Apple

Cortana nadal nabija się z Siri i niestety jest w tym trochę prawdy

KK
Konrad Kozłowski
48

Microsoft nie zamierza zrezygnować z seri reklam, w których, nie bójmy się użyć tego słowa, upokarza wręcz produkty Apple. Mamy za sobą spoty z iPadem i Surface'ami, mamy za sobą porównania Lumii i iPhone'a. Od pewnego czasu to Siri i Cortana występują w głównych rolach w reklamach Microsoftu, a tej...

Microsoft nie zamierza zrezygnować z seri reklam, w których, nie bójmy się użyć tego słowa, upokarza wręcz produkty Apple. Mamy za sobą spoty z iPadem i Surface'ami, mamy za sobą porównania Lumii i iPhone'a. Od pewnego czasu to Siri i Cortana występują w głównych rolach w reklamach Microsoftu, a tej ostatniej trudno odmówić słuszności.

W momencie premiery asystenta głosowego Siri, taka nowość potrafiła zaintrygować. Po raz pierwszy możliwe było zadawanie naturalnie brzmiących pytań urządzeniu elektronicznemu, które można zabrać ze sobą gdziekolwiek chcemy. Od tamtego czasu niewiele się jednak zmieniło. Nie biorąc nawet pod uwagę faktu braku pojawienia się wsparcia dla naszego języka, to tak naprawdę trudno mówić tu o jakichkolwiek osiągnięciach Apple w tej kwestii w ostatnim czasie. Nawet na samych prezentacjach firmy Siri nie odgrywa już żadnej istotnej roli, a swojego czasu otwierał nawet takie wydarzenie jak WWDC (żart o Samsungu wyborny).

Gdy przedstawiono Cortanę, momentalnie okazało się, jak wiele można jeszcze zrobić i jak bardzo można ułatwić współpracę z telefonem. I wcale nie mam tu na myśli projektów rodem z filmów sci-fi. Takie funkcje jak przypomnienie o czymś podczas rozmowy z konkretną osobą nie powinno sprawić inżynierom Apple zbyt wiele trudności, ale wyraźnie widać, że Apple zaniedbało swojego asystenta głosowego i nie zamierza w najbliższym czasie nic z tym zrobić. Dobitnie pokazuje to pierwsza z reklam (powyżej). Drugi klip skupia się na specjalnym etui dedykowanemu smartfonowi HTC, co w pewnym momencie udało się nawet zabawnie przedstawić.

Microsoft świetnie punktuje Apple w ostatnim czasie, bo choć produkty zaprojektowane w Cupertino nadal świetnie się sprzedają, to brakuje im tego "czegoś", co zachwycało klientów poprzednimi razami. Niecierpliwie wyczekiwałem premiery iPhone'a 6, ale obydwa nowe modele nie przekonały mnie do siebie, nawet, a może przede wszystkim, pod względem wizualnym. A tego po Apple bym się nie spodziewał. Ciekawsze pomysły prezentuje ostatnio konkurencja, nikogo nie powinno więc dziwić z jaką łatwością przychodzi tworzenie takich spotów, jak te obydwa powyżej.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu