104

Coraz głośniej mówi się o powrocie Nokii na rynek smartfonów – czyżby to zdjęcie jest tego preludium?

Mój sentyment do Nokii nie jest przypadkowy – większość telefonów, jakie w ogóle posiadałem (od grubo ponad dekady) to właśnie produkcje z Finlandii – szczerze powiedziawszy, każdy „skok w bok” kończył się u mnie rozczarowaniem – czy był to Sony Ericsson T630i, czy Samsung, czy Siemens, do Nokii zawsze wracałem. Przeżyłem model 3310, męczyłem się […]

Mój sentyment do Nokii nie jest przypadkowy – większość telefonów, jakie w ogóle posiadałem (od grubo ponad dekady) to właśnie produkcje z Finlandii – szczerze powiedziawszy, każdy „skok w bok” kończył się u mnie rozczarowaniem – czy był to Sony Ericsson T630i, czy Samsung, czy Siemens, do Nokii zawsze wracałem. Przeżyłem model 3310, męczyłem się z Symbianem, przesiadłem się na Windows Phone. Nokia to dla mnie swego rodzaju symbol. Symbol telefonu.

Nokia z Androidem

Nie ma co się spodziewać, że Nokia powróciwszy na rynek smartfonów będzie „bawić się” z Windows. Nawet, jeżeli tak się stanie, będzie to jeden model, raczej budżetowy i mało liczący się w portfolio. Chociaż ja się tego nie spodziewam – Finowie będą próbować szczęścia z Androidem i dla Nokii jest to jedyny słuszny wybór. Mobilny Windows nie poprawi sytuacji firmy – powiem więcej. Sytuacji firmy nie poprawił również wcześniej – zrobiły to pieniądze płynące szerokim strumieniem z Microsoftu, a ponadto późniejsze przejęcie działu mobilnego, który był ogromną kulą u nogi Nokii. Nokia pozbyła się tego, co generowała straty, skupiła się na tym, co przynosi zysk. I jeszcze na tym „zarobiła”, chociaż trudno jest oprzeć się wrażeniu, że koniec pewnego okresu w historii Nokii był raczej smutny – mimo perspektyw, które nie były najgorsze.

Nokia-C1-Android-phone-render

Nokia już raz pokazała, że potrafi „zrobić” dobre urządzenie z Androidem. Inaczej – wykonał go kto inny (Foxconn), a Finowie użyczyli jedynie logo. No, gdybym nie wspomniał o oprogramowaniu, byłbym złośliwy. To, co pokazał tablet N1 jest czymś nowym w świecie Androida i kto wie – może po wielkim „comebacku” Finów na rynek smartfonów nieźle namiesza.

W Sieci od pewnego czasu krąży grafika przedstawiająca rzekomo render Nokii C1 – pierwszego smartfona firmy z Androidem, który ma się pojawić po wygaśnięciu umów Nokii z Microsoftem, wedle których przed końcem grudnia Nokia nie wypuści na rynek żadnego smartfona. Z moich źródeł wynika (jeżeli nie interesują Was plotki – przenieście się akapit dalej), że Nokia przez ten okres testowała przynajmniej trzy prototypy dopasowując własną wariację na temat Androida do tego typu urządzenia mobilnego. W bardzo małych „nakładach” zostały one stworzone właśnie przez Foxconna, skupiono się głównie na oprogramowaniu dla przyszłych produkcji Nokii.

Ciekawe słuchy doszły mnie również odnośnie powrotu Nokii na rynek. Może się okazać, że wcale nie zobaczymy tych smartfonów w Europie – Nokia może najpierw uderzyć w rynki azjatyckie po to, by w dłuższej perspektywie czasu zastanowić się nad Europą. To by sugerowało podobne podejście, jak w przypadku Nokii N1.

Nokia C1 charakteryzuje się „bezramkową” stylistyką, 5-calowym ekranem zapewne w rozdzielczości Full HD i co ciekawe – procesorem Intel Atom oraz 2 GB pamięci RAM. Za funkcje fotograficzne odpowiadać ma tandem kamer – z tyłu 8 MP i z przodu 5 MP.

Grafika: 1, 2