Samsung

Co znajdziemy w Galaxy S7? Pojawiają się doniesienia na temat kolejnego flagowca Samsunga

MS
Maciej Sikorski
23

Kilka dni temu pisałem, że nie czekam na premierę nowego flagowca Samsunga (to samo dotyczy produktów konkurencji), ale jednocześnie wypada informować o zmianach, jakie może szykować koreański producent, nowościach, jakie pojawią się w modelu Galaxy S7. Od premiery tego sprzętu dzieli nas już niewie...

Kilka dni temu pisałem, że nie czekam na premierę nowego flagowca Samsunga (to samo dotyczy produktów konkurencji), ale jednocześnie wypada informować o zmianach, jakie może szykować koreański producent, nowościach, jakie pojawią się w modelu Galaxy S7. Od premiery tego sprzętu dzieli nas już niewiele czasu, więc pogłoski można uznać za wiarygodne - trudno byłoby teraz wprowadzać w smartfonie istotne zmiany. Czego zatem należy się spodziewać po rakiecie od Samsunga?

Czytając informacje na temat smartfonu (publikuje je the Wall Street Journal), w oczy rzuca się przede wszystkim to, że nowy smartfon nie będzie rewolucją. Czy to powinno dziwić? Ja zaskoczony raczej nie jestem - wspominałem przecież, że trudno dzisiaj o naprawdę mocną niespodziankę na rynku mobilnym, o prawdziwą petardę, innowację, która da jakiemuś producentowi przewagę nad konkurencją. Firmy korzystają z tych samych lub podobnych rozwiązań, unowocześniają swoje smartfony w podobny sposób. Galaxy S7 może być kolejnym tego przykładem.

Z przecieków opublikowanych w WSJ wynika, że smartfon Samsunga otrzyma np. ekran rozpoznający siłę nacisku. A zatem coś, co wprowadziły już firmy Apple i Huawei. Czytamy o skanerze siatkówki oka w niektórych wersjach (Chińczycy i z tym już eksperymentują) oraz o USB typu C, który ma m.in. przyspieszyć ładowanie baterii w smartfonie. Trudno tym zaskoczyć. Ponoć nie zmieni się zbytnio wygląd urządzenia, na rynku pojawi się także model z zakrzywionym ekranem - ciekawe, czy w tym roku korporacja przygotuje odpowiednią ich liczbę?

Sprzęt prawdopodobnie zostanie pokazany podczas targów MWC 2016, na rynek może trafić już w marcu. Na koniec napiszę, że udoskonalanie smartfonów powinno cieszyć użytkowników. Piszę, że rewolucji raczej nie będzie, ale to nie oznacza, że w sprzedaży pojawi taki sam czy gorszy sprzęt. Nie, czeka nas ewolucja, która też jest bardzo mile widziana. Zwłaszcza, gdy przełoży się ona na jakość użytkowania urządzenia. Ludzie nie chcą (chyba?) "laserów" w telefonie - domagają się sprawnie działającego telefonu i to powinni dostać.

Ps. Zapraszamy do naszej recenzji Samsung Galaxy S7 oraz materiału wideo o SGS7

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

SamsungSmartfonGalaxy S7