1

„Co z moim psem?”, czyli cięcie kosztów kontra wieloletni gracze

Zgodnie z listopadowymi zapowiedziami Marka Pincusa, CEO Zyngi, z końcem roku nachodzi także kres dla kilkunastu z gier. Dokładnie jedenaście tytułów z początkiem roku będzie niedostępnych dla wszystkich graczy. Niby nic wielkiego, lecz moim zdaniem jest to kolejny dowód na to, jak niestabilną platformą jest Facebook. Tak, Facebook… Zapytacie dlaczego w to wszystko wmieszałem Facebooka. […]

zynga-shut-down-noticeZgodnie z listopadowymi zapowiedziami Marka Pincusa, CEO Zyngi, z końcem roku nachodzi także kres dla kilkunastu z gier. Dokładnie jedenaście tytułów z początkiem roku będzie niedostępnych dla wszystkich graczy. Niby nic wielkiego, lecz moim zdaniem jest to kolejny dowód na to, jak niestabilną platformą jest Facebook. Tak, Facebook…

Zapytacie dlaczego w to wszystko wmieszałem Facebooka. Gdyby nie popularność tego portalu społecznościowego, Zynga prawdopodobnie nigdy nie urosłaby do takich rozmiarów, które udało jej się osiągnąć. W jednym z wywiadów Pincus porównał Facebooka do takich platform jak iOS czy Android – jeżeli rzeczywiście tak sądzi i na tym przekonaniu opiera działanie swojej firmy, to uważam że będzie mu się powodzić coraz gorzej. Facebook to trend. Wraz z jego końcem, może (lecz nie musi co prawda) nadejść koniec dla usług opartych o jego istnienie. Zynga co prawda próbuje się uniezależnić, ale czy jej się to uda?

Clipboard01

Jedną z wielu przyczyn cięcia kosztów przez Zyngę jest z całą pewnością rosnąca popularność mobilnego dostępu do Facebooka i innych portali, gdzie Zynga była po prostu do niedawna nieobecna. Po IPO cena jednej akcji Zyngi wynosiła 10 dolarów, by dziś oscylować w granicach niewiele ponad 2 dolarów. Środki finansowe i zaangażowanie firmy zostało więc przeniesione z wielu starszych tytułów na te nowsze i zdecydowanie bardziej perspektywiczne. Taki scenariusz ma ogromne szanse na powtórkę w ciągu kolejnych lat, a to może jedynie zirytować graczy.

Intel partnerem technologicznym AntywebBy wynagrodzić zainwestowany czas graczy (i ich prawdziwe pieniądze), Zynga przygotowała „pakiety powitalne” dla tych osób w wielu innych grach. Mimo to, pod oficjalnymi postami informującymi o zamknięciu gier, przetoczyła się dosłowna fala goryczy i zapowiedzi o całkowitej rezygnacji z dalszego grania.

Aktualnie Zynga ma w swojej ofercie ponad 30 gier – można je znaleźć na Facebooku, systemach iOS czy Android oraz na Zynga.com. Naturalną koleją rzeczy jest pozbywanie się nieprzynoszących już zysków projektów, lecz zamknięte tytuły stanowiły blisko jedną czwartą asortymentu Zyngi. Wystarczy wyczekiwać, które „zatoną” jako następne.

Lista zamkniętych gier: PetVille, Mafia Wars 2, FishVille, Vampire Wars, Treasure Isle, Indiana Jones Adventure World, Mafia Wars Shakedown, Forestville, Montopia, Mojitomo, Word Scramble Challenge.

Źródło: TechCrunch.