52

Co wolno w Google Glass?

Nowe technologie to nie tylko nowe możliwości i ułatwienia w codziennych obowiązkach, to także wyzwania dla użytkowników, którzy powinni używać ich w sposób świadomy. Czy wynalazek od Googla zmieni przyjęte zasady obyczajowe obowiązujące w sferze publicznej? Google Glass to wynalazek, na który czeka cały technologiczny świat. Bez wątpienia jest to sprzęt, jaki może zrewolucjonizować nasze […]

Nowe technologie to nie tylko nowe możliwości i ułatwienia w codziennych obowiązkach, to także wyzwania dla użytkowników, którzy powinni używać ich w sposób świadomy. Czy wynalazek od Googla zmieni przyjęte zasady obyczajowe obowiązujące w sferze publicznej?

Google Glass to wynalazek, na który czeka cały technologiczny świat. Bez wątpienia jest to sprzęt, jaki może zrewolucjonizować nasze życie, podobnie jak zrobiły to telefony komórkowe. Nie trzeba być wizjonerem, żeby zobaczyć jaki potencjał drzemie w rozszerzonej rzeczywistości (Augmented Reality), w której będzie funkcjonował użytkownik okularów od Googla. AR może znaleźć zastosowanie w medycynie, szkolnictwie, marketingu, może stać się integralną częścią naszego życia, otwierając zupełnie nowe możliwości przed człowiekiem poruszającym się w połączeniu wirtualnego i rzeczywistego świata.

Oczywiście, oprócz nowych możliwości, przed nami również nowe problemy natury obyczajowej i prawnej, które będzie trzeba rozwiązać. Skąd mamy wiedzieć, że osoba, z którą rozmawiamy nie nagrywa nas w momencie, gdy sobie tego nie życzymy? Właśnie z tego powodu wiele dyskutuje się o tym, by Google Glass w jasny sposób pokazywały i informowały, kiedy włączone jest nagrywanie.

Temat właściwego sposobu używania Google Glass znów powrócił na tapetę za sprawą incydentu, który miał miejsce w Seattle. Early adopters (gdybym miał pokusić się o tłumaczenie nazwałbym ich wczesnymi testerami) mają dostęp do Google Glass od prawie dziewięciu miesięcy, dzięki czemu mamy możliwość zobaczenia pierwszych wrażeń z ich użytkowania. To także świetna okazja, żeby na ich podstawie podyskutować o zagrożeniach wynikających z nowej technologii, która nadciąga wielkimi krokami. W kontekście Google Glass dużo się mówi np. o zakazie prowadzenia samochodu w nich, bowiem mogłoby to stwarzać zagrożenie na drodze.

Coraz więcej mówi się również o etykiecie związanej z używaniem okularów z rozszerzoną rzeczywistością, a takie incydenty, jak ten opisany przez The Daily Dot są znakomitą okazją do podyskutowania na ten temat. Historia w skrócie przedstawia się następująco: Nick Starr inżynier z Seattle poszedł ze swoim partnerem do restauracji. W momencie, gdy już mieli przystąpić do zamawiania dania, został poproszony przez pracownika restauracji o zdjęcie inteligentnych okularów. Po krótkiej sprzeczce z pracownikiem, w której wskazał, że w regulaminie restauracji nie ma zakazu używania okularów, postanowił skapitulować i wyszedł. Później swoim niezadowoleniem podzielił się na Facebooku, w poście który napisał zaznaczał, że nigdzie w regulaminie restauracji nie ma mowy o zakazie używania Google Glass. Okazuje się, że restauracja, do której trafił Nick należy do właściciela, który we wszystkich posiadanych lokalach zakazuje używania okularów z rozszerzoną rzeczywistością, ma bowiem wątpliwości, czy prywatność innych klientów nie jest w ten sposób naruszana.

Sytuacja, która miała miejsce w Seattle, wydaje się być przyczynkiem do szerszej debaty, która pojawi się z momentem komercyjnej premiery Google Glass. Powstaje pytanie, czy użytkownicy udźwigną odpowiedzialność, jaką niesie nowa technologia, dająca ogromne możliwości? Może potrzebne będzie dostosowanie prawa (które niejednokrotnie nie nadąża za nowoczesnymi technologiami), jakie będzie regulowało dopuszczalny zakres używania okularów od Googla. Niewątpliwie stoimy u progu kolejnej rewolucji technologicznej, która potrzebowała będzie głębszej debaty. Dlatego warto zacząć się zastanawiać już dzisiaj nad konsekwencjami i zagrożeniami, jakie związane są z przełomowym wynalazkiem Googla, by nie zostać zaskoczonym po raz kolejny.

Przyzwyczailiśmy się do osób prowadzących rozmowy telefoniczne i korzystające ze swoich telefonów dosłownie wszędzie: w komunikacji miejskiej, miejscach publicznych, restauracjach, a nawet w kinie. A jak będzie z Google Glass? Czy będziemy musieli pogodzić się z tym, że możemy być nagrywani i fotografowani podczas każdej rozmowy (wyobraźcie sobie rozmowę kwalifikacyjną, która potem będzie rozkładana na elementy pierwsze w poszukiwaniu idealnego kandydata), bowiem okulary te staną się integralną częścią rzeczywistości i stanie się to powszechną praktyką, którą wszyscy będziemy musieli zaakceptować?