54

Ciemny motyw w Messengerze już dostępny – zobacz jak go włączyć

Długo musieliśmy czekać na tę możliwość, ale nareszcie jest to możliwe - ciemny motyw w Messengerze został udostępniony i możecie go włączyć już dzisiaj!

Zapowiedzi i przecieki dotyczące ciemnego motywu w Messengerze pojawiały się od jakiegoś czasu, ale z jakichś powodów Facebook opóźniał wdrożenie tej funkcji do komunikatora. Niektórzy z użytkowników dysponowali taką możliwością nieco wcześniej, ale była to dość wąska grupa, której czasami odbierano nawet tę opcję w aplikacji. Wygląda jednak na to, że Facebook jest już gotowy na szerokie włączenie ciemnego motywu w Messengerze, a poniżej opisaliśmy, jak to zrobić.

Ciemny motyw w Messengerze – jak włączyć

Nie odwiedzajcie zbyt wcześnie ustawień aplikacji, bo Facebook postanowił nieco ukryć przełącznik odpowiedzialny za włączenie ciemnego motywu. Okazuje się, że jego wywołanie możliwe jest poprzez… wysłanie emotki z księżycem do dowolnej osoby. Wtedy aplikacja poinformuje Was o odkryciu nowej funkcji i zaoferuje przejście do ustawień. Tam na samej górze będzie znajdował się teraz przełącznik, za pomocą którego włączycie ciemny motyw w Messengerze.

Jaki smartfon do 1000 zł wybrać?

Muszę przyznać, że pierwsze kilka chwil z nowym wyglądem komunikatora jest… dziwne. Przywykłem do jasnego interfejsu Messengera, który po ostatnich aktualizacjach stracił wiele zbędnych elementów, stał się bardziej przestrzenny i czytelny, dlatego taka nagła zmiana jest dość zaskakująca. Naturalnie wszystkie Wasze dotychczasowe ustawienia pozostają niezmienione – kolor czatu (dymków), domyślne emotki i inne elementy będą wciąż wyglądać tak samo, z tą różnicą, że zamiast jasnego tła jest ono kompletnie czarne.

Jaki komunikator jest najlepszy?

Oczywiście ciemny motyw w Messengerze witam z otwartymi ramionami. Udało mi się go uruchomić na Androidzie i iOS-ie, Wy też nie powinniście mieć z tym większych problemów. Najwyraźniej Facebook uznał, że rozpowszechnienie nowości w taki organiczny sposób jest najlepszym wyjściem, bo zainteresują się nim w pierwszej kolejności ci, którzy faktycznie go potrzebują.

Teraz czas na samego Androida i iOS-a. Co Wy na to?