16

Ciemny motyw jako funkcja przeglądarki: Google zamiast rozwiązać problem, próbuje go obejść

Ciemny motyw na Androidzie? Jest. Ciemny motyw na iOS? Jest. I choć twórcy od wielu miesięcy aktualizują swoje aplikacje, tak niektórzy wciąż mają pod górkę. Odnoszę wrażenie, że najwięcej problemów ma samo Google. Nowy pomysł na wymuszenie trybu ciemnego w ich flagowym produkcie jest zaskakująco... dziwny.

Niektóre rzeczy wychodzą lepiej Google, inne Apple czy Microsoftowi. Ten ostatni całkiem nieźle poradził sobie z trybem ciemnym w Windows 10 (choć wciąż brakuje mi automatycznego przełączania np. o zmroku), natomiast najlepiej wyszło to Apple w iOS 13 i macOS, gdzie interfejs i  systemowe aplikacje były gotowe na czas. Google zalicza opóźnienia, brak spójności pomiędzy aplikacjami z niejasnych powodów i wygląda na to, że nawet Facebook zdąży zaktualizować swoje aplikacje prędzej, niż oni.

— przeczytacie w tekście Ciemny motyw w aplikacjach Google na iOS to jakaś loteria lub żart, który kilka dni temu przygotował Konrad, a ja sam zastanawiałem się kilka dni temu kiedy mój Gmail zacznie działać w trybie ciemnym.

chrome

Chrome na iOS

Nie ma jednak nic gorszego, niż wyszukiwarka Google bijąca po oczach wieczorową porą, gdy pozostały interfejs systemu, czy wyglądaj samej przeglądarki jest ustawiony na tryb ciemny. I to bez większego znaczenia, czy mówimy o iOS, czy też o Androidzie. Ciemne Safari, ciemny Chrome, Edge, czy Firefox — wyszukiwarka i tak będzie biała. Od dłuższego czasu wiele stron internetowych wprowadza zmiany umożliwiające automatyczne przełączanie się ich kolorystyki w zależności od tego, z jakiego trybu korzysta użytkowników. W przypadku wyszukiwarki Google to chyba niemożliwe, gdyż programiści z Mountain View postanowili podejść do tego problemu w nieco inny sposób — postanowili obejść go z wykorzystaniem przeglądarki Chrome.

Chrome i wyszukiwarka Google. Tryb ciemny coraz bliżej?

Zobacz też: Ciemny motyw na każdej stronie – super nowość zmierza do Chrome’a

Najnowsza zmiana w kodzie Chromium, która pojawiła w repozytorium kilka godzin temu, sugeruje, że już wkrótce pojawi się nowa opcja w chrome://flags pozwalająca przeglądarce automatycznie dostosować kolorystykę strony z wynikami wyszukiwania Google (Search results page — SRP). Na temat #enable-android-dark-srp nie ma w chwili obecnej zbyt wielu informacji, ale wygląda na to, że Google postanowiło w nieco inny, niż spodziewany, sposób podejść do tematu swojej wyszukiwarki. Skorzysta z dostępnych już mechanizmów odwracania kolorów, które już działają w Chrome.

chrome

Chrome na Androida z aktywowaną flagą #darken-websites-checkbox-in-themes-setting

Wiele stron wykorzystuje CSS do automatycznego przełączania się między kolorystykami. Zabieg ten pozwala wszystkim przeglądarkom na poprawne wyświetlanie stron w trybie ciemnym. Google decyduje się na nieco dziwne kroki, tym bardziej, że rozwiązanie, nad którym prowadzone są prace, zarezerwowane będzie wyłącznie dla Chrome. Mam jednak nadzieję, że to tylko próby i testy i zmiany, które są szykowane przez programistów firmy, wprowadzone zostaną po stronie serwera w taki sposób, że strony z wynikami  Google będą wyświetlane w trybie ciemnym, bez względu na używaną przeglądarkę, czy system operacyjny.

Źródło: 9to5Google

Aktualizacja 26.05

chrome canary

Zmiany w wyświetlaniu wyników wyszukiwania w trybie ciemnym pojawiły się teraz w Chrome Canary. Podobnie, jak to miało miejsce w przypadku Chromium, by aktywować nowy wygląd trzeba skorzystać z zaawansowanych ustawień i flag. Po uruchumieniu przeglądarki w pasku adresu należy wpisać chrome://flags i wyszukać #enable-android-dark-search. Po zmianie ustawień na Enabled i ponownym włączeniu aplikacji, kolorystyka wyników wyszukiwań dostosuje się automatycznie do ustawień Chrome i systemu — w trybie ciemnym będą one wyświetlane w dużo łagodniejszy dla oczu sposób.

chrome canary

Następnym krokiem będzie udostępnienie tego rozwiązania wszystkim, którzy korzystają ze stabilnej wersji przeglądarki Chrome. Kiedy to nastąpi? Tego nie wiadomo, jednak warto trzymać rękę na pulsie — wygląda to zdecydowanie lepiej niż poprzednio.