chrome canary
6

Google nareszcie robi porządek z rozszerzeniami w Chrome

Rozszerzenia to bez wątpienia jedna z największych zalet nowoczesnych przeglądarek. Ale zarządzanie nimi wcale nie należy do najprzyjemniejszych, dlatego Google aktualizuje i poprawia Chrome'a.

Z ilu rozszerzeń korzystacie?  Ja na potrzebę tego artykułu zrobiłem małą kalkulację i okazało się, że naliczyłem ich aż 19. To niemalże 20 rozszerzeń w przeglądarce, która niegdyś była jedynie okienkiem na strony internetowe, a dziś stała się nawet platformą/systemem operacyjnym, który jest wystarczający do pracy i rozrywki na tak wielu płaszczyznach.

Oparta o Chromium przeglądarka Edge to jedna z lepszych decyzji Microsoftu

Czego używam? Chociażby OneTaba pozwalającego zrzucić wszystkie otwarte karty do zaledwie jednej. Instapaper, Pocket, Facebook Save czy Send to Kindle, których cel doskonale znacie. Dodatkowo Pushbullet, Tłumacz Google, Currently (strona startowa) i wiele innych. Obecność wszystkich ikonek na wysokości pasku adresu jest strasznie niewygodna, więc widoczne pozostały tylko te najbardziej potrzebne, co nie zmienia faktu, że aktualne rozwiązanie nie jest idealne, jeśli chodzi o zarządzanie rozszerzeniami.

W deweloperskiej wersji Chrome oznaczonej numerem 75 przed miesiącem znalazła się flaga aktywująca nowy wygląd podmenu, w którym znajduje się lista z nazwami zainstalowanych rozszerzeń. Do tej pory wszystkie znajdowały się w menu głównym, ponad pozostałymi pozycjami. Dodatkowo, na szczycie listy obecny jest skrót pozwalający na przejście do podstrony w ustawieniach z opcjami rozszerzeń. Dzisiaj wygląda nieco lepiej, co ukazał Leopeva64-2 na reddicie. Co więcej, nawet nadchodzący wielkimi krokami Edge od Microsoftu posiada taki przycisk, pod którym umieszczona została lista zainstalowanych rozszerzeń z możliwością zarządzania nimi.

Już planuję jak zastąpić Chrome’a nowym Edge – na Androidzie

Taka zmiana była i jest bardzo potrzebna, więc naprawdę liczę na rychłe wprowadzenie jej do stabilnej wersji, bym mógł z niej zacząć korzystać na każdym komputerze, gdzie mam zainstalowaną przeglądarkę Google. Czy Microsoft zdoła mnie przekonać do Edge, jak zrobił to prawie z Kubą z redakcji? To niewykluczone, ale wygryźć Chrome’a z każdego urządzenia, na którym go używam…

 

Źródło, obrazki: Mspoweruser / Leo Varela (komentarze)