10

Chrome kilka lat po Safari dostał ważną funkcję. Gdzie wypada lepiej?

Do tej pory użytkownicy najpopularniejszej przeglądarki na świecie Google Chrome, którzy odkładają sobie znalezione materiały w sieci do przeczytania na później, musieli posiłkować się zewnętrznymi rozszerzeniami. Teraz funkcja ta wdrożona została natywnie do tej przeglądarki.

Wcześniej funkcja ta dostępna była tylko w mobilnej wersji Google Chrome na iOS, gdzie mogliśmy odkładać na później znalezione artykuły na smartfonie (jednak bez synchronizacji z desktopową wersją przeglądarki). Na desktopie i na smartfonach z Androidem bez rozszerzeń, dostępne było tylko archaiczne rozwiązanie (jeszcze nie zaktualizowane na stronie pomocy Google), polegające na zapisaniu całych stron na dysku urządzenia.

Obecnie w Google Chrome pojawiła się ta funkcja w desktopowej wersji przeglądarki z synchronizacją z wersją mobilną. Na razie tylko dla użytkowników urządzeń Apple, a dla Androida i Windowsa ma się pojawić w wersji 90. Jednak już teraz możecie ją włączyć w formie eksperymentalnej, wklejając ten link do paska swojej przeglądarki – chrome://flags/#read-later i wybierając przy niej opcję – Enabled.

Odkładanie artykułów na później w Safari

Dla porównania, zerknijmy jednak najpierw jak to działa w Safari. Artykuły do przeczytania na później możemy odkładać do osobnej zakładki w przeglądarki o nazwie Czytelnia. Wystarczy tu skorzystać z plusa przy adresie strony, by móc zapoznać się ze znalezionymi artykułami w późniejszym czasie.

Tak odłożone pozycje możemy też z poziomu menu zapisywać do przeczytania w trybie offline. Przydatne, gdy mamy dużo artykułów, a wybieramy się w jakąś dalszą podróż czy to samolotem czy pociągiem bez stałego czy stabilnego połączenia z siecią.

Niestety, nie jest to w pełni funkcjonalnie rozwiązane. Zapisane artykuły do odczytu poza siecią wprawdzie zapisują się automatycznie w mobilnej wersji przeglądarki Safari, ale nie są dostępne w trybie offline. Próbowałem na różne sposoby uruchomić ten artykuł na iPhone – tryb samolotowy, tylko odłączenie połączenia WiFi i sieci komórkowej czy nawet zapisanie go najpierw lokalnie i dopiero przejście w offline – bezskutecznie. Zapisany artykuł do przeczytania poza siecią można odczytać jedynie w desktopowej wersji przeglądarki w trybie offline.

Odkładanie artykułów na później w Google Chrome

Jak to rozwiązanie działa w Google Chrome? W desktopowej wersji przeglądarki dodatkowa zakładka pojawia się po prawej stronie w pasku z ulubionym stronami (musi być więc uaktywniona), a dodawanie do niej stron odbywa się przez prawoklik myszy na karcie danej strony.

Do przeczytania uruchamia się podobnie jak foldery z ulubionymi stronami, czyli nie jako panel jak w Safari, a wysuwane menu.

Nie ma tu dodatkowych opcji zapisania danej strony, jedynie możliwość oznaczenia ją jako przeczytaną czy usunięcie jej z listy.

W wersji mobilnej przeglądarki tak zapisane strony również pojawiają się automatycznie, do tego z częściowym zapisem do odczytu offline. Niestety, zapisuje się tylko tekst bez obrazków, a szkoda, bo było to wtedy w pełni funkcjonalne rozwiązanie, przydatne w miejscach bez połączenia z siecią.