8

Chrome na Androida wkrótce… przyspieszy? Aplikacja doczeka się 64-bitowego wsparcia

Są użytkownicy którzy czekali na to od lat: Chrome na Androida nareszcie doczeka się 64-bitowego wydania!

Google Chrome ma wiele asów w rękawie. Powody dla których to właśnie propozycja internetowego giganta jest najpopularniejszą przeglądarką na świecie można wymieniać naprawdę długo, bo… no nie ukrywajmy — mimo tego że ma swoje za uszami, pod względem wygody właściwie nie ma sobie równych. A z odpowiednimi dodatkami — potrafi zamienić się w naprawdę potężne narzędzie, w którym przeglądanie internetu to tylko jedna z opcji. Niestety — tym kombajnem jest też często w kontekście szybkości działania — a jej konkurencja, dla bardziej obrazowego porównania, wydaje się wówczas być wysokiej klasy samochodem osobowym. Ale, przynajmniej w wariancie na Androida, idą zmiany. Mimo że 64-bitowa architektura w systemie hula od wielu lat, Google wciąż nie przeskoczyło na 64-bity. Ale wkrótce to się zmieni — przynajmniej dla najnowszych urządzeń.

64-bitowy Google Chrome na Androida już od wersji 85

Jak informuje Android Police, zarówno stabilne jak i betatestowe wersje przeglądarki oznaczone numerkiem 83 i 84 wciąż są aplikacjami 32-bitowymi. Ale te z Chrome Dev i Chrome Canary (czyli, kolejno, 85 i 86) są już pełnoprawnymi aplikacjami 64-bitowymi, które gdy trafią do wszystkich — na urządzeniach z Androidem 10 i nowszymi będą instalowały automatycznie wersję 64-bitową przeglądarki. Użytkownicy mający dostęp do najnowszych wersji testowych pokusili się o szybki benchmark z Octane 2.0 — i rezultaty jakie są, każdy widzi. Teraz pojawia się tylko pytanie: ile w tym zasługi przystosowania do nowej architektury systemu, a ile… lepszej optymalizacji samej przeglądarki?

Jestem ciekawy czy faktycznie nadchodzące wersje 64-bitowe faktycznie będą zauważalnie szybsze z perspektywy użytkowników. Najbardziej jednak szokuje mnie, że Google zwlekało z tą aktualizacją aż do 2020 roku, podczas gdy konkurencja porzuciła wsparcie dla 32-bitowych aplikacji kilka lat temu. No ale oni mieli dużo łatwiejszą sytuację, bo sami rozdają karty i kontrolują jakie podzespoły trafiają na rynek…

Źródło: Android Police