24

Chrome 36 z usprawnionymi powiadomieniami i nową stroną incognito stabilny

Kolejna, oznaczona numerkiem 36 wersja przeglądarki Chrome ląduje w stabilnym kanale wydawniczym. Tym razem programiści zza wielkiej wody skupili się na poprawkach w systemie powiadomień, nowej karcie trybu incognito, a także launcherze, który wreszcie stał się dostępny również dla użytkowników Linuksa. Chrome to ociężałe bydle. Po uruchomieniu przeglądarki wiatrak w moim laptopie uruchamia się dwukrotnie […]

Kolejna, oznaczona numerkiem 36 wersja przeglądarki Chrome ląduje w stabilnym kanale wydawniczym. Tym razem programiści zza wielkiej wody skupili się na poprawkach w systemie powiadomień, nowej karcie trybu incognito, a także launcherze, który wreszcie stał się dostępny również dla użytkowników Linuksa.

Chrome to ociężałe bydle. Po uruchomieniu przeglądarki wiatrak w moim laptopie uruchamia się dwukrotnie częściej, co bynajmniej nie jest przejawem radości z powodu działającego programu. Potwierdzeniem tych słów niech będzie chociażby ostatni tekst Filipa, w którym informował o sposobie, w jaki program Google’a zapewnia sobie odpowiednią moc obliczeniową.

Nic nie wskazuje na to, aby wersja oznaczona numerkiem 36 wprowadzała w tym aspekcie jakąkolwiek rewolucję. Twórcy położyli nacisk na zupełnie inne aspekty działania przeglądarki – wizualne. Jest to szczególnie widoczne w systemie powiadomień znanym też jako „Rich Notifications”. Są to pływające okienka, które nie tylko informują nas o poczcie e-mail, wydarzeniu z kalendarza czy innych wydarzeniach, ale również pozwalają na szybką reakcję – usunięcie wiadomości, odhaczenie zadania itd. Działa to trochę niczym powiadomienia w Androidzie, które od pewnego czasu również są opatrzone dodatkowymi przyciskami do podejmowania akcji. W Chrome 36 nie dokonała się jakaś wielka rewolucja w tym aspekcie. Widać tutaj już jednak pierwsze oznaki Material Design, bo w nowej wersji „chmurki” są bardziej spłaszczone i minimalistyczne.

2014-07-17_135330

To samo zobaczmy na nowej karcie w trybie incognito, którą też delikatnie odświeżono. Ikonka postaci w okularach i kapeluszu to niemalże kwintesencja tego, czym jest nadchodzący Material Design. Zapewne to dopiero początek nowości i z czasem zobaczymy kolejne elementy wpisujące się w tę stylistykę. Jakie? Nie wiadomo. Użytkowników systemów z rodziny Linux ucieszy informacja o wprowadzeniu launchera. Dotąd był on zarezerwowany jedynie dla Windowsów i OS X.

2014-07-17_140118

Co pod maską? Inżynierowie Google nie próżnowali, bo choć nie ma tu jakiś głośnych zmian, to pojawiło się wsparcie dla kolejnych technologii webowych – w tym HTML Imports, za pomocą których można odseparować strony z np. bibliotekami JavaScript czy arkuszami stylu CSS. Wprowadzono też obsługę funkcji object.observe() i element.animate(). Nowości dopełnia 26 załatanych luk bezpieczeństwa. Tradycyjnie też ma być stabilniej i wydajniej (jak zwykle).

Równolegle debiutuje też mobilna wersja Chrome. Tutaj nowości jest jeszcze mniej. Warto wspomnieć na pewno o powrocie obrazków Doodle na stronę nowej karty przeglądarki. Usprawnień doczekał się też silnik renderujący tekst, który ma sobie lepiej radzić z desktopowymi wersjami witryn. Nie obeszło się też bez poprawek bezpieczeństwa, a także usprawnień na polu stabilności i wydajności.