40

Chiny nie zwalniają tempa, stacja kosmiczna Tiangong ma być gotowa w 2022 r.

Czas, kiedy na Chiny w wyścigu kosmicznym patrzyło się z lekkim przymrożeniem oka i rzucało przekąsem, że „gdyby nie rosyjskie technologie...”, przeszedł do historii. Państwo Środka rozwija swoje programy kosmiczne w takim tempie, że czasem ciężko nadążyć za informacjami o kolejnych, dodajmy bardzo ambitnych planach. W najbliższym czasie pokazem siły ma być budowa stacji kosmicznej Tiangong, która rozpoczyna się w tym roku i ma być gotowa w 2022 r. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, amerykańska administracja będzie musiała przemyśleć kilka spraw związanych ze swoimi programami kosmicznymi.

Pokaz siły

Do realizacji tego ambitnego przedsięwzięcia chiński plan przewiduje wystrzelenie 11 misji. Trzy z nich mają wynieść moduły stacji, cztery mają za zadanie dostarczyć wyposażenie stacji, cztery misje określono jako załogowe. Poszczególne moduły będą wynoszone przez rakiety Długi Marsz 5B.

Układ stacji będzie podobny do tego, jaki miała radziecka stacja kosmiczna Mir a jej bazą będą trzy moduły, centralny o nazwie Tianhe-1 oraz dwa badawcze Wentian i Mengtian. Dodatkowo w okolicy stacji zostanie umieszczony eksperymentalny teleskop z lustrem o średnicy dwóch metrów o nazwie Xuntian. Stacja będzie umieszczona na orbicie o średniej wysokości 393 km.

Plan budowy

Moduł centralny ma zostać wystrzelony w kwietniu tego roku, przygotowania do tego startu już trwają. W tym samym miesiącu poleci autonomiczny pojazd towarowy Tianzhou-2 (rakieta Długi Marsz 7), potem na stację trafią pierwsza trójka tajkonautów. Start statku Shenzhou-12 (rakieta Długi Marsz 2 F/G) przewidziany jest na czerwiec.

Kolejne misje przewidziane na 2021 r. obejmują: towarową Tianzhou-3 (sierpień) oraz załogową Tianzhou-3 (wrzesień). Moduły naukowe, najpierw Wentian, a następnie Mengtian (rakiety Długi Marsz 5B) oraz kolejne misje towarowe i załogowe trafią na orbitę już w 2022 r. Pierwsza misja załogowa będzie trwała prawdopodobnie 90 dni i zadaniem ekipy będą głównie czynności montażowe, kolejna przewidziana jest już na 180 dni.

Układ stacji

Cylindryczny moduł centralny składa się z dwu sekcji dającej taikonautom przestrzeń wielkości 50 m3 (110 m3 razem z modułami badawczymi). Długość modułu centralnego to 16,6 m, a średnica to od 3,5 do 4,2 metra. Moduły naukowe będą trochę mniejsze, ich długoś wynosi 14,2 metra. Sekcja centralna została wyposażona aż w 5 portów dokujących, do których w przyszłości mają być dołączane kolejne moduły badawcze. Załogę stacji ma stanowić trzech tajkonautów.

Laboratoria będą wykorzystywane do przeprowadzania eksperymentów z zakresu nauk przyrodniczych, biotechnologii, fizyki, materiałoznawstwa, mikrograwitacji itp. Stację wyposażono też w osprzęt umożliwiający prowadzenie eksperymentów w przestrzeni kosmicznej.

Made in Poland

Wśród pierwszych dziewięciu eksperymentów, które mają być przeprowadzone jako pierwsze, będą też badania nad rozbłyskami gamma w których uczestniczą Polacy. Chodzi o kontynuacje Polsko-Szwajcarskiego Programu Badawczego, w ramach którego polscy naukowcy z Narodowego Centrum Badań Jądrowych uczestniczyli w skonstruowaniu detektora POLAR, umieszczonego na starszej stacji Tiangong-2. Obecnie w trakcie opracowywania jest jego następca POLAR-2, który tym razem jest wspólnym przedsięwzięciem Polski, Szwajcarii, Niemiec oraz gospodarza, czyli Chin.

Nie da się ukryć, że chiński plan ma też ogromne znaczenie prestiżowe i będzie stanowić swoistą konkurencję dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Zwraca uwagę fakt, że Chiny nie zamykają tego laboratorium dla własnych potrzeb, ale starają się przyciągnąć do współpracy jak najwięcej krajów. Można się spodziewać, że w najbliższym czasie chińsko-amerykańska rywalizacja będzie dotyczyć takż kwestii tego, kto zbuduje wokół siebie jak największą sieć współpracujących krajów, uczelni i instytutów badawczych. Żyjemy w naprawdę ciekawych czasach…

Źródła: [1], [2], [3], [4]