7

8 aplikacji wyleciało z Google Play. Wyciągały dane i… wyłudzały pieniądze

Nie ucierpieli użytkownicy, lecz Google oraz reklamodawcy. Zdarza się bowiem tak, że w niektórych darmowych programach wyświetlane są reklamy innych aplikacji - jeżeli użytkownik kliknie w nie i pobierze je, odsyłający deweloper otrzyma "bonus". Tyle, że w przypadku ośmiu opisywanych aplikacji najprawdopodobniej doszło do nadużycia i reklamy oraz "kliku" nie było. Bonus jednak został przekazany twórcy.

Mowa o Cheetah Mobile – chińskiej firmie software’owej, która w sklepie Google Play dysponowała popularnymi aplikacjami mobilnymi i dosyć często kupowała inne, mniejsze. Już jakiś czas temu wskazywano, że Cheetah Mobile nie jest w pełni uczciwe, głównie jeżeli chodzi o dane użytkowników. Eksperci wielokrotnie wskazywali, że programy tworzone przez ekipę są naszpikowane mechanizmami służącymi do wyciągania danych.

Natomiast analitycy z Kochava dostarczyli dowodów na to, że osiem aplikacji mobilnych Cheetah Mobile uczestniczy również w procederze polegającym na wyłudzaniu pieniędzy z reklam. Te nie są wyświetlane, nie następuje interakcja z nimi kończąca się pobraniem konkretnego programu, a bonus i tak leci do twórcy, w którego aplikacji został wyświetlony materiał sponsorowany. Najprawdopodobniej, Cheetah Mobile korzystając z własnych API, co do których nikt nie ma żadnej kontroli zaimplementowało mechanizmy, które „oszukiwały” sklep Google Play oraz sieć reklamową należącą do giganta: twierdząc, że reklama została wyświetlona, dokonano interakcji i… zainstalowano program.

Sprawa dotyczy programów:

Clean Master
Security Master
CM Launcher 3D
Kika Keyboard (owned by Kika Tech)
Battery Doctor
Cheetah Keyboard
CM Locker
CM File Manager

G

Jeżeli któryś z nich jest zainstalowany na Waszym telefonie komórkowym, wkrótce może się okazać, że mechanizm Play Protect zidentyfikuje je jako potencjalnie niebezpieczne i automatycznie odinstaluje z urządzenia. W tym momencie, konto dewelopera oraz wszystkie jego aplikacje zostały zdjęte z Google Play – twórca może się odwołać lub dostosować propozycje do zasad obowiązujących w repozytorium. Obecnie, Cheetah Mobile zaprzecza, jakby miało stosować nieuczciwe praktyki polegające na wyłudzaniu pieniędzy.

Jak podają eksperci, Cheetah Mobile zależało na tym, aby za pomocą procederu wyrównać sobie koszty wyprodukowania konkretnych aplikacji mobilnych. Jako, że w przypadku niektórych programów dewelopera pobrania można liczyć w milionach – całkiem spora baza użytkowników była w stanie wygenerować dla niego przeogromne zyski (bonus waha się od 0,50 dolara do nawet 3 dolarów – w zależności m. in. od tego, ile reklamodawca wydaje na promocję w sklepie Google Play oraz za pomocą sieci reklamowej giganta). Wygląda więc na to, że Cheetah Mobile okradało nie tylko Google, ale również wszystkich twórców materiałów sponsorowanych związanych z aplikacjami mobilnymi. O ile same programy nie były w szczególny sposób złośliwe dla użytkowników, gigant mógł zanotować niemałe straty związane z działalnością twórcy.