Mi Electric Scooter Pro
26

Chcesz być „eko”? Hulajnoga elektryczna to zły pomysł

Wielu ludziom wydaje się, że wszystko co jest elektryczne - z góry jest również "eko". Nic bardziej mylnego: na przykładzie elektrycznych samochodów udowodniono, że i one nie są bez wpływu na środowisko. Zero-emisyjność nie oznacza zerowej istotności dla problemu degradacji naszej planety.

Jedno z badań na ten temat wskazuje na to, że hulajnogi elektryczne mają dosyć spory wpływ na środowisko: wszystko przez materiały, z których są one wykonane. Co więcej, gdyby nie to, że hulajnogi elektryczne w ogóle istnieją, piesi wykorzystaliby do przemieszczania się albo komunikację miejską, albo chadzaliby na piechotę. Ewentualnie, są jeszcze rowery napędzane siłą ludzkich mięśni. Wzrost zainteresowania hulajnogami elektrycznymi oznacza wzrost ich produkcji, a materiały w nich używane (a także ich wytwarzanie) to już rzeczy, które nie są obojętne dla naszej planety.

W badaniu wzięto pod uwagę również energię elektryczną, która jest potrzebna do naładowania takiego skutera. I tutaj jest już w kratkę: wiele zależy od tego, skąd pochodzi prąd, którym ładujemy taki pojazd. Jeżeli w naszym kraju działają głównie siłownie napędzane węglem – jest źle. Nawet bardzo. Lepiej wypadają tutaj odnawialne źródła energii, energia jądrowa. Bądźmy jednak ze sobą w porządku – wytwarzanie energii jakiś ślad na środowisku zawsze zostawia. Z drugiej strony jednak, hulajnogi nie konsumują jej tak wiele.

hulajnoga elektryczna

Badacze postanowili przepytać posiadaczy hulajnóg elektrycznych, czym jeździliby gdyby nie posiadane przez nich pojazdy. Niemal połowa uznała, że po prostu by się przeszła – a nie sądzę, by piesi byli szczególnie uciążliwi dla środowiska. 1/3 orzekła, że skorzystałaby z samochodu. Co więcej, w trakcie dalszych kroków w badaniu, uznano że nawet wzięcie transportu miejskiego jest mniej szkodliwe dla środowiska niż hulajnoga – przy założeniu, że jedziemy mocno obłożoną linią. Najlepiej wypada tutaj… rower, nawet z jego elektrycznym wariantem.

Będziecie zaskoczeni, co jeszcze wpływa na szkodliwość hulajnóg elektrycznych

Zapominamy o tym, by zwyczajnie o pewnych rzeczach nie myślimy. Czy zastanawiamy się, kto odpowiada za utrzymanie hulajnóg elektrycznych w mieście? Czy przyglądaliśmy się kiedyś pracy serwisantów lub działu utrzymania ciągłości usługi w danym mieście? Dla nas hulajnogi elektryczne po prostu „są”. Mówię tutaj o usługach wypożyczeniowych, bardzo popularnych w niektórych miastach.

Zobacz również: Hive w dwóch nowych miastach w Polsce!

Utrzymanie floty hulajnóg zdaje się być problematyczne z punktu widzenia środowiska: bo przecież pracownicy, którzy dbają o to, by umieścić pojazdy w dogodnych dla pieszych miejscach, muszą je przetransportować. Odbywa się to najczęściej za pomocą… samochodów. Nierzadko również firmy odpowiadające za takie hulajnogi nie optymalizują procesu wymiany baterii, serwisowania, przenosin pojazdów: odbywa się to w momentach, w których nie jest to absolutnie potrzebne.

Niemniej, absolutnie pewne jest to, że hulajnogi elektryczne nie kopcą, są ciekawe, dają sporo frajdy. Jednak myśląc o nich w kontekście super-ekologicznego transportu, popełniamy dosyć spory błąd. Zwyczajnie nie bierzemy pod uwagę wszystkich czynników: a te są szalenie istotne.