97

“Dożywotnia” licencja wygasła po kilku latach. Twórcy Cerberusa są bezczelni – a użytkownicy wściekli

Użytkownicy skuszeni przed laty zakupem dożywotniej licencji w aplikacji Cerberus mają powody do niezadowolenia. Okazała się ona opcją trwającą raptem przez kilka lat — teraz twórcy każą przejść użytkownikom na abonament.

Cerberus jest aplikacją do ochrony smartfona z Androidem, która od lat cieszy się doskonałą sławą. Zadowoleni użytkownicy chętnie wykupowali dożywotnią licencję, która miała im pozwolić korzystać z aplikacji… no właśnie: dożywotnio. Po drodze jednak pojawiły się komplikacje, których chyba nikt się nie spodziewał. Najwyraźniej nawet sami twórcy aplikacji, którzy z rozbrajającą szczerością w mailu do zawiedzionego użytkownika przyznali że dożywotnia licencja w ich mniemaniu to było osiem lat. A nie spodziewali się, że ich produkt przetrwa na rynku tyle lat.

Grafika: Android Police

Grafika: Android Police

Dożywotnia licencja okazała się kilkuletnią, ale to jeszcze nie koniec problemów

Przed laty w opisie produktu i zasadach mowa była o licencji dożywotniej (jak zauważają czytelnicy Android Police, które nagłośniło całą sprawę, nawet opis w sklepie reklamował platformę jako tę z jednorazową płatnością, bez miesięcznych opłat), nie było tam żadnej wzmianki o dacie przydatności do spożycia. Natomiast wiadomość którą otrzymali niezadowoleni użytkownicy którym po kilku latach dożywotnia licencja zmieniła się z kilkuletnią, jest… co najmniej nie na miejscu. Nie wiem co bardziej mnie w niej rozczula: przyznanie autora wiadomości że nie wierzyli w to, że platforma utrzyma się na rynku przez tyle lat, czy oskarżycielski ton.

Naprawdę docenimy jeśli zdecydujesz się wspierać nasz dalszy rozwój i skorzystasz z subskrypcji, w innym przypadku mamy nadzieję że jesteś zadowolony z ośmiu lat korzystania z usługi za cenę jednego piwa.

Niektórzy użytkownicy po publikacji wpisu na Android Police podzielili się swoimi historiami, a ich przygoda trwała jeszcze krócej — czasem raptem dwa czy trzy lata. Chyba nikt nie jest zszokowany że sprawa szybko nabrała rozgłosu i kolejni użytkownicy podzielili się swoimi historiami. Ale wiecie co okazało się najbardziej szokującym elementem całego tego zamieszania? Podejście ekipy odpowiedzialnej za Cerberusa i próba zamiecenia wszystkiego pod dywan, z kasowaniem wątków na forum w roli głównej. Smutne, ale jeżeli chodzi o oprogramowanie w 2019 raczej nie powinniśmy być specjalnie zaskoczeni. Albo abonament, albo nic. Tylko po co było wprowadzać użytkowników w błąd?

Źródło: Android Police