28

Właśnie takich funkcji oczekuje się od nowoczesnego kalendarza

Przy każdej niewielkiej funkcji dodawanej do istniejących już produktów i usług przypominają mi się słowa Jeffa Bezosa z jednej z konferencji Amazonu. Wspomniał on wtedy o tak zwanych "small touches", czyli "detalach", które znacząco wpływają na to, jak korzysta się na przykład z aplikacji. Właśnie takim z pozorów niewielkim, ale mającym spore znaczenie dodatkiem są Cele ("Goals"), które zawitały do Kalendarza Google.

Nowość ta nie pojawiła się w usłudze zupełnie bez okazji – Google świętuje właśnie 10-lecie Kalendarza i zapowiada, że tego typu nowinki będą pojawiać się w przyszłości. Bardzo miło czyta się takie informacje i nie ukrywam, że mam ogromną nadzieję na częstsze rozszerzanie Kalendarza o dodatkowe funkcje. Wciąż oczekujemy na uaktualnienie jego desktopowej wersji i przystosowanie interfejsu do stylu Material Design, ale najwyraźniej Google wcale nie spieszno z wdrożeniem tej zmiany. W zamian za to otrzymaliśmy „Cele”, czyli funkcję ułatwiającą osiąganie zamierzonych celów.

Jej działanie jest banalnie proste, dlatego może nieco dziwić tak późne pojawienie się jej w Kalendarzu. Jedyne co wymagane jest od użytkownika do wprowadzenie nazwy czynności, którą chcemy regularnie wykonywać, zdefiniowanie częstotliwości powtórzeń oraz wskazanie najlepszej, najbardziej dogodnej dla nas pory w ciągu dnia. Za przykład posłużyć nam może przebieżka 3 razy w tygodniu o poranku. Po wprowadzeniu takich informacji do aplikacji Kalendarz przeanalizuje obecne już na naszym koncie wydarzenia i postara się w wolne miejsca dodać konkretne pozycje. To ma pomóc nam zaplanować dni, szczególnie te pełne innych obowiązków.

To nie wszystkie możliwości nowej funkcji. W przypadku dodania do Kalendarza innego wydarzenia będącego w konflikcie z już tym zaplanowanym, zostanie ono automatycznie przeniesione na inną porę. Jeśli nie przypasuje nam sugerowany przez Kalendarz termin wydarzenie możemy oczywiście odłożyc wydarzenie w czasie i wtedy także wszystko będzie odbywało się automatycznie po stronie serwera – kolejny termin zostanie dobrany względem pozostałych wydarzeń.

Przez cały czas korzystania z funkcji Kalendarz Google będzie nas lepiej poznawał, ponieważ każda interakcja będzie dostarczała algorytmom niezbędnych informacji. Przełożenie wydarzenia lub oznaczenie jako ukończone będzie pozwalało ułożyć pewien wzór zachowań, na podstawie którego kolejne rekomendacje będą lepiej dostosowane do naszej codzienności.

Nie jest to pierwsze tego typu rozwiązanie, ale podobnie jak Facebook zapożyczający pomysły od konkurencji, Google poprzez integrację takich możliwości w swoich produktach będzie potrafiło zachować użytkowników u siebie oraz przyciągnąć nowych. Jestem bardzo ciekaw jakie opcje zostaną dodane w najbliższej przyszłości, bo w ostatnim czasie doczekaliśmy sie już dwóch. Opisywanych powyżej „Goals” oraz integracji z Przypomnieniami. Nowość trafi do aplikacji Kalendarza na iOS i Androida.