40

Było źle, jest jeszcze gorzej. Jakim cudem wyszukiwarka w Windows 10 to taki bubel?

Próbowaliście w ostatnim czasie znaleźć coś na swoich komputerach z Windows 10? Jeśli Wam się nie udało, to mogliście trafić w zły moment - wyszukiwarka przez pewien czas po prostu nie działała. Ja natomiast jestem zaskoczony tym, że jej skuteczność od zawsze budziła wątpliwość.

Przyczynkiem do napisania tego tekstu nie jest tylko i wyłącznie awaria, do której doszło kilka dni temu. Owszem, była to chwila, w której moje zdziwienie i frustracja osiągnęły apogeum, ale problem ciągnie od dłuższego czasu. Odnoszę bowiem wrażenie, że wyszukiwarka w Windows 10 miewa humory. Nie jestem w stanie konkretnie i precyzyjnie określić z jakich powodów jej skuteczność potrafi czasami być naprawdę spora (a działanie szybkie), a w innych sytuacjach nie jest w stanie odnaleźć plików czy aplikacji, które ma pod nosem. To zaskakujące, że jakiś niewielki element całego systemu operacyjnego może mieć wpływ na to, jak działa jedna z kluczowych funkcji.

Czytaj też: Windows 10X pokazuje, jak powinien wyglądać mobilny Windows dla tabletów

Zamysł nowej wyszukiwarki w Windows był właściwy

Windows 10 wprowadził nowy rodzaj wyszukiwarki. Można z niej korzystać bezpośrednio z paska zadań (w formie przycisku lub pola do wyszukiwania), ale już od dawna tych skrótów u siebie nie posiadam. Zamiast tego wybrałem prostszą i szybszą metodę – po naciśnięciu klawisza Windows na klawiaturze można zacząć wpisywać żądaną frazę i chwilę później (powinniśmy) ujrzeć wyniki. Bardzo często uruchamiam w ten sposób rzadziej używane programy, których nie przypiąłem do paska zadań czy menu Start.

Ale od czasu do czasu jestem zmuszony skorzystać z wyszukiwarki, by odnaleźć konkretny plik lub szybko trafić do potrzebnej mi sekcji w Ustawieniach systemu. Dla przykładu: po wpisaniu w wyszukiwarkę słowa „mysz” i wciśnięciu entera w mgnieniu oka mogę zmienić liczbę wierszy przewijanych przy obrocie kółkiem na myszy (co trzeba robić niemalże po każdym ponownym uruchomieniu komputera…).

I zdarza się, że frazy, które do tej pory były niezawodne (jak „mysz”) nagle przestają działać. Restart komputera bywa pomocny, ale nie zawsze przynosi efekty. Zauważyłem, że niektóre z aplikacji w ogóle są pomijane w wynikach, mimo że wśród nich znajdują się pliki z wpisaną frazą w nazwie, o których istnieniu nawet nie miałem pojęcia. Do takich danych Windows 10 jest w stanie dotrzeć, takie dane zostały zindeksowane. Ale zainstalowana aplikacja już nie.

Żeby było zabawniej, do takiego grona niewyszukiwalnych programów należą aplikacje instalowane ze Sklepu Microsoft, a także same aplikacje z pakiet Office. W trakcie awarii, o której wspomniałem, nie mogłem odnaleźć żadnej aplikacji i dopiero skorzystanie z… wyszukiwarki Google, by dowiedzieć się, co może być przyczyną problemu, przyniosło pewne odpowiedzi.

Wyszukiwarka w Windows 10 nadal jest mało skuteczna

Okazało się, że niedostępność wyszukiwarki w Windows 10 wynikała z faktu wykorzystywania backendu Binga w prezentowaniu wyników z Sieci. Microsoft obwinił w tamtej sytuacji firmę trzecią (dostawca łączności odpowiedzialny za podłączenie usług 365) i po kilku godzinach problem miał zniknąć. Dlaczego napisałem „miał”? Bo sytuacja względem tego, co było kilka dni temu, a tym, z czym mam do czynienia dzisiaj wcale znacząco się nie zmieniła. Mimo, że Instagram jest zainstalowany na moim komputerze od dawna, wyszukiwarka go permanentnie ignoruje.

Polecamy: Tak powinno wyglądać Centrum akcji w Windows 10. Niewykluczone, że Microsoft szykuje zmiany

Tego rodzaju wpadki pokazują, jak Windows 10 jest uzależniony od rozwiązań opartych lub wykorzystujących (nawet częściowo) chmurę nawet w przypadku podstawowych i lokalnych funkcji.