26

Braun Series 9 9290cc to definicja komfortowego golenia

Najwyższa półka golarek to nie tylko świetny wygląd, ale również bezproblemowe golenie oraz bajery ułatwiające używanie sprzętu - tego przynajmniej spodziewam się po urządzeniu tej klasy. Braun Series 9 9290cc Wet&Dry ma to wszystko, a nawet więcej. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nigdy wcześniej nie używałem tak świetnej golarki.

Najwyższa półka golarek to nie tylko świetny wygląd, ale również bezproblemowe golenie oraz bajery ułatwiające używanie sprzętu – tego przynajmniej spodziewam się po urządzeniu tej klasy. Braun Series 9 9290cc Wet&Dry ma to wszystko, a nawet więcej. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nigdy wcześniej nie używałem tak świetnej golarki.

Po zakupie golarki Braun Series 9 9290cc Wet&Dry przyniesiecie do domu dość duże pudełko. Co w zestawie? Dla tych, którzy lubią unboxingi przygotowałem taki właśnie materiał.

Jeśli jednak wolicie słowo pisane, dla Was też coś mam. W pudełku znajdziecie zapakowaną w świetnie dopasowane, sztywne materiałowe etui golarkę Braun Series 9 9290cc Wet&Dry, ładowarkę sieciową oraz stację dokująco/ładująco/czyszczącą. Mamy tu również pudełko z płynem czyszcząco-smarującym, który należy zamontować we wspomnianej stacji oraz małą szczoteczkę do czyszczenia.

Wygląd i wykonanie

Jeśli korzystaliście kiedykolwiek z tańszych modeli golarek elektrycznych, już pierwszy chwyt Brauna 9290cc robi wrażenie. Maszynka jest świetnie dopasowana do dłoni, idealnie wręcz zamontowano gumowaną powierzchnię antypoślizgową na której znalazło się też miejsce dla dwóch dyskretnych styków dla stacji dokującej. Gumowa powłoka golarki układa się na wewnętrznej stronie dłoni sprawiając, że sprzęt jest trzymany pewnie niezależnie od tego, czy ręka jest sucha czy mokra. Na grzbiecie znalazło się też miejsce na przydatny, wysuwany trymer służący do podcinania na przykład wąsów, brody czy baków.

Generalnie w golarce zdecydowano się jedynie na dwa kolory. Plastiki pokryto srebrną matową farbą dobrze komponującą się z również srebrną (choć połyskującą) głowicą. Gumopodobny materiał jest natomiast czarny, podobnie jak szybka wyświetlacza. Ten wskazuje aktualny poziom naładowania urządzenia – rozwiązanie bardzo czytelne, a jednocześnie przydatne. Po prawej stronie od paska stanu baterii pojawia się natomiast ikona kropli informująca o tym, że sprzęt wymaga czyszczenia w stacji dokująco-czyszczącej.

Nad wyświetlaczem umieszczono przycisk włączania, który jest odpowiednio duży i fajnie wkomponowany w obudowę. Jego przytrzymanie przez 3 sekundy zablokuje golarkę, by na przykład nie włączyła się przypadkiem podczas przewożenia w walizce. Nad nim natomiast Braun umieścił duży, zaopatrzony w małe antypoślizgowe wypustki suwak blokujący głowicę – funkcja ta przyda się przy goleniu okolic nosa.

Sprzęt można płukać pod bieżącą wodą, golarka wytrzyma zanurzenie do 5 metrów. Wodoodporność oznacza, że można używać jej na przykład pod prysznicem, nie boi się też golenia z pianką.

Stacja wielozadaniowa

Stacja dokująca to taki garaż dla golarki, który „przy okazji” służy do jej ładowania i czyszczenia. Do tego pierwszego stacja nie jest niezbędna, można podłączyć ładowarkę bezpośrednio do golarki. Zdecydowanie wygodniej natomiast podpiąć przewód właśnie do stacji i ładować sprzęt za jej pomocą. Golarka ładuje się bardzo szybko – po pięciu minutach podłączenia do prądu powinna zapewnić jeden cykl golenia (producent wskazuje 50 minut). Pełne ładowanie baterii trwa natomiast około 60 minut. Na ile wystarczy jedno ładowanie? Trudno ocenić, po mniej więcej 30 minutach „zabawy” wskaźnik cały czas pokazywał pełne naładowanie urządzenia.

Warto się na chwilę zatrzymać przy czyszczeniu, jest to bowiem jedna z najciekawszych funkcji tego sprzętu. Końcówka CC przy nazwie golarki oznacza Clean & Charge, czyli stacja bazowa wyczyści również maszynkę. W zestawie znajdziecie pudełko z płynem czyszczącym. To specjalna substancja na bazie alkoholu, która czyści i konserwuje urządzenie (płyn zawiera również środki smarne). Programy czyszczenia są trzy, jeśli będziecie czyścić sprzęt codziennie, jeden wkład powinien wystarczyć na trzy tygodnie. Ceny wkładów są różne, widziałem czteropaki z około 100 złotych, a dwupaki za około 50 złotych, nie ma więc dramatu. Sama procedura jest banalnie prosta – wystarczy włożyć golarkę do stacji, nacisnąć przycisk na obudowie i poczekać.

Bajery bajerami, ale jak sprawdza się Braun Series 9 9290cc?

Wyśmienicie. Od golarki tej klasy oczekuję nie tylko świetnego wyglądu, ale również komfortowego golenia, a tak właśnie wygląda używanie Braun Series 9 9290cc . Tak, jak wspomniałem, sprzęt świetnie leży w dłoni i jest odpowiednio wyważony. Urządzenie posiada funkcję SyncroSonic, która wspierana jest przez technologię dźwiękową, przez co golarka jest w stanie wykonać 40 000 cięć poprzecznych na minutę. Brzmi imponująco i choć nie umiem sobie tego wyobrazić, to widzę efekt – w postaci na przykład gładkich policzków. Oczywiście należy wykonywać ruchy pod włos, a wcześniej starać się naprężyć skórę. Takie są podstawowe zasady, natomiast machając Braunem po twarzy od niechcenia, efekt też będzie satysfakcjonujący. Przesiadka na ten model to fajna zmiana, która skraca czas golenia, a co za tym idzie również mniej podrażnia skórę. Wiem, że są osoby, które mogą jeździć golarkami po twarzy codziennie i nie mieć podrażnień, ja niestety do nich nie należę. Tymczasem ta niezbyt przyjemna konsekwencja w przypadku 9290cc została ograniczona u mnie do minimum.








Biorąc pod uwagę skomplikowaną budowę golarki, nie sposób nie poświęcić temu zagadnieniu oddzielnego akapitu – głowica robi bowiem wrażenie. Składa się ona z pięciu elementów golących, każdy przystosowany jest do innego rodzaju zarostu. Mamy tu folię OptiFoil, Trymer HyperLift&Cut pokryty tytanem, drugi Trymer Direct&Cut wyrównujący i przycinający włosy rosnące w różnych kierunkach. Do tego nasadkę ochronną SkinGuard, która wygładza skórę i kolejną folię OptiFoil. Producent wspomina o elastycznym systemie golenia 10.D, wystarczy natomiast przyłożyć palec do wspomnianych pięciu elementów i sprawdzić jak się one ruszają. Podobno aż w 10 kierunkach i po tym co widziałem, jestem w stanie w to uwierzyć. Dodam, że cały system nazywa się MicroMotion.
Dokładność golenia potęgują ruchome elementy, przez co głowica sprawnie dostosowuje się do kształtu twarzy. Podobno sprzęt Brauna analizuje gęstość zarostu 160 razy na minutę, by odpowiednio dostosować moc cięcia. Innymi słowy, dzieje się tu prawdziwa magia.

Werdykt

Braun 9290cc to najlepsza golarka z jaką miałem styczność i bez wątpienia wyróżnia się na tle innych podobnych urządzeń. Sprzęt wygląda świetnie, działa bardzo sprawnie i co najważniejsze – dokładnie goli. Ogromnym plusem jest stacja dokująca, która służy nie tylko do ładowania, ale również czyszczenia i konserwacji urządzenia. Ten komfort ma jednak swoją cenę – za urządzenie trzeba zapłacić około 1300 złotych. Sęk w tym, że kiedy choć chwilę poużywacie golarki Braun Series 9 9290cc, nie będziecie chcieli wrócić do starej maszynki.

Materiał powstał przy współpracy firmy Braun.