6

Blogowanie w Iranie grozi śmiercią

Zejdźmy na chwile z tematów takich jak potyczki Microsoft kontra Yahoo i Google lub tajemniczy kwadrat w Gmail. Poza największym ewentualnym dealem w historii internetu oraz sekretami usługi pocztowej mamy jeszcze całą masę innych tematów, o których warto coś powiedzieć. Jednym z nich są działania irańskiego parlamentu w celu ograniczenia działalności tamtejszych internautów, a tym […]

Zejdźmy na chwile z tematów takich jak potyczki Microsoft kontra Yahoo i Google lub tajemniczy kwadrat w Gmail. Poza największym ewentualnym dealem w historii internetu oraz sekretami usługi pocztowej mamy jeszcze całą masę innych tematów, o których warto coś powiedzieć. Jednym z nich są działania irańskiego parlamentu w celu ograniczenia działalności tamtejszych internautów, a tym samym blogerów. Zdaniem członków parlamentu przyczyniają się oni do „zakłócania bezpieczeństwa mentalnego obywateli”.


Obrazek z Dvorak Uncensored

Parlament Iranu dyskutował ostatnio o działalności stron internetowych oraz blogów promujących lub opisujących pojęcia sprzeczne z doktryną narodowej irańskiej religii – Islamu. Znajdują się wśród nich między innymi: korupcja, prostytucja oraz apostazja (odejście od wyznawanej wcześniej religii). Zdaniem członków parlamentu obywatele, którzy biorą udział w rozpowszechnianiu zakazanych treści łamią prawo. Dlatego też konieczne jest według nich zaostrzenie kodeksu karnego. Jedną z propozycji jest karanie „niepokornych” internautów najsurowszym wymiarem kary przewidywanym przez irańskie prawo, czyli śmiercią.

W ciągu ostatnich lat internet staje się w Iranie coraz silniejszym mediów, w szczególności wśród młodych irańczyków, którzy chcą dyskutować i wymieniać się swoimi myślami i opiniami bez udziału państwowej cenzury. My RP 4.0 mamy już na szczęście za sobą.