10

Blizzard wciąż walczy, tym razem z pornografią opartą na Overwatch

Pornografia oparta na postaciach z gier nie jest niczym nowym. I choć nie do końca rozumiem, co może być ciekawego w filmach dla dorosłych z udziałem bohaterów elektronicznych światów, to nawet nie udaję zdziwionego. W myśl zasady 34 - “jeśli coś istnieje, jest z tego porno”.

Choć Overwatch jest na półkach sklepowych dopiero od 24 maja, to po wielkim sukcesie bety było już wiadomo, że gra spotka się z bardzo optymistycznym powitaniem. Niedawno pisałem o tym, że gracze nie mogący doczekać się premiery, odgrywali sceny z Overwatch w Counter-Strike. Tymczasem okazuje się, że w sieci można znaleźć filmy pornograficzne z udziałem bohaterów nowej strzelanki Blizzarda. Zdziwieni? Ja nie, jeśli jest na coś zapotrzebowanie, pojawiają się osoby, które tworzą dany produkt. Nie znaczy to oczywiście, że firma, która zaprojektowała sylwetki bohaterów wykorzystywanych w “filmach przyrodniczych” będzie z tego powodu zadowolona. I Blizzard nie jest.

Overwatch i porno

Otóż twórcy Diablo wzięli się nie tylko za oszustów, ale również za pornografię opartą na postaciach z Overwatch. A ta jest dość popularna – na samym Pornhubie poszukiwania tego typu materiałów skoczyły aż o 817% kiedy tylko 5 maja uruchomiono wersję beta. Twórcy gry postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i rozpoczęli walkę, wysyłając roszczenia do wszelkich tego typu materiałów, które udaje im się znaleźć. Obrywa się nie tylko filmikom pornograficznym, ale również wszelkiej maści materiałom z jakimkolwiek podtekstem seksualnym. Zdziwiony nie jestem, w marcu mówiło się o tym, że Blizzard usuwa zbyt mocno naładowane seksualnością pozy bohaterek. Dziwna sprawa, patrząc na to jak zaprojektowano modele chociażby Tracer czy Widowmaker – nie potrzeba okularów, by dostrzec, że firma dość mocno wyeksponowała kobiece kształty obu postaci. Zamieszanie wokół pup obu bohaterek było w pewnym sensie śmieszne i pokazało, że Blizzard chce być poprawny aż do przesady – nie muszę chyba mówić, że gracze nie byli zbyt zadowoleni.

Wracając jednak do pornografii z Overwatch. Pewnie zastanawiacie się jak jest tworzona? Właśnie w związku z tym Blizzard jest wkurzony – część materiałów tworzona jest przy pomocy Source Filmmaker Kit od Valve, które wyciąga modele i tekstury z gry, pozwalając domorosłym filmowcom tworzyć materiały praktycznie identyczne jak te obecne w grze. Blizzard nie walczy jednak sam, zatrudniono zewnętrzną firmę zajmującą się cyfrową własnością i to właśnie Irdeto będzie zajmować się prowadzeniem postępowań mającym na celu zdejmowanie z serwisów pornograficznych materiałów opartych na Overwatch. Jak im idzie? Ciężko ocenić, serwis Polygon donosi, że na Pornhubie wciąż dostępne są tego typu produkcje, nie jest więc jasne na ile skuteczne są działania Blizzarda i Irdeto.

Blizzard nie będzie miał lekko ze swoją nową produkcją, musi też przecież walczyć oszustami w Overwatch.

grafika: 1, 2

źródło: 1, 2