14

BlackBerry 10, czyli RIM wraca do gry?

Przez ostatnie 2 miesiące noszę ze sobą jako drugi telefon sprzęt BlackBerry. Fizyczna klawiatura nada ma w sobie coś takiego, co mnie przyciąga, natomiast sam system niestety skutecznie mnie odstraszył od częstszego korzystania z tego telefonu. Przesiadka użytkownika Androida czy iOS na obecny telefon z systemem BB jest po prostu szokiem i w sumie należy […]

Przez ostatnie 2 miesiące noszę ze sobą jako drugi telefon sprzęt BlackBerry. Fizyczna klawiatura nada ma w sobie coś takiego, co mnie przyciąga, natomiast sam system niestety skutecznie mnie odstraszył od częstszego korzystania z tego telefonu. Przesiadka użytkownika Androida czy iOS na obecny telefon z systemem BB jest po prostu szokiem i w sumie należy ich podziwiać za to, że do tej pory przetrwali na rynku. Oznacza to bowiem, że mają naprawdę silne grono wiernych użytkowników.

No ale idzie nowe. Zmiany w tym przypadku są na lepsze, bo w nowej wersji systemu mobilnego od firmy RIM nie pozostało praktycznie nic z tego co mam dziś na telefonie. BlackBerry 10 został napisany od nowa, zgodnie z obowiązującym trendami i standardami.

RIM z nowym systemem ma przed sobą dwa cele. Przede wszystkim muszą zatrzymać spadki w sprzedaży i nadrobić starty w stosunku do konkurencji. Wyzwaniem będzie też jednak zmiana zachowań i przyzwyczajeń ich dotychczasowych klientów. Przypomnę, że RIM w stanach, to nadal firma numer 3, mająca 5.3% udziału w rynku mobilnych systemów operacyjnych (tak podaje Gartner za Q3 2012) – zaliczają jednak potężny spadek w stosunku do roku 2011.

Można śmiało powiedzieć, że BlackBerry 10 to ostatnia szansa dla RIM.

Wczoraj miałem okazję pierwszy raz przyjrzeć się BB10. System jest nieporównywalny w żadnym stopniu do swojego poprzednika. Mamy tutaj do czynienia z nowoczesnym dotykowym interfejsem przypominającym, to co znamy z systemów Android i iOS oraz kilkoma własnymi, ale za to bardzo ciekawymi rozwiązaniami.

BB10 zadebiutuje w styczniu 2013. Niestety pierwsze urządzenia z tym systemem pojawią się w Polsce dopiero w okolicach kwietnia – maja. Warto też dodać, że BB10 będzie na razie obsługiwało jedynie smartphony, na system dla tabletów BB trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

Charakterystyczną cechą nowego BB10 jest ich centrum powiadomień czyli BlackBerry HUB. Flow jaki zbudowali w systemie pozwala jednym palcem i dwoma gestami przenieść się z każdej aplikacji do huba z powiadomieniami. Mamy tam zgrupowane wiadomości z poczty, social media, komunikatorów i innych aplikacji, które mogą zostać podłączone przez developerów do centrum powiadomień. Z jednego miejsca mamy więc podgląd do wszystkich przychodzących wiadomości i na dodatek możemy z nim wchodzi w interakcje.

Innym znamiennym elementem systemu jest klawiatura. Włożyli w nią dużo pracy ponieważ wiedzą, że jest to bardzo ważny element dla ich dotychczasowych użytkowników. Klawiatura uczy się w pewien sposób naszego stylu pisania i dostosowuje się do naszych nawyków. Dodatkowo w bardzo płynny i intuicyjny sposób działa automatyczne uzupełnianie wyrazów. Biorąc pierwszy raz telefon do ręki byłem w stanie bardzo szybko napisać złożone zdanie, w którym system podpowiedział mi prawidłowo każde słowo i wyrażenie. Najciekawszym dla mnie elementem jest też automatyczne rozpoznawania języka w jakim piszemy. Możemy więc napisać treść po polsku i w tym samym mailu zacząć pisać po angielsku – system rozpozna, że zmieniliśmy język i dostosuje zarówno korektę jak i podpowiedzi. Wszystko to dzieje się płynnie bez potrzeby przełączania czegokolwiek w telefonie. Wprowadzanie tekstu w BB10 to duży plus tego systemu i widać, że dobrze odrobili pracę domową.

Jeśli chodzi o aplikacje tutaj ze startem BB10 nie powinno być problemu. RIM zabrał się dość porządnie za współpracę z developerami na długo przed premierą nowego systemu. Na telefonie którym się bawiłem był więc Facebook, Foursquare, Angry Birds i wiele innych popularnych aplikacji.

W BB10 bardzo ładnie rozwiązana została jednoczesna praca na kilku aplikacjach. Możemy ich mieć włączonych jednocześnie 8. Każda z nich reprezentowana jest przez widget na ekranie głównym. Mamy więc możliwość szybko wrócić do edytowanego dokumentu czy słuchanej muzyki. Nie musimy przy okazji zmiany aplikacji wychodzić z poprzedniej czy też zamykać jej okna aby otworzyć kolejne. Wszystko zostało dość dobrze przemyślane.

Jeśli chodzi o usługi BB z których znany był RIM, to na tę chwilę nie wiemy jeszcze jakie konkretne zmiany zostaną wdrożone pod nowy BB10. Przez nie wiemy mam na myśli to, że przedstawiciele RIM nie chcieli się nimi podzielić. Jak twierdzą trzymają dużo niespodzianek na premierę.

Jeśli chodzi o smaczki i ciekawostki, to jedną z nich jest z pewnością tryb nocny. Przesuwając palcem z góry na dół na zablokowanym ekranie możemy wyłączyć wszelkiego rodzaju powiadomienia dają znać naszemu systemowi, że na dziś kończymy pracę. Dodatkowo bardzo fajnym rozwiązaniem jest budzik na zablokowanym ekranie, gdzie przesuwając palcem po wirtualnym zegarze możemy nastawić budzenie. Takich sprytnych dodatków system ma więcej.

To co jednak zwróciło moją uwagę w szczególności w RIM10, to możliwość zbudowania dwóch profili w telefonie. Firmowego i prywatnego. Jest to rozwiązanie za które duże firmy i korporacje powinny po rękach całować BB. Problem, który ma każde duże korpo mające setki czy tysiące telefonów nazywa się „jak oddzielić dane służbowe od danych prywatnych i jak zabezpieczyć dane firmowe”. W BB10 jest możliwość podziału i jest ona bardzo sprytnie zrobiona.

Jednym gestem wywołujemy zmianę naszego profilu i po kliknięciu nasz telefon zmienia cały nasz arsenał aplikacji, z tych, które zdefiniowaliśmy jako prywatne na te służbowe. Podział jest również widoczny na poziomie kalendarza, poczty itp. Przy czym jest to podział również w warstwie technicznej, system plików dla aplikacji do pracy jest odpowiednio zabezpieczony i oddzielony od aplikacji prywatnych. Natomiast informacje z tych aplikacji mogą się przenikać między profilami. Dzięki temu mamy dwa odrębne środowiska pracy, które mimo podziału nie utrudniają użytkownikowi korzystania z telefonu. Przykład? Firma blokuje na swoich mobilnych urządzenia Facebooka czy Twittera i takie aplikacje nie znajdą się w naszym portfolio programów do pracy, natomiast na profilu prywatnym możemy z nich śmiało korzystać.

Jest jednak mały haczyk, profil służbowy czyli ten do pracy możemy wykorzystać tylko jeśli korzystam z usługi BES10. Przeznaczona dla firm, dostarczająca zabezpieczoną komunikację i darmowy dostęp do serwerów. Nie wiem natomiast nic o opłatach, konfiguracji i możliwościach.

RIM jak już wspomniałem musi teraz stanąć na głowie aby odzyskać utraconą pozycję chociażby sprzed roku i na nowo zachęcić użytkowników do skorzystania z ich oferty. Nie będzie to łatwe bo do tej pory między BB a ISO i Androida była dość duża przepaść i niektórzy z pewnością przekreślili już RIM. Powrót będzie więc dość trudny, a firma nie ma tyle pieniędzy co Microsoft na wsparcie Windows Phone 8.

Z pewnością będzie jednak ciekawe. W styczniu mam nadzieje dostać do testów telefon z oficjalną wersją systemu – wtedy będę mógł napisać więcej i dokładniej łącznie z porównaniem samego telefonu do dzisiejszej czołówki.