2

Samsung ma szansę opanować rynek wearables. Wszystko przez ten malutki czip

Pisałem dla Was niedawno o tym, że w ostatnich zestawieniach Samsung nie wypadł najlepiej, jeśli chodzi o sprzedaż wearables w ogóle. Wielkim wygranym rynku jest Apple, który jednym urządzeniem uplasował się na drugim miejscu, odrobinę dalej za Fitbitem, który sprzedaje głównie opaski. A skoro Samsung to również wytrawny producent podzespołów dla elektroniki użytkowej – być […]

Pisałem dla Was niedawno o tym, że w ostatnich zestawieniach Samsung nie wypadł najlepiej, jeśli chodzi o sprzedaż wearables w ogóle. Wielkim wygranym rynku jest Apple, który jednym urządzeniem uplasował się na drugim miejscu, odrobinę dalej za Fitbitem, który sprzedaje głównie opaski. A skoro Samsung to również wytrawny producent podzespołów dla elektroniki użytkowej – być może swoje miejsce na tym rynku znajdzie dzięki całkiem ciekawej strategii dostarczania zaawansowanego sensora biologicznego.

Urządzenia ubieralne zbierają mnóstwo informacji na temat aktywności użytkownika – potrafią policzyć uderzenia serca na minutę, badają jakość snu, przebyty dystans. Informacje te służą następnie aplikacjom, które je przetwarzają i w oparciu o te pomiary wskazują na przykład na nasze postępy treningowe. Smartwatche oprócz tego są przedłużeniem smartfona – w bardzo dyskretny sposób jesteśmy w stanie podejrzeć powiadomienia z sieci społecznościowych, czy skrzynek e-mail i uznać, czy dane zdarzenie wymaga od nas większego zaangażowania, czy jedynie „przyjmujemy je do wiadomości”. Samsung jednak celuje w zbieranie danych przez urządzenia ubieralne i startuje z „bio-czipem”, który – jak Samsung ma nadzieję będzie gościł w większości sprzętów wearables.

samsungbiochip_big

Bioprocesor jest w stanie wykonać wiele pomiarów – włącznie ze zmierzeniem zawartości tłuszczu w ciele użytkownika, temperatury ciała oraz częstotliwości bicia serca. Bioprocesor będzie oferowany producentom urządzeń ubieralnych i już wiadomo, że pojawi się on w urządzeniach Samsunga, które określono jako „referencyjne”. Trudno powiedzieć, czy będzie to specjalna linia urządzeń, która będzie miała na celu jedynie zaprezentowanie możliwości nowego bioprocesora, czy też ów czip znajdzie się w nowych generacjach sprzętu ubieralnego Koreańczyków.

W ten sposób Samsung chce uszczknąć sobie nieco z tego perspektywicznego rynku – jak wykazałem poprzednio, w ujęciu samych urządzeń ubieralnych wielkiego postępu nie ma. Natomiast jak chodzi o smartwatche, Samsung radzi sobie całkiem nieźle i oferuje naprawdę świetne propozycje dla osób, które chcą mieć stylowe i funkcjonalne urządzenie będące przedłużeniem smartfona. Niewykluczone, że Samsung zechce posiłkować się ideą Apple, a wcześniej i Microsoftu. Pisałem dla Was kiedyś o Healthvault, platformie zdrowotnej opartej na zbieraniu i przechowywaniu ogromu informacji o pacjencie. Apple pokazał to z nieco prostszej, przyjaznej dla użytkownika strony. Wykorzystanie takiego czipa do stworzenia takiej platformy może okazać się strzałem w dziesiątkę. Jestem absolutnie za. Jeżeli technologie mają przyczynić się do dobrej jakości mojego zdrowia – kupuję to w ciemno.

Tak, Moi Drodzy. Medycyna jest jednym z tych kierunków, gdzie technologie ubieralne mogą mieć wiele do powiedzenia. Regularnie zbierane informacje przez czujniki, zapis aktywności użytkownika, badanie jakości snu. Uważacie, że te informacje nie przydałyby się Waszemu lekarzowi? Sądzę, że tak. Jak zwykle jednak wskazuję na to, że to kolejna porcja w sumie bardzo osobistych informacji, które wylądują na serwerach – czy chcemy się nimi dzielić? Czy powinniśmy? I jak zwykle również wskazuję na to, by mądrze ten problem wypośrodkować. Nic dziwnego już obecnie w tym, że za dostęp do pewnych usług płacimy… informacją. Ale te informacje również dla nas są niesamowicie ważne.

Grafika: 1