18

Bezpieczny Android bez Google’a? Ten pomysł jest skazany na niepowodzenie

Idea Androida pozbawionego usług Google'a nie jest nowa. Od pewnego czasu próbuje ją forsować Cyanogen Inc. Pojawiła się jednak nowa inicjatywa.

Bezpieczny Android? Brzmi abstrakcyjnie? Za projektem stoją deweloperzy odpowiedzialni za Guardian Project, F-Droid oraz CopperheadOS. Chcą oni stworzyć spójny i jednolity ekosystem: system operacyjny, sklep oraz usługi. Wszystko to odseparowane od Google’a i kładące nacisk przede wszystkim na prywatność oraz bezpieczeństwo użytkowników. Słyszeliśmy to już kilka razy, prawda? Tym razem szanse na powodzenie mają być większe, a to dzięki społeczności, która ma sfinansować przedsięwzięcie. Tak, pomysł podlano crowdfundingiem.

Za stworzenie bezpiecznego Androida bez Google’a biorą się deweloperzy, którzy mają już jakieś doświadczenie w tej kwestii. CopperheadOS to ROM oparty na źródłach AOSP. Aktualnie mogą go instalować posiadacze Nexusów i nie tylko. System rozwijany jest w taki sposób, aby uczynić użytkownika i jego dane najbardziej bezpiecznymi. Przyczynia się do tego mocniejsze izolowanie usług oraz aplikacji od jądra systemu, dodatkowe zabezpieczenia sieciowe, szyfrowanie, a także autorski kernel. Grupa The Guardian Project dotąd rozwijała aplikacje typu ChatSecure czy ObscuraCam, które kładły szczególny nacisk na prywatność i bezpieczeństwo użytkownika. Najprawdopodobniej weszłyby one w skład nowego systemu i zastąpiły standardowe odpowiedniki.

Oddzielenie tego wszystkiego od Google’a jest podyktowane oczywiście kwestiami prywatności i niesie za sobą pewne konsekwencje w postaci braku dostępu do sklepu Google Play oraz tych wszystkich aplikacji. Rozwiązaniem na ten problem ma być prowadzony przez F-Droid sklep z plikami APK – bezpieczny, stale monitorowany i niezależny. Co ciekawe, znajdziemy tutaj również programy wymagające roota. Android bezpieczny to również Android elastyczny, a także dający użytkownikowi możliwość wyboru.

Na swoim blogu twórcy ogłaszają zbiórkę, której celem jest uruchomienie mocniejszego serwera, a także przygotowanie wersji systemu na Nexusa 6, 6P oraz 9 LTE. W dłuższej perspektywie plany są jednak o wiele bardziej ambitne. Chodzi o stworzenie całej spójnej platformy, nawiązanie współpracy z innymi twórcami aplikacji, a ostatecznie nawet zaangażowanie producentów sprzętu. W rezultacie na rynek trafiłby smartfon oferujący bezpieczne oprogramowanie, zapewniający prywatność użytkownikowi, a także działający w oparciu o jasne, przejrzyste zasady.

Czy taki Android ma szanse wypalić? Nie. Rozejrzyjcie się – ile w tym momencie mamy na rynku systemów operacyjnych nastawionych na prywatność i bezpieczeństwo użytkownika. Firefox OS? Trup (przynajmniej na smartfonach). BlackBerry OS? Niemalże trup. Cyanogen OS? Rozwija się tak powoli, że ciągle pozostaje niszą – zresztą pierwotne idee wydają się umierać w myśl współpracy z Microsoftem. Mam wrażenie, że jesteśmy za bardzo wygodni, by interesować się swoim bezpieczeństwem. To jak z anegdotką o podziale ludzi na tych, którzy robią kopie zapasowe i będą je robić. Być może niebawem będziemy tak dzielić posiadaczy smartfonów: na dbających o prywatność i bezpieczeństwo i tych, którzy dopiero będą to robić. Liczba ataków, włamań, wycieków danych regularnie rośnie.