34

Samochód dbający o Twoje zdrowie? Tak Audi widzi przyszłość motoryzacji

Audi to jeden z tych producentów samochodów, który ma w moim sercu szczególne miejsce. Auta piękne, dobrze wyposażone, „z pazurem”. Spośród wszystkich samochodów, które były obecne w moim domu to właśnie Audi wspomina się najlepiej, choć były to akurat czasy mało łaskawe dla tej firmy (pamiętacie silnik 2,5 TDI w A6? – ten lubił płatać […]

Audi to jeden z tych producentów samochodów, który ma w moim sercu szczególne miejsce. Auta piękne, dobrze wyposażone, „z pazurem”. Spośród wszystkich samochodów, które były obecne w moim domu to właśnie Audi wspomina się najlepiej, choć były to akurat czasy mało łaskawe dla tej firmy (pamiętacie silnik 2,5 TDI w A6? – ten lubił płatać psikusy. Poza tym, maszyna była po prostu genialna.)

Dewizą Audi od dłuższego czasu jest: „Przewaga dzięki technice”, gdyby nieco ową myśl przedłużyć na potrzeby tej publikacji, powiedzielibyśmy: „Przewaga dzięki technologii”. Audi, choć również działa na polu autonomicznych samochodu, chce zadbać również o kierowcę – wszak to obecnie „element”, bez którego jazda odbyć się nie może. Zdrowie kierowcy, jego bezpieczeństwo jest kwestią tak samo ważną jak wszelkie bajery umilające jazdę. I nie sprowadza się to tylko do ogrzewanych/masujących foteli, czy dobrego sprzętu nagłaśniającego.

auto-1022457_1280

Wyobraźcie sobie, że jedziecie samochodem, nagle przed oczami robi się Wam ciemno i… nie chciałbym pisać o tym, co może stać się potem. Zasłabnięcie za kółkiem może stać się przyczyną tragicznego w skutkach wypadku. Wielokrotnie w portalach informacyjnych czytam o tym, jak ludzie z tego powodu giną na drogach i drżę za każdym razem, gdy mój ojciec wyjeżdża w dłuższą trasę samochodem. Kiedy tylko mam okazję, towarzyszę mu – do biurka na szczęście przyspawany nie jestem.

Na wiele potrzeb kierowców chce odpowiedzieć Audi

Technologia „Audi Fit Driver” ma na celu nie tylko poprawienie komfortu jazdy, ale również dbanie o ogólne zdrowie kierowcy. Jako, że technologie ubieralne są coraz powszechniejsze, Audi chce wykorzystać i tę szansę badając nasze podstawowe parametry za pomocą takiego urządzenia. Badając naszą częstotliwość bicia serca, temperaturę ciała i porównując to z wartościami już przeanalizowanymi, system będzie aktywnie reagował na przykład włączeniem intensywniejszego masażu, jeżeli uzna, że akurat jesteśmy zestresowani, albo poleci nam zjechać na pobocze i przerwać jazdę, gdy wykryje głębsze nieprawidłowości w danych z naszej opaski. Pozwoli to również na doskonałe dostosowanie temperatury wewnątrz auta, by nie było nam ani za gorąco, ani za zimno.

Jeśli samochód wykryje oznaki zmęczenia, również będzie nam sugerować krótki odpoczynek. Audi informuje, że w przyszłości zamierza opracować system, który gdy tylko wykryje, że kierowca zasłabł lub jego stan go do tego uprawnia – przejmie kontrolę nad samochodem uruchamiając procedurę awaryjnego zjazdu na pobocze i wezwania karetki.

Audi FitDriver

Jedynym problemem jak na razie jest to, że w pełnej krasie ten system będzie działać na razie jedynie w Niemczech, jednak nie zdziwię się, jeżeli w ciągu najbliższych lat Audi zdecyduje się rozszerzyć tę funkcję na inne państwa. Jak dla mnie – bomba. Oczywiście ten system będzie drogi jak pieron i jedynie osoby z zasobniejszym portfelem będą w stanie sobie na niego pozwolić, ale… i tak cieszę się, że takie coś w ogóle powstaje. Jeżeli choć jednej osobie uratuje on życie, to będzie to dla mnie znak, że technologia idzie w dobrym kierunku, choć bardzo podejrzliwie patrzę na kwestię przejęcia kontroli nad jazdą przez samochód. Mam jednak nadzieję, że „Fit Driver” będzie na tyle wypośrodkowany, by nie dochodziło do niebezpiecznych, absurdalnych sytuacji na drodze z samochodami Audi w roli głównej.

Grafika: 1, 2