10

Asystent głosowy w komputerach PC – czy ma to jakikolwiek sens?

Kiedy po raz pierwszy myślałem o asystencie głosowym w telefonie, miałem dziwne wrażenie, że to tylko zbędny dodatek dla osób, które z uporem maniaka, wolą do telefonu mówić, niż nawigować po jego ekranie. Później pomyślałem o ludziach, którzy nie mogą z telefonu korzystać tak, jak my, jednak chcą to robić – w tym wypadku programy ułatwiające korzystanie […]

Kiedy po raz pierwszy myślałem o asystencie głosowym w telefonie, miałem dziwne wrażenie, że to tylko zbędny dodatek dla osób, które z uporem maniaka, wolą do telefonu mówić, niż nawigować po jego ekranie.

Później pomyślałem o ludziach, którzy nie mogą z telefonu korzystać tak, jak my, jednak chcą to robić – w tym wypadku programy ułatwiające korzystanie ze smartfona za pomocą mowy są idealnym rozwiązaniem.

Reklama jest dźwignią handlu, dlatego też Jobs promował Siri jako ułatwienie korzystania z telefonu za pomocą ludzkiego głosu dla każdego, komu nie chce się poszukiwać odpowiedniej funkcji lub aplikacji w zasobach telefonu, czy też wpisywać poszukiwanej frazy do wyszukiwarki w mobilnym Safari. Wydaje mi się, że gdyby Steve pokazał ten sam produkt z innej strony, robiąc z niego tylko i wyłącznie pomoc dla ludzi niepełnosprawnych, to dzisiaj nie mielibyśmy ani S-Voice, ani Google Now, czy Cortany.

Moto X najlepszym przykładem telefonu dla niepełnosprawnych

Pamiętacie reklamę, gdzie po wypowiedzeniu słów „Ok Google Now”, telefon wybudzał się z drzemki i spełniał nasze wszystkie zachcianki? Tak powinien działać sprzęt dla osób, które nie mogą w normalny telefon odblokować ekranu smartfona, czy po prostu z niego korzystać.

moto-x-vs-galaxy-s4-hands-on-29

Myśląc o asystentach głosowych, na myśl przyszedł mi film „Ona”, o którym już kiedyś pisałem. Jeżeli możemy już kontaktować się z telefonami, to dlaczego mielibyśmy tego nie robić z tabletami, notebookami, czy nowszymi komputerami typu All in One?

Jedyną barierą w tego typu rozwiązaniu jest po prostu brak odpowiedniego oprogramowania, co najpewniej zmieni się przy najbliższych aktualizacjach systemów OS X, Windows i Chrome OS. Pomyślmy – co by było, gdyby Apple wprowadziło do swojego systemu Siri oraz wreszcie otworzyłoby się na nasz region? Każdy z nas mógłby w bardzo prosty sposób wykonywać dziesiątki czynności za pomocą zaledwie kilku słów, co na pewno zautomatyzowałoby wykonywanie wielu drobnych czynności, do których nie musieliśmy za każdym razem siadać do biurka, czy też brać laptopa na kolana.

Windows – Cortana? System Microsoftu znajdziemy w tabletach, hybrydach, nowych komputerach All in One. Oprócz tego, naturalną rzeczą byłoby ulokowanie asystenta głosowego w konsoli Xbox One oraz udoskonalenie funkcjonalności asystenta głosowego w Windows Phone. Oznaczałoby to idealnie połączenie naszego każdego sprzętu z oprogramowaniem Microsoftu w swoistą sieć obsługiwaną przez jedną wirtualną kobietę – Cortanę, co w sumie nawiązuje do wyżej wspomnianego filmu.

Google ma Google Now, tysiące telefonów i tabletów ze swoim oprogramowaniem, Chrome OS oraz przeglądarkę Chrome, co najpewniej stawia korporację w najlepszej pozycji w tym biegu po złoto – największą ilość użytkowników korzystających z asystenta głosowego. Niestety, na chwilę obecną, Google Now jest najbardziej prymitywną usługą tego typu, co najpewniej szybko się zmieni, a jedynym plusem Now jest to, że jest to jedyny asystent głosowy jakkolwiek działający w naszym kraju.

ok-google-now-on-chromebook-pixel

Rewolucja nadchodzi, jednak nie każdemu się spodoba

Od czasu wynalezienia komputera, tabletu PC i PDA minęło sporo czasu, jednak wszystkie następne wynalazki były jedynie ewoluowaniem niezwykle starej konstrukcji, która być może, w przeciągu najbliższych dwóch, trzech lat ulegnie zmianie.

Asystent głosowy jest wstępem do kolejnych wynalazków, znacznie upraszczających nam współpracę z komputerem, jednak za jakiś czas prawdopodobnie dojdziemy do momentu, gdzie z klasycznego układu klawiatura + myszka będą korzystać jedynie zawodowcy, tacy jak graficy, programiści, czy zawodowi gracze. Zerkając na zmiany w obecnych już na rynku konstrukcjach, możemy zauważyć, że producenci próbują z całych sił oddzielić od siebie klasyczne laptopy dla profesjonalistów od urządzeń do konsumowania treści – tabletów, hybryd i temu podobnych.

Nie każdemu podoba się to, że nowe trendy wypychają te zakorzenione w naszych głowach, jednak nie zawsze są to zmiany na gorsze, gdyż inne, niezrozumiałe, nie oznacza, że coś jest gorszej jakości – po prostu aby nauczyć się z tego korzystać, należy poświęcić znowu parę minut na studiowanie tego, co stanie się, gdy powiemy to, albo wskażemy na tamto.

windows-phone-8-1-cortana

Sprzęt naszych ojców odszedł w zapomnienie, tak samo stanie się z naszym

Nie wiem czy pamiętacie, ale były kiedyś komputery typu Atari czy Commodore, które za czasów młodości naszych rodziców, były prawdziwym hitem, porównywalnym z dzisiejszymi potężnymi komputerami, jednak jedyną różnicą pomiędzy wspomnianymi przed chwilą legendarnymi konstrukcjami, a od dzisiejszych PC różniły się jedynie dostępnością.

Wszystko co powiązane z technologią się rozwija, dlatego też sprzęt szybko się starzeje, a zastępuje go coraz to nowszy i nowszy hardware, który teraz kupujemy za tysiące złotych, co za 6, 7 lat doszczętnie straci na wartości. Prawdopodobnie jeszcze nigdy w historii informatyki nie mieliśmy aż tak dynamicznego rozwoju zarówno komponentów jak i samego sprzętu, jednak moim zdaniem nie warto dać się ponieść emocjom i inwestować w każdą nowość na rynku, bo jak dobrze wiemy, niektóre pomysły stają się prawdziwymi hitami, a niektóre umierają gwałtownie motylim życiem.

Asystent głosowy musi pomóc nam zastąpić klawiaturę i mysz

No dobrze, użyłem zbyt wielkiego sformułowania. Asystenci głosowi powinni pomóc nam wybrać, czy chcemy korzystać z klawiatury i myszki/touchpada, czy z nowej, odświeżonej nawigacji po systemie za pomocą dotyku i słowa.

siri-maps-os-x-

 

Nie powiem, że pierwsza, jak i druga metoda jest bezsensowna i nie powinno się jej stosować, jednak każdy z nas jest inny i potrzebuje czegoś innego od swojego sprzętu, dlatego też myślę, że warto dać ludziom wybór – bo czego innego potrzebuje Janusz Nowak, Maria Kowalska, a czego innego Jacek z Poznania, który jest inwalidą, gdyż stracił obydwie dłonie w jakimś wypadku.

Nie można być egoistą, zapatrzonym tylko we własne potrzeby i właśnie za to szanuje Google, Apple i Microsoft – oni chcą  zmienić sposób korzystania ze swoich urządzeń dla każdego, jednak bez koniecznego przymusu – jak odbierają to niektóre media.

Grafiki: Gizmag; The4Cast; DigitalTrends; Gizmag;