16

April Fool’s Day – czyli podsumowanie dzisiejszych „niespodzianek” od gigantów rynku

Pierwszy kwietnia jest prawdopodobnie najbardziej kreatywnym dniem w roku, w którym to każdy producent sprzętu mobilnego oraz samego oprogramowania szaleje, prezentując coraz to dziwniejsze i śmielsze koncepcje, które naturalne nigdy nie ujrzą światła dziennego. Postanowiłem dzisiaj pokazać wam te najciekawsze oraz pozwolić wam wybrać tą najlepszą. Zaczynajmy! Dzisiejszy dzień był obfity w dziwy i ciekawostki. […]

Pierwszy kwietnia jest prawdopodobnie najbardziej kreatywnym dniem w roku, w którym to każdy producent sprzętu mobilnego oraz samego oprogramowania szaleje, prezentując coraz to dziwniejsze i śmielsze koncepcje, które naturalne nigdy nie ujrzą światła dziennego. Postanowiłem dzisiaj pokazać wam te najciekawsze oraz pozwolić wam wybrać tą najlepszą. Zaczynajmy!

Dzisiejszy dzień był obfity w dziwy i ciekawostki. Najbardziej kreatywnymi firmami tego roku okazuje się być Nokia, HTC, Google, ekipa tworząca SwiftKey, Canonical, Wydawnictwo Czarne oraz Samsung. Na sto procent znajdzie się więcej osób takich jak ja, które w ciągu dnia po prostu były zbyt zajęte, aby obserwować z bliska „cyrk i małpy” wyżej wymienionych firm i szukają podsumowania tej sztuki samej w sobie. Zacznijmy więc od najważniejszego…

Nokia 3310 Pure View

Jak mówi piękne przysłowie – stara miłość nie rdzewieje. Telefon, który szybko stał się legendą, będąc z nami już 14 lat – Nokia 3310, stał się dziś idealną bronią Finów na konkurencyjne wygłupy. Nokia 3310 z Windows Phone 8 zoptymalizowanym do pracy z 3-calowym ekranem dotykowym ClearDiamond pozwalającym wyświetlić obraz w rozdzielczości 1280 x 768 pikseli, a wszystko to pokryte taflą szkła Gorilla Glass 3 – bo niezniszczalność tego modelu musi zostać zachowana.

maxresdefaultCiekawym atutem „przedstawionego” nam urządzenia ma być również dobrze nam znany obiektyw PureView pozwalający nam na wykonywanie 41-megapikselowych zdjęć oraz jego dosyć mocna specyfikacja: dwurdzeniowy Snapdragon S4 o taktowaniu 1,5 GHz, 2 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci masowej z możliwością jej dowolnej rozbudowy za pomocą slotu kart pamięci. Moim zdaniem dawno nie było tak odjechanej koncepcji inteligentnego smartfona – dobry żart.

HTC GLUUV

HTC radzi sobie coraz gorzej, ale nie można przyznać mu jednego – poczucia humoru. Dzisiejsza niespodzianka od tajwańskiego producenta jest rękawicą pozwalającą na zadokowanie na nim nowego flagowca firmy – HTC One M8. Jakby nie spojrzeć na stronę przygotowaną przez HTC, nie da się wziąć jej na poważnie. HTC Boombass łączący się z BoomBoxem za pomocą rękawiczki, hologramy czy dodatkowy aparat z wejściem Mini-Jack żywcem wycięty z telefonu HTC One – naprawdę ktoś się przy tym nasiedział.

Zrzut ekranu z 2014-04-01 17:56:09Według mnie, jest to mocno poraniony pomysł, będący zapewnieniem rozpoczęcia prawdziwej rewolucji na rynku urządzeń mobilnych jak i elektroniki ubieranej. Bardzo ciekawym pomysłem stają się tu palce, za pomocą których możemy dać Lajka na Facebooku, napisać Tweeta czy skrobnąć wpis na Google+. Jeżeli HTC stworzyłoby coś podobnego w naprawdę ładnej, minimalistycznej koncepcji, najpewniej stałoby się to prawdziwym hitem.

Samsung Fingers

Prawdopodobnie za sprawą szpiegów niezwykłego przypadku, Samsung wraz z HTC wpadli na ten sam pomysł – wymyślmy na 1 kwietnia inteligentne rękawiczki. Co prawda, Samsung zaprezentował swój nowy wynalazek bardziej profesjonalnie i poważnie, co zobaczyć możecie tutaj, jednak prezentacja HTC wydaje się być bardziej atrakcyjną – a może mam dziwne gusta. Osobiście spodobała mi się funkcja „Mów do ręki”, zgadywania jakich przedmiotów aktualnie dotykamy oraz stworzenia z naszej ręki trąbki – oryginalne, naprawdę!

Samsung-Fingers_Talk-to-the-handTak jak w przypadku Samsunga Galaxy, rękawiczka będzie dostępna w naprawdę wielu wariantach, np. wersji dla osób słuchających mocniej muzyki gitarowej oraz dla dziewczyn lubiących róż, a możliwość ładowania telefonu za pomocą promieni słonecznych jest fenomenalnym pomysłem – wystarczy podnieść rękę ku niebu i potrzymać parę minut, przecież każdy to potrafi!

SwiftKey Flow Hard

Przed paroma chwilami natknąłem się na kolejnego, ciekawego królewicza dzisiejszego dnia, jakim jest Swiftkey Flow Hard. Jak dobrze wiecie, SwiftKey jest jedną z najlepszych klawiatur dla Androida, posiadającą wspaniałą bazę słów z fenomenalną funkcją przewidywania tekstu. Wprowadzenie funkcji Flow, będącej kalką znanego ze Swype przeciągania palcem po klawiaturze w celu utworzenia tekstu pozwoliło firmie zarobić jeszcze więcej, stając się jeszcze potężniejszym przeciwnikiem dla Swype i całej reszty klawiatur dla systemu Google.

Bez nazwyNiestety, jest na świecie nadal bardzo dużo komputerów oraz laptopów, które nie posiadają ekranu dotykowego – dla nich „powstał” Flow Hard. Flow Hard jest niczym innym, jak przeniesieniem sprytnego mazania po ekranie smartfona na fizyczną klawiaturę naszego komputera, co ma przyśpieszyć proces pisania o zaskakujące 257%! Chciałbym tego spróbować, kto wie? Może nawet zasłużyłbym na specjalny plaster z logiem SwiftKey na uszkodzonego paluszka – w końcu niektóre klawiatury mają dość ostro wykończone klawisze – ajć!

Pokemon w Google Maps!

Pokamony zna prawdopodobnie każdy z nas. Bajka mojego dzieciństwa, popychana promocyjnymi  naklejkami, korkami i  „tazos” została dziś wskrzeszona przez Google, które po wielu romansach z rozszerzoną rzeczywistością postanowiło pozwolić nam odnaleźć wszystkie Pokemon! Potworki możemy odnaleźć w Google Maps, dostajemy w tym celu Pokedex – aby zacząć ich szukać, należy kliknąć w pole wyszukiwarki map Google w naszych smartfonach z systemem iOS oraz Android i zacząć szukać ukochanych stworków.

Zrzut ekranu z 2014-04-01 18:45:30Jest to prawdopodobnie pierwsza, dzisiejsza niespodzianka, której możecie spróbować naprawdę – taki miły psikus ze strony Google, który powinien zostać z nami na zawsze, będąc stale aktualizowanym – w końcu serii, a zarazem pozstaci tej gry było naprawdę dużo.

Jono Bacon porzuca Open Source!

Jedną ze świeższych wkręt świata technologii jest wpis Jono Bacona, pełniącego funkcję community menagera, który poinformował nas właśnie, że raz na zawsze rozstaje się z Open Source.

Zrzut ekranu z 2014-04-01 18:51:34Jakby nie patrzeć, Jono jest jedną z najważniejszych osób odpowiedzialnych za kontakt ze społecznością Ubuntu, bardzo mocno wspierającym Open Source – jeżeli porzuciłby to, co robi, bardzo dużo programistów mogłoby odwrócić się od Ubuntu jak i Linuksa – w sumie ciekawe, kto chciałby go przejąć bardziej, Mozilla, Microsoft czy Apple… a może Samsung!?

Wydawnictwo Czarne zacznie dostarczać książki… dronami

Wydawnictwo Czarne ma chrapkę na stanie się pierwszym w europie albo nawet na świecie sprzedawcą, który zapragnie dostarczać wam swoje produkty za sprawą dronów. Poniżej treść wpisu z ich profilu na Facebooku:

Mamy dla Was doskonałą wiadomość – już wkrótce, zamawiając książki przez naszą stronę internetową, będzie można wybrać nową formę dostawy. Jesteśmy pierwszym wydawnictwem w Europie (a może nawet na świecie!), które sięga po najnowszą technikę, żeby jeszcze szybciej doręczać Wam nasze książki. Z dumą informujemy, że nasze książki będą doręczane przez drony!!! Co prawda usługa nie będzie należeć do najtańszych (970 zł + VAT), ale chyba nic nie może się równać z ciepłą jeszcze przesyłką prosto z drukarni! Szczegóły już wkrótce :)

Według mnie, jest to fenomenalna oferta – nic, tylko zamawiać!

I tak kończy się April Fool’s Day – jeżeli znaleźliście jeszcze jakieś perełki, śmiało! Podzielcie się nimi z nami w komentarzach oraz zdecydujcie, która z powyższych „atrakcji” zasługuje na miano najlepszej w tym roku? :)

Edit.

2001Drive

Microsoft również nie próżnuje. Fundując nam cofnięcie się w czasie o 13 lat, zaprezentował nam dzisiaj jak w 2001 roku mogłoby wyglądać OneDrive – fenomenalna zabawka!

Zrzut ekranu z 2014-04-01 20:12:49Chmurkę znajdziecie tutaj. Co o tym sądzić? ;)

Grafiki: Phonearena; YouTUBE; HTC; Samsung; SwiftKey; TheVerge; Google+