2

Darmowy (i tańszy) abonament m.in. Netflixa w App Store możliwy dzięki nowym kodom

Już wkrótce twórcy aplikacji na iOS będą mogli rozdawać kody promocyjne w nowej formie.

Darmowe kody w App Store nie są niczym nowym — Apple pozwalało generować takowe na wiele lat przed tym, nim zawitały one do Google Play. Takie rozdawnictwo najczęściej służyło, rzecz jasna, w celach promocyjnych — czy to konkursowych czy recenzenckich. Ale kody te działały wyłącznie dla „pełnych” wersji gier i aplikacji, czy może trafniej byłoby napisać po prostu że chodzi o te płatne na starcie. Nie było jednak możliwości sprezentowania w ten sposób subskrypcji — aż do teraz. Gigant z Cupertino przedstawia specjalne kody z ofertami!

Kody z ofertami na subskrypcje wkrótce dostępne w App Store

Już niebawem twórcy będą mogli wygenerować kody promocyjne na czas, który sami wybiorą. Po wprowadzeniu zmian twórcy aplikacji będą mogli generować kody na:

  • darmowe subskrypcje wybranej usługi bez jakichkolwiek limitów;
  • zniżki dla subskrypcji przez wybrany okres (np. kilka złotych miesięcznie, zamiast kilkunastu czy kilkudziesięciu);
  • jednorazową opłatę promocyjna za kilka miesięcy — np. płacąc 3 złote otrzymają dostęp do usługi na kilka (kilkanaście) miesięcy — a po tym czasie subskrypcja wróci do regularnej ceny.

Nowe formy kodów mogą być dystrybuowane zarówno cyfrowo (w formie maili, specjalnych ofert itd.) jak i fizycznie — po wydrukowaniu, wręczane na rozmaitych targach, imprezach itd. Do tego jest szansa na załączenie ich jako dodatku do sprzedawanego sprzętu. Ważnym jest także to, że kody te mają pół roku ważności — a nie miesiąc, jak te na aplikacje, które mogą generować twórcy.

Wszystkie te nowe kody dostępne będą dla użytkowników korzystających z nadchodzącego iOS 14. Zawsze to nowe sztuczki i narzędzia dla twórców — doskonale pamiętam z czasy stałego kontaktu z deweloperami gdy pisałem na AntyApps jak kombinowali z dystrybucją kodów, dzieląc je między redakcjami, wypuszczając nowe wersje aplikacji by móc wygenerować ich więcej… może teraz będzie im łatwiej. Chociaż pewnie i tak woleliby zmniejszenia marży z niesławnych 30%.

Źródło