8

Każdy chciałby mieć takie wyniki finansowe. Apple na fali

apple
Ci, którzy zwracają uwagę jedynie na spadki dynamiki sprzedaży, czy też oddanie 2 miejsca Huawei w niektórych sektorach powinni zastanowić się jeszcze raz i spojrzeć uważniej w najnowsze zestawienie finansowe Apple. Cupertino trzyma się naprawdę dobrze i Tim Cook również i w tym kwartale nie ma się czego wstydzić.

Firma technologiczna która jako pierwsza przekroczyła wartość jednego biliona dolarów wzrosła pod kątem ogólnej sprzedaży o niecały jeden procent (41,3 miliona dolarów), aczkolwiek zwiększyła swój zysk w kontekście urządzeń aż o 20 procent w stosunku do analogicznego kwartału w roku poprzednim. Mało tego, średnia cena sprzedaży iPhone’a wzrosła o 1/5 do 724 dolarów – to zaś zasługa m. in. wysoko wycenionego iPhone’a X, który wbrew opiniom krytyków sprzedał się całkiem dobrze.

W dalszym ciągu prognozowane są wzrosty sprzedaży kluczowych dla Apple urządzeń: w okresie od lipca do września spodziewane są przychody na poziomie od 60 do 62 miliardów dolarów. Wszystko to związane jest z faktem, iż we wrześniu zobaczymy kolejne urządzenia ze stajni Apple – spodziewane są trzy nowe telefony komórkowe, które powinny znacząco podbić sprzedaż. Mało tego, ów trend ma być kontynuowany w kolejnych miesiącach – czwarty kwartał jest ściśle związany z okresem przed świętami i apogeum szaleństwa zakupowego: wtedy to firma również notuje bardzo dobre wyniki.

Tim Cook Apple

Zegarki i akcesoria. Tutaj Apple również może się cieszyć

Dział odpowiedzialny za Apple Watcha oraz m. in. słuchawki AirPods zanotował znaczący wzrost przychodów (37%, 3,74 miliarda). Nie udało się pobić własnego rekordu jeżeli chodzi o ilość sprzedanych sztuk, ale Apple według prognoz ma do końca tego roku dostarczyć do klientów aż 20,2 miliona zegarków do klientów. Tablety nie są jeszcze solą w oku Apple, ale i tutaj widać słabsze zainteresowanie tego typu urządzeniami. Ogólna sprzedaż iPadów spadła o 5%, w trakcie omawianego okresu 11,5 miliona urządzeń znalazło swoich nabywców.

Ogółem, dla firmy był to kolejny kwartał ze wzrostem w przychodach (17 z rzędu). Po raz kolejny udało się „pobić” oczekiwania Wall Street, co inwestorzy nagrodzili bardzo pozytywnymi nastrojami: Apple zdrożało o 7,66 dolara do 197,95 dolara.

A zatem – Apple znowu się nie kończy, znowu ma się bardzo dobrze i ponownie zamyka usta krytykom. Można wiele mówić o tym, że urządzenia tej firmy nie są szczególnie rewolucyjne, także i niekoniecznie są odkrywcze. Ale mają świetny marketing oraz bardzo przywiązanych do nich klientów. Wiele może zmienić się we wrześniu, kiedy to Apple ma rzekomo wystartować z dużym, aczkolwiek tańszym iPhone’em. Być może to będzie strzał w dziesiątkę, który pozwoli na pobicie Huawei, które w tym kwartale sprzedało więcej smartfonów od amerykańskiego giganta. Cóż – pożyjemy, zobaczymy.