177

Mam nadzieję, że Apple pokona Epic Games bo, oni wcale nie są zbawcami uciśnionych.

Do walki przeciw Apple dołączył właśnie Facebook. Szkoda tylko, że za tymi dumnymi hasłami nic poza pieniędzy nie stoi. Nikt tu nie walczy o nasze dobro, tu chodzi tylko i wyłączenie o pieniądze. I właśnie dlatego gorąco kibicuję Apple i mam nadzieję, że zmuszą Epic Games do przeprosin.

Epic Games zapoczątkowało powstanie istnego ruchu przeciwko Apple i wyśrubowanym cenom w App Store. Nie chcę tutaj opisywać ponownie całej sytuacji, doskonale zrobił to Kamil w swoich artykułach, do których linki znajdziecie w tekście. Jedyne co teraz musisz wiedzieć to to, że Apple pobiera 30% prowizji od każdej transakcji jaka odbywa się w aplikacjach dostępnych w ich sklepie. Jakakolwiek próba ominięcia tego, np. przez przekierowanie sprzedaży / transakcji poza systemy kontrolowane przez Apple kończy się blokadą.

Facebook też dostał po łapach

Wczoraj okazało się, że Facebook również dostał po uszach i aktualizacja ich aplikacji została zablokowana. Dlaczego? Bo jawnie wyświetlają informacje na temat wysokości prowizji jaką narzuca Apple w trakcie dokonywania transakcji bezpośrednio przez aplikację FB. Zgodnie z oficjalnym komunikatem nowa wersja została odrzucona, ponieważ łamie ona punkt dotyczący ograniczenia wyświetlania zbędnych informacji użytkownikom. 

Chcesz nowy sezon Fortnite? Odstaw sprzęty Apple

Wspomniany punkt pochodzi ze zbioru zasad i dobrych praktyk jakich musi przestrzegać każda osoba czy firma tworząca aplikacje na iOS. Chodzi o zachowanie odpowiedniej spójności i wysokiej jakości produktów w ramach ich ekosystemu. Tym samym Apple uważa, że informacja o wysokości prowizji jest nieistotna z punktu widzenia użytkownika.

Oto oficjalny komunikat wydany przez przedstawiciela Facebooka:

Teraz bardziej niż kiedykolwiek, powinniśmy mieć możliwość pomagania ludziom w zrozumieniu, gdzie ich pieniądze przeznaczone na drobnych przedsiębiorców tak naprawdę idą. Niestety Apple odrzuciło naszą chęć transparentności i uniemożliwiło publikację informacji o ich 30-procentowym podatku, ale cały czas pracujemy nad tym, aby ta wiedza była dostępna w ramach aplikacji.

Nie, Facebook nie jest taki cudowny

Nie ma co się oszukiwać. Tutaj nie chodzi o nasze dobro. Facebook po prostu zwietrzył okazję i ma zamiar dołączyć do krucjaty przeciw Apple. Epic Games ma już poparcie ze strony Spotify i Microsft.

Mówiąc krótko, Apple staje się synonimem chciwości i pazerności. Co więcej, obawiam się, że im mocniejsza i bardziej stanowcza będzie ich odpowiedź tym bardziej wzmocnią ten negatywny wizerunek. Epic Games rozegrało to idealnie przerabiając reklamę Apple 1984 roku.

Ja się dzisiaj zastanawiam czy to wszystko jest tak słuszne jak się wydaje. Łatwo jest kibicować Epic Games. Postanowili się sprzeciwić „złej korporacji”, która wyciąga od nich pieniądze. Spotify? W ich interesie jest, aby prowizja była jak najniższa, bo tracą przez nią kasę. Microsoft? To samo. Facebook? Ma swoje plany, chce się okopać w App Store ze swoim małym sklepikiem no i oczywiście im mniejsza prowizja tym więcej kasy dla nich.

Jesteśmy tylko zakładnikami

Ja to widzę tak. Toczy się bitwa o kasę. Co ciekawe na świeczniku jest Apple i to ich się bije z każdej strony. Warto jednak pamiętać, że Google też ciągnie 30% prowizji, a ich jakoś na świeczniku nie ma. No ale wróćmy do tej walki. Pomiędzy tymi wszystkimi korporacjami jesteśmy my, zwykli użytkownicy. Mnie osobiście Fortnite ani zimni, ani grzeje, ale dla wielu to jest realny problem, bo nie mogą teraz grać i cieszyć się swoją ulubioną gierką.

Epic chciało specjalnej umowy z Apple. Nie dostało jej, więc się mści

Tu nikt nie walczy o lepszą jakość rozwiązań czy niższe ceny dla nas. Tu chodzi o większe wpływy z tego co zostawiamy w grach czy usługach. A najgorsze w tym wszystkim jest to…że jestem po stronie Apple i Google. Im się nie wolno ugiąć. No bo gdzie jest granica? Jeśli zejdą z 30% do 25% to będzie ok? Jeśli tak, to na jak długo? Ile będziemy czekać na to aż pojawi się inna firma, która wykręci ten sam numer co Epic Games i szybko zdobędzie poparcie firm, które też mogą na tym coś ugrać.

Czy wtedy mają zejść do 20%? Do 10%? Nie lepiej od razu do zera? A może mają im jeszcze dopłacać? Ja wiem, że giganci jak Apple i Google wielokrotnie nadużyli, nadużywają i będą nadużywać swojej pozycji. Nie jestem zwolennikiem takiego stanu rzeczy, jednak uważam, że mają prawo podyktować cenę za swój produkt. iPhone też jest bardzo drogi, a ludzie go kupują i nikt nie krzyczy, że to monopolista. 

Epic Games niestety nie jest tu rycerzem na białym koniu, oni po prostu wykorzystują graczy i swoją społeczność jak amunicję na polu bitwy. Nie stoi za tym żaden szczytny i wielki cel, to nie jest starcie idei, a księgowych. Właśnie dlatego chcę, aby Apple się nie poddał i stłamsił tego typu agresję.

A wy co o tym myślicie? Zdaję sobie sprawę, że temat może wydawać się kontrowersyjny, ale liczę na wasze opinie. 

Epic ma kilka dni by się podporządkować Apple – inaczej straci dostęp do narzędzi w ich ekosystemie

grafika