Apple

Apple szykuje zmiany w swoich mapach. Czy dogoni Google Maps?

KM
Kamil Mizera
31

W 2012 roku Apple zdecydowało się wziąć rozwód z Google Maps. W zamian firma zaprezentowała własną usługę map. Okazała się ona jednak średnio dopracowana i obfitowała w liczne błędy. Użytkownicy iOSa tym razem gremialnie skrytykowali nowe mapy, co doprowadziło nawet do tego, że Apple przepraszało za...

W 2012 roku Apple zdecydowało się wziąć rozwód z Google Maps. W zamian firma zaprezentowała własną usługę map. Okazała się ona jednak średnio dopracowana i obfitowała w liczne błędy. Użytkownicy iOSa tym razem gremialnie skrytykowali nowe mapy, co doprowadziło nawet do tego, że Apple przepraszało za ich szybki start. Co więcej, wprowadzono możliwość przejścia z Apple Maps prosto do aplikacji Google Maps, która oczywiście ukazała się niedługo po feralnym starcie. Od tego czasu minął ponad rok, a w kontekście Map Apple niewiele się działo. To jednak ma się zmienić.

Według doniesień 9TO5Mac w Apple ostro pracują nad poprawą usługi map. Czego można będzie oczekiwać od nowej wersji Apple Maps? Przede wszystkim większej dokładność w wyświetlaniu map. Mają o tym świadczyć ostatnie nabytki firmy z Cupertino, czyli zakup HopStop czy BroadMap. W odświeżonych mapach mają pojawić się nowe etykiety i lepsze oznaczenia konkretnych miejsc, takich jak lotniska, parki czy stacje kolejowe. O odświeżeniu samego wyglądu aplikacji nie ma co nawet wspominać.

To, co ma się jeszcze znaleźć w nowych mapach od Apple, to możliwość wyświetlania transportu publicznego. Na tym polu Apple dużo traciło do Google Maps czy map Nokii. Wraz z nową opcją aplikacja nie tylko będzie ułatwiać przemieszczanie się za pomocą środków publicznego transportu, ale również ma generować alternatywne trasy, w zależności od lokalizacji użytkownika. Oczywiście, wszystkie te zmiany na początku będą wprowadzane w Stanach Zjednoczonych. Czy i jak szybko pojawią się w innych krajach, przyjdzie się nam przekonać. Ale raczej nie wcześniej niż wraz z wydaniem iOS 8, bo to właśnie przy tej okazji nowe Apple Maps mają zostać sprezentowane światu.

Z tych strzępków informacji wyłania się plan na sporą aktualizację dla Apple Maps. Jednak wymienione, “nowe” funkcje użytkownicy znajdą, w takiej czy innej formie, w produktach konkurencji. Czym więc Apple miałoby się odróżnić od Map Google czy HERE Maps? Wieść gminna niesie, że firma pracuje również nad integracją rozszerzonej rzeczywistości w swoich mapach. Nie jest to jednak projekt na najbliższy rok, a i sama funkcja wydaje się bardziej dodatkiem, nim czyś niezwykle potrzebnym w codziennym użytkowaniu aplikacji z mapami.

Czy więc Apple jest w stanie powrócić do gry o serca i smartfony podróżników? Na razie prym wiodą oczywiście Google Maps. Ale niedawno głośno było o tym, że Mapy Google powoli tracą użytkowników iPhone’ów, oczywiście w USA. Według danych z września  2013 roku, z aplikacji od Google korzystało prawie 59 milionów posiadaczy telefonów od Apple, ale aż o 23 miliony mniej, niż rok wcześniej. W tym samym czasie z Apple Maps korzystało 35 milionów użytkowników. Nie jest więc źle.

A jest o co walczyć. Mobilne mapy mają ogromny potencjał reklamowy. Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się z Google Maps. Mapy przestają się ograniczać tylko do pokazywania kierunków i tras, ale są ogromną tablicą ogłoszeniową dla różnego typu firm. Dodając do tego Google Street View, które już nie jest tylko “street”, ale coraz częściej wyświetla wnętrza centrów handlowych, lotnisk, itp., trudno nie zauważyć ogromnych możliwości monetyzacji. Zwłaszcza, że przecież już pojawiają się mechanizmy rekomendacji różnych lokalizacji. Apple chce mieć to, co ma Google, choć pewnie nigdy nie będzie to na tak ogromną skalę. Nowa wersja map firmy z Cupertino, która ma pojawić się wraz z iOS 8, może być okazją do powrotu do gry. Oby tylko nie skończyło się tak, jak ostatnio. I, drogie Apple, poza Stanami Zjednoczonymi też są Wasi klienci.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu