108

Gdzie wchodzi Apple, tam zgarnia rynek. Teraz przyszła pora na płatności zbliżeniowe

apple pay w bz wbk
Płatności zbliżeniowe coraz popularniejsze Człowiek cały czas dąży do wygody absolutnej i technologia bardzo to ułatwia. Kiedy jeszcze chodziłem do szkoły informacji szukałem w encyklopediach stojących na półce, dziś po prostu biorę do ręki smartfona i mogę dowiedzieć się praktyczni wszystkiego. Oczywiście Wikipedii nie można bezgranicznie ufać, a przez fake newsy trudno czasem jednoznacznie określić […]

Płatności zbliżeniowe coraz popularniejsze

Człowiek cały czas dąży do wygody absolutnej i technologia bardzo to ułatwia. Kiedy jeszcze chodziłem do szkoły informacji szukałem w encyklopediach stojących na półce, dziś po prostu biorę do ręki smartfona i mogę dowiedzieć się praktyczni wszystkiego. Oczywiście Wikipedii nie można bezgranicznie ufać, a przez fake newsy trudno czasem jednoznacznie określić co jest prawdą, a co nie – jednak zarówno urządzenia mobilne, jak i łatwy dostęp do internetu bardzo ułatwiły nam życie. Również jeśli chodzi o płatności. Generalnie płatności zbliżeniowe niezależnie od tego w jaki sposób i za pomocą jakich urządzeń są używane (bo w końcu wszystko zaczęło się od kart), cieszą się coraz większą popularnością i doskonale to rozumiem. Sam korzystam z nich kiedy tylko mogę. Spekuluje się, że do 2020 roku ilość pieniędzy pójdzie do obrotu w ten sposób ma się podwoić – a już dziś kwota ta jest imponująca – mowa bowiem o bilionie dolarów. Dotyczy ona oczywiście wszystkich płatności zbliżeniowych – zarówno tych dokonywanych za pomocą smartfonów czy zegarków, ale również kart.

W chwili obecnej karty mają 55-procentowy udział w rynku, jednak spekuluje się, że udział urządzeń mobilnych będzie cały czas rosnąć.

Apple dominuje w płatnościach zbliżeniowych

Mimo tego, że to Google ma najpopularniejszy mobilny system operacyjny na świecie, to użytkownicy sprzętów Apple chętniej sięgają po możliwość płacenia mobilnym portfelem. Czy chodzi o zaufanie do urządzenia? Możliwe, użytkownicy telefonów z logo nadgryzionego jabłka chętniej zostawiają pieniądze w cyfrowym sklepie, brzmi to więc logicznie. W tej chwili płatności za pomocą Apple Pay to aż 50% rynku, co oznacza że amerykańska firma wiedzie prym w tym sposobie płatności.

Jak sami więc widzicie, gdzie nie pojawi się Apple, tam zgarnia rynek. Tak samo było przecież ze smartwatchami.

źródło