23

Teraz można odblokować iPhone zegarkiem – i może to okazać się niebezpieczne

złącze słuchawkowe
Teraz można odblokować iPhone'a w masce, jeżeli macie Apple Watch. Opcja wygodna, ale warto zachować dodatkową ostrożność.

Wczorajsza aktualizacja oprogramowania Apple przyniosła cały zestaw nowości. Najważniejszą jednak pozostaje nowy sposób odblokowywania urządzenia skrojony na czas pandemii. Użytkownicy którzy mają Apple Watch mogą aktywować funkcję pozwalającą na automatyczne odblokowanie zamaskowanej twarzy, jeżeli zegarek jest w pobliżu. Co oznacza w pobliżu? Prawdopodobnie nawet kilka metrów — zakładam że działa to dokładnie na tej samej zasadzie, co odblokowywanie komputera — czasem po tym jak otrzymam powiadomienie i się „obudzi”, automatycznie potrafi odblokować się z drugiego końca pokoju. W internecie naczytałem się obrony tego rozwiązania — że to nie jest tak, że pierwsza lepsza osoba będzie mogła odblokować smartfon. Sprawdziłem to dzisiaj – nie jest to prawda. Przetestowałem tę funkcję na dwóch zamaskowanych osobach, obie bez problemu odblokowały mojego iPhone’a, gdy byłem w pobliżu… a oni mieli na twarzy maski.

Nowy sposób odblokowania iPhone’a może i jest wygodny, ale sam nie potrafiłbym mu zaufać

Apple zawsze było bardzo dumne ze swoich zabezpieczeń — i choć idealne rozwiązania w tym zakresie (prawdopodobnie) nie istnieją, to trzeba przyznać że dotychczasowe opcje „kodowania” ich smartfonów były naprawdę solidne. Wklepywanie kodu – wiadomo. Później ulepszane z każdą generacją czytniki linii papilarne, a ostatnio Face ID — zaawansowany system kamer, którego nie się oszukać pierwszą lepszą fotografią właściciela urządzenia. Tym razem jednak, w dużej mierze na prośbę poirytowanych użytkowników zmuszonych do noszenia masek i rękawiczek ochronnych, postanowili pójść na ustępstwa. Efektem jest możliwość aktywacji automatycznego odblokowywania urządzenia, gdy zegarek („odbezpieczony”, tj. — założony na nadgarstku, odblokowany po podaniu kodu co trzeba uczynić każdorazowo po zdjęciu z ręki) jest w pobliżu. Firma lojalnie ostrzega przy aktywowaniu opcji że zadziała z każdym — i choć fanboje Apple próbują zaciekle bronić firmy i udowadniać że nie jest to prawda, to niestety. Może nie uda się każdemu – ale przy moich testach była 100% skuteczność – dwie osoby założyły maskę, próbowały odblokować mój smartfon — i zrobiły to bez żadnego problemu.

Wszystko jest dla ludzi, ale korzystając z tej opcji – warto pamiętać o zachowaniu ostrożności

W smartfonach gromadzimy dziesiątki rozmaitych informacji. Dostęp do kont bankowych, notatki, rozmowy na komunikatorach, rozmaite dokumenty. Jedni w fotografiach będą mieć tylko słodkie kotki, inni wrażliwe dane. Każdy korzysta ze smartfona inaczej, ale wszyscy powinniśmy dbać o bezpieczeństwo tych sprzętów. Rozumiem że dla wygody wielu aktywuje nową opcję — i choć sam zrobiłem to wyłącznie w ramach testu i szybko z niej zrezygnowałem — nie oceniam. Bo tak jak każdy trzyma tam inne dane, tak każdy ma inne potrzeby. Płatności czy kontrolowanie muzyki – podstawowe aktywności które dotychczas robiłem na smartfonie poza domem, będąc w masce, teraz w dużej mierze wykonuję z poziomu zegarka. A jednorazowe wpisanie kodu PIN by móc uruchomić Pokemon Go jakoś… specjalnie mnie nie boli. Dlatego jeżeli aktywujecie tę opcję, a trzymacie na waszym urządzeniu wrażliwe dane – pamiętajcie, by mieć go zawsze na oku. Opcjonalnie: reagować na wibracje zegarka, bo Apple doskonale zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw i pozwala jednym stuknięciem w ekran Apple Watcha skutecznie zablokować smartfon. Chociaż tyle :)