iPhone USB-C
27

Czasy Lightning policzone? Oby Apple podeszło trzeźwiej do standardów

Co od zawsze wkurzało mnie w sprzętach Apple? Między innymi fakt, że jeżeli zapomnisz swojego "kabelka do ładowania", jesteś w czarnej... dziurze, bo substytut będzie ciężko znaleźć. Wszystko to dlatego, że Apple lubi iść pod prąd i tworzyć własne standardy, zamiast posiłkować się ogólnodostępnymi.

Lightning, który pojawił się w 2012 roku był sporym ułatwieniem dla użytkowników. Niewielki, dyskretny wręcz wtyk, a także brak konieczności każdorazowej oceny „czy dobrze wkładamy końcówkę do portu”. Lightning rozwiązywało ten problem, bo jest on zwyczajnie dwustronny – tak jak USB-C. Tyle, że Lightning nie jest tak uniwersalny w kontekście wielu zastosowań. Aby w ramach portu Lightning podłączyć słuchawki, trzeba posłużyć się przejściówką. Innej opcji nie ma.

Apple Lightning ładowarka

Bardzo bym chciał, żeby Apple poszło po rozum do głowy i zaczęło korzystać z ogólnodostępnych standardów. Ten przeciek wskazuje na rychły koniec Lightning

W sieci pojawiło się zdjęcie ładowarki Apple, która wykorzystuje standard USB-C. Oczywiście, nie wiadomo czy ten przeciek opiera się na prawdziwych informacjach, bierzmy więc pod uwagę, że sporo może się zmienić do premiery kolejnych iPhone’ów – to będzie mieć miejsce już w okolicach września. Eksperci sądzą, że Apple może zdecydować się zaimplementować port USB-C w kolejnej generacji telefonów, obok własnej technologii bezprzewodowego ładowania. Niewykluczone, że w ciągu najbliższych lat Apple zaskoczy nas ponownie i „ubije” kolejny port w swoim urządzeniu stawiając na telefon, który… portów w ogóle nie oferuje – wszystko miałoby odbywać się bezprzewodowo. O ile jestem fanem tego typu nowinek – lubię mieć wybór, albo coś w rodzaju „wyjścia awaryjnego” w niektórych sytuacjach.