Apple

Apple kontra koronawirus. Tak gigant walczy z COVID-19 w swoim wirtualnym sklepie

PW
Paweł Winiarski
4

Reakcja wielkich firm technologicznych na sytuację na świecie jest logiczna i spodziewana, dlatego nikogo nie powinno dziwić, że wprowadzane są kolejne ograniczenia, również w sklepach wirtualnych. Zareagowało też Apple.

Restrykcje i bany w AppStore

AppStore to obok Google Play najpopularniejszy sklep z mobilnymi aplikacjami. W przeciwieństwie jednak do bazarku przeznaczonego dla smartfonów i tabletów z Androidem, dużo bardziej przykłada się do jakości umieszczanych u siebie programów. Między innymi dlatego dużo łatwiej znaleźć tam coś ciekawego - nie trzeba się przedzierać przez setki (jeśli nie tysiące) bezsensownych i nieprzydatnych appek. Epidemia koronawirusa to też czas egzaminu dla tego typu usług, podczas którego możemy obserwować reakcje wielkich firm na to, co dzieje się pośród ich wirtualnych półek.

Apple wydaje się traktować sprawę poważnie, lecz zamiast banować wszystkie programy związane w jakiś sposób z wirusem, wprowadziło restrykcje uaktualniając wytyczne dotyczące procesu recenzji aplikacji przed ich opublikowanie w sklepie.

Dość krytycznie podchodzimy do oceniania aplikacji by zapewnić wiarygodność źródeł danych. Zwracamy uwagę czy programiści mają związek z organizacjami rządowym i pozarządowymi zajmującymi się zdrowiem, firmami z dużym doświadczeniem w kwestiach zdrowotnych oraz instytucjami medycznymi lub edukacyjnymi. Tylko developerzy z takich uznanych podmiotów powinni przesyłać aplikacje związane z COVID-19.

Jestem bardzo ciekawy na ile faktycznie taki proces recenzji czyści sklep z przypadkowych aplikacji, które mogą przekazywać nieprawdziwe informacje, ale trudno nie pochwalić takiego podejścia. Dodatkowo Apple banuje aplikacje rozrywkowe związane z koronawirusem.

Apple nie ignoruje również tematu swoich fizycznych sklepów. Najpierw ograniczyło przymierzanie zegarków i słuchawek w swoich Apple Store-ach, by później oficjalnie ogłosić, że wszystkie tego typu placówki (poza Chinami, gdzie sytuacja wygląda już inaczej i otwarto je ponownie) zostają zamknięte do 27 marca. Firma sugerowała też wszystkim swoim pracownikom, by przejść w tryb domowej pracy zdalnej, a jeśli nie jest to możliwe, przestrzegać procedur związanych z kontaktem z innymi ludźmi. Dodatkowo z powodu zagrożenia koronawirusem doroczna konferencja Worldwide Developer Conference odbędzie się tylko online.

Dla przypomnienia - tydzień temu Facebook rozpoczął banowanie reklam masek na koronawirusa, a polski premier zablokował aukcje na OLX i Allego.

źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: