40

Apple ukradło technologię bezprzewodowych słuchawek? Sprawa trafia przed sąd

airpods
Kto by pomyślał, że taki gigant jak Apple czy potentat rynku audio jak Bose tak bezczelnie przywłaszczyły sobie cudzą technologię i zastosowały ją w swoich słuchawkach bezprzewodowych. No cóż, pomyślała tak firma Koss.

Powiem Wam, że to dość dziwna sprawa – przede wszystkim jeśli chodzi o moment, bo to, że Apple, Bose, czy jakakolwiek inna firma produkująca bezprzewodowe słuchawki robi to od lat jest chyba jasne. Więc dlaczego dopiero teraz?Otóż jest ktoś, kto twierdzi, że właśnie Apple, Bose, JLab, Plantronics i Skullcandy naruszyły patenty firmy Koss, a dokładnie te związane z technologią bezprzewodową WiFi w słuchawkach z serii Striva. Koss twierdzi, że rozpoczął nad nią prace już we wczesnych latach 2000., a konkurencja dopiero ich „nadgoniła”.

Firma podnosi, że gdyby nie przewrót na rynku słuchawek bezprzewodowych, to właśnie oni byliby w tej chwili potentatem, a ich linia Striva pojawiłaby się na rynku szybciej i znalazła zdecydowanie więcej klientów. Koss alarmował Apple o naruszeniu patentów już w 2017 roku – co jednak ciekawe, Bose zostało poinformowane chwilę przed złożeniem do sądu pozwu 9 lipca.

Nie blokada sprzedaży, a żądanie pieniędzy

Zaskakujące jest natomiast to, że Koss w swoim pozwie nie zwrócił się do sądu o zablokowanie sprzedaży słuchawek, które są przedmiotem sporu. Zamiast tego zażądał od wymienionych wyżej firm zapłacenia trzykrotności odszkodowania określonego przez sąd.

Koss skupiło się tylko na tych kilku firmach, całkowicie pomijając innych producentów, którzy teoretycznie zrobili to samo co te wymienione – wygląda to trochę tak jakby Koss celował wyłącznie w te bardziej znaczące i bogatsze licząc na to, że uda się wyciągnąć od nich jakieś pieniądze. Trudno więc mówić tu o jakiejś konsekwencji, bo ani Apple, ani Bose nie były ze swoimi bezprzewodowymi pierwsze, a to jednak na nich skupia się oskarżenie o kradzież technologii.

Dlatego też udowodnienie, że faktycznie doszło do naruszenia praw patentowych i technologii może być dla Koss niezwykle trudne. Jak zareagowały na to Apple i Bose? Na razie nie opublikowano żadnego komentarza i nic nie wskazuje na to, by którakolwiek z firm w ogóle myślała o jakichś zmianach w swoich produktach bazując na tym pozwie.

To trochę zaskakująca sprawa, bo Koss nie jest firmą krzak, która pojawiła się znikąd i chce jak najszybciej zyskać rozgłos czy przytulić konkretną sumkę. Amerykańska firma tworzy swoje produkty wiązane z muzyką od późnych lat 50. ubiegłego wieku i sam nawet korzystałem przez chwilę z przewodowych Koss Porta Pro z tym specyficznym pałąkiem, który pewnie część z Was widziała niejeden raz na polskich ulicach. Niezłe recenzje zbierały również słuchawki Koss Porta Pro Wireless. Akurat z bezprzewodową linią Striva bazującą na WiFi nie miałem styczności, ale też trudno powiedzieć by cieszyły się dużą popularnością. I mam wrażenie, że część osób usłyszy o nich w ogóle dopiero za sprawą rzeczonego pozwu.

źródło