24

Majestatyczna siedziba Apple coraz bliżej otwarcia. Ten projekt już teraz robi wrażenie

Poprzedni tydzień kończyłem wpisem o Gigafactory, w tym tygodniu w piątkowe popołudnie zachęcę do zapoznania się z postępami prac w Cupertino. Nie chodzi jednak o tworzenie nowych smartfonów, tabletów czy pasków do zegarków - te projekty są przecież ściśle tajne. Mowa o nowej siedzibie amerykańskiej firmy. Siedzibie, której budowę trudno byłoby ukryć, co ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony na bieżąco można śledzić doniesienia z budowy, filmy kręcone z pomocą dronów i wrzucane an YT, z drugiej strony, znika element niespodzianki: gdyby jakimś cudem firma nagle pokazała budynek, nad którym prace trwają już kilka lat, to pewnie większość z nas zbierałaby szczęki z ziemi. Zresztą, nadal efekt może być piorunujący.

Apple Campus 2 pojawiał się już na AW – pisałem o tym kompleksie i w roku 2013 i kilka kwartałów później, co pokazuje, że sprawa świeża nie jest. W ramach potwierdzenia wystarczy napisać, że nad projektem czuwał jeszcze Steve Jobs, a legendarny CEO Apple nie żyje już blisko pięciu lat. Zdążyliśmy się już zatem oswoić z tym, że w Cupertino powstaje coś dużego, lecz jednocześnie niektórzy mogli od dawna nie sprawdzać, jak prezentuje się plac budowy. A prezentuje się spektakularnie.

Siedziba ważna rzecz

Wspomniane we wstępie Gigafactory to nie tylko fabryka – to również pomnik, zapowiedź potęgi Tesla Motors: oto powstaje zakład, który ma namieszać w kilku branżach. Jest wielki, nowoczesny i ma być symbolem. Owe symbole są dla firm ważne, technologiczni giganci albo budują nowe potężne siedziby albo przymierzają się do ich tworzenia. Pisałem już o projekcie kampusu Google, Konrad przywoływał projekt Amazona, nowej kwatery dowodzenia doczekał się Facebook. To są wizytówki: nowy pracownik, dziennikarz, potencjalny partner czy zwykły turysta ma przyjść i powiedzieć: wow, robi wrażenie.

Apple Campus 2 ma na tym polu zdeklasować inne firmy. Aby to osiągnąć, korporacja wyda prawdopodobnie 5 mld dolarów (wcześniej mówiono o 3 mld). Na biednego nie trafiło, gigant mógłby wybudować kilkadziesiąt takich obiektów, ale suma i tak robi wrażenie. Najciekawsze jest to, że czuć w tym wszystkim ducha Jobsa, siłę Apple, które wytycza standardy i dokonuje rewolucji. Nie wiem, czy w najbliższych latach firma zachwyci nas nowymi urządzeniami albo usługami, czy zdeklasuje konkurencję na jakimś nowym polu, ale zakładam, że długo będziemy się zachwycać nową siedzibą Apple. To w tym kompleksie będą organizowane premiery produktów, więc atmosfera samego miejsca, jego rozmach mogą poprawić odbiór kolejnych gadżetów. W Apple Campus 2 nawet lniany pasek do zegarka może kogoś zachwycić.

Apple Campus 2, czyli drzewa, OZE i rekreacja

Dzisiaj, podobnie jak przed tygodniem, odsyłam do tekstu, w którym znajdziecie kilkanaście informacji na temat nowego kompleksu amerykańskiej korporacji. Dowiecie się m.in., że ten budynek będzie w 100% zasilany zieloną energią, że na jego terenie posadzonych zostanie kila tysięcy drzew, w tym owocowych (na ten element uwagę zwracał Jobs, który chciał Kalifornii, Doliny Krzemowej, z czasów dzieciństwa). Kilkanaście tysięcy pracowników, którzy trafią do statku kosmicznego i położonych w okolicy budynków, będzie mogło wypoczywać w sadach, relaksować się w SPA, uprawiać sport i gawędzić o nowych projektach w kawiarniach ulokowanych na terenie Apple Campus 2. Ci zainteresowani samym budynkiem zwrócą pewnie uwagę na wielkie zakrzywione szyby oraz systemy wentylacji, dzięki którym oszczędzana ma być energia elektryczna.

Za Apple można nie przepadać, ale trzeba przyznać tej firmie, że ma rozmach – jak już coś robi, to tak, by świat o nich mówił i patrzył w kierunku Cupertino. Do patrzenia zachęcam i Was. Pod tym adresem znajdziecie zdjęcia przedstawiające postępy na placu budowy, na YT nie brakuje z kolei filmów wykonywanych zazwyczaj z pomocą dronów, na których widać, jak rośnie kolejny wielki produkt zainicjowany przez Jobsa.