35

Apple brał garściami od najlepszych? Najpierw patenty Samsunga, teraz „iPhone” firmy Sony

Nie ma tygodnia, w którym nie słyszałbym nowych informacji na temat sporu toczonego pomiędzy firmami Apple i Samsung. Zakazy sprzedaży, kolejne oskarżenia o łamanie patentów, ośmieszanie reklamami, w końcu odwoływanie się do filmów fantastycznych z przeszłości – wszystko to już było. Nie oznacza to jednak, że staję się coraz bardziej znudzony tymi mniej lub bardziej […]

Nie ma tygodnia, w którym nie słyszałbym nowych informacji na temat sporu toczonego pomiędzy firmami Apple i Samsung. Zakazy sprzedaży, kolejne oskarżenia o łamanie patentów, ośmieszanie reklamami, w końcu odwoływanie się do filmów fantastycznych z przeszłości – wszystko to już było. Nie oznacza to jednak, że staję się coraz bardziej znudzony tymi mniej lub bardziej wymyślnymi atakami obu producentów sprzętu elektronicznego. Tym razem wyprowadzono dwa – sami oceńcie, który z nich może wyrządzić gigantowi z Cupertino więcej szkód.

Robi się gorąco. Wydawało mi się, że już żaden argument padający w wojnie patentowej firm Apple i Samsung mnie nie zdziwi, a tu pojawiają się kolejne. Trwający chyba od zawsze spór pomiędzy producentami najlepiej sprzedających się smartfonów z konkurencyjnymi mobilnymi systemami operacyjnymi zdaje się nie mieć końca, zaś nowe dowody w mającej rozpocząć się w przyszłym tygodniu w Stanach sprawie raczej go nie przyspieszą. Nam, obserwatorom tej batalii, nie brakuje jednak czasu, za to z chęcią zobaczymy, czym tym razem któraś ze stron spróbuje zagiąć przeciwnika. Możliwe, że tym razem Apple zagnie sam siebie.

Szperacze z serwisu The Verge odkryli bardzo interesujące zdjęcia urządzenia do złudzenia przypominającego dwa ostatnie smartfony firmy Apple: 4 i 4S. Z dołączonych do nich dokumentów dowiadujemy się, że sześć lat temu, to jest rok przed pojawieniem się pierwszego iPhone’a, Apple zleciło Shinowi Nishiboriemu zaprojektowanie prototypu telefonu w oparciu o inne urządzenie… firmy Sony. Czy logotyp w dolnej części smartfona czegoś (lub kogoś) Wam nie przypomina?

Jeden z projektantów Apple, Richard Howarth, w korespondencji mejlowej ze swoim szefem nie krył zachwytu nad „o wiele poręczniejszym produktem z ładniejszymi kształtami”. Jony Ive mógł przeczytać opinię, według której dzieło Nishiboriego jest o wiele lepsze od „wyglądającego staro” prototypu P2 – smartfona, o którym wiemy prawie nic. Oto kolejne rendery Japończyka:

Zanim jednak te zdjęcia ujrzały światło dzienne, na blogu Wall Street Journal pojawiły się najważniejsze dla obu stron argumenty, do których obie strony będą chciały przekonać sędziów. Najbardziej zainteresowały mnie dwa przedstawione przez producenta z Korei Południowej, który zarzucił firmie Apple wykorzystywanie jego patentów podczas projektowania iPhonie. Żeby było lepiej, w złożonych przez Samsunga dokumentów wynika, że firma dowodzona niegdyś przez Steve’a Jobsa nie zapłaciła za nie. Adwokaci Azjatów podkreślają, że Samsung odkrywał i rozwijał technologię mobilnej telekomunikacji od przynajmniej 1991 roku – tę samą, z której korzystają produkowane obecnie smartfony, i bez której wypuszczony na rynek niemal dwadzieścia lat później iPhone nie sprzedałby się nawet w jednej sztuce.

Pierwsza rozprawa została zaplanowania na najbliższy poniedziałek. Mam nadzieję, że dowiemy się w niej, jak wyglądał wspomniany przeze mnie wcześniej prototyp P2 i pozostałe urządzenia mające świadczyć o kopiowaniu przez którąś z firm cudzych pomysłów. Komu będziecie kibicować: Apple czy Samsungowi?

Zdjęcie znalazłem na Flickerze