13

Aparaty to bez wątpienia jedna z najmocniejszych cech nowego Galaxy S21 Ultra 5G

Samsung już wiele lat temu przyzwyczaił nas do tego, że umieszcza w swoich flagowych smartfonach kapitalne aparaty. I kiedy wydaje się, że w świecie mobilnej fotografii powiedziano już wszystko, kolejny model Galaxy S potrafi zaskoczyć. Bo nawet kiedy nie są to nowe funkcje, koreański producent z powodzeniem ulepsza i rozwija te, które poznaliśmy rok wcześniej.

Podczas testów Galaxy S20 Ultra 5G duże wrażenie zrobiły na mnie aparaty topowego modelu flagowca. Wspominam o tym nie bez powodu, bowiem w tym roku Galaxy S21 Ultra 5G oferuje wiele znanych już funkcji. Można więc powiedzieć, że model z 2020 roku przetarł nieco szlaki dla nowości od Samsunga, tegoroczny sprzęt natomiast je dopracował.

Jednak już patrząc na tył smartfonu widać gołym okiem, że model Ultra doczekał się również zmian jeśli chodzi o podzespoły aparatów. Nie chodzi wyłącznie o inną, ładniejszą moim zdaniem, wyspę – ale również o to, jakie obiektywy znalazły się w zestawie. S20 oferował główny aparat z matrycą 108 Mpix, do tego peryskopowy teleobiektyw, obiektyw szeroki oraz czujnik Time-of-flight 3D. Galaxy S21 Ultra 5G idzie o krok dalej, szczególnie jeśli spojrzeć na temat zooma i choć ponownie dostajemy cztery obiektywy, to ich zestaw jest inny:

  • Aparat główny: 108 Mpix, f/1.8, PDAF, Laser AF, OIS
  • Peryskopowy obiektyw tele: 10 Mpix, f/4.9, dual pixel PDAF, OIS, 10x optyczny zoom
  • Obiektyw tele: 10 Mpix, f/2.4, dual pixel PDAF, OIS, 3x optyczny zoom
  • Obiektyw szeroki: 12 Mpix, f/2.2, dual pixel PDAF

Jak więc sami widzicie, kwestia przybliżania widzianego przez smartfon obrazu weszła w tym roku na wyższy poziom. Drugi teleobiektyw to też jeden z wyróżników modelu Ultra na tle pozostałych smartfonów z serii Galaxy S21. Z jednej strony można więc powiedzieć, że taki zestaw obiektywów jest dość specjalistyczny, z drugiej bardzo uniwersalny i pewnie szybciej skończą Wam się pomysły na kadry niż Galaxy S21 Ultra 5G możliwości, w jakie możecie zrobić fajne zdjęcia.

Z wyspy na aparaty zniknął napis Space Zoom 100x, nie znaczy to jednak, że Samsung zrezygnował z tego pomysłu. Powiem więcej – jest wręcz odwrotnie, bo to właśnie ulepszeniom systemu zbliżania kadru poświęcono w tym roku dużo czasu.

Kiedy wejdziecie do aplikacji aparatu, po prawej stronie kadru zobaczycie cztery ikony określające sposób w jaki smartfon będzie widział fotografowany obraz. Dolna ikona to szerokokątny obiektyw, kolejna symbolizuje klasyczny aparat główny, który jest tu bazą do dalszego przybliżania obrazu. Jednak ze wszystkich poziomów możemy korzystać z poszczególnych, predefiniowanych zbliżeń – będą to odpowiednio 0,6x, 1x, 2x, 4x, 10x, 30x i 100x.

Trzecia ikona od dołu to natomiast nowy teleobiektyw oferujący trzykrotne przybliżenie optyczne i mówiąc szczerze, przypadł mi on do gustu najbardziej. To ekwiwalent klasycznego obiektywu 70 mm, oferujący zbliżenie na tyle wygodne w użyciu, że może nie zobaczycie dzięki niemu tego, co dzieje się w oddali, ale pozwoli on na zrobienie bardzo fajnych, plastycznych zdjęć bez odczucia, że telefon wycina jakiś fragment z szerszego obrazka. A to pozwala też przyjemnie bawić się głębią ostrości i nawet w niepozornym kadrze złapać coś ciekawszego niż korzystając z głównego obiektywu.

Wspomniany Space Zoom to jednak dużo większe wartości przybliżenia obrazu i ta funkcja również doczekała się usprawnień. Jeśli zdecydujecie się skorzystać z maksymalnego zooma, który tak jak rok temu wynosi tu x100, możecie liczyć na lepszą stabilizację. Oczywiście to wciąż przybliżenie, z którego najlepiej korzysta się wpinając smartfon nawet do prostego statywu, ale bawiąc się tą funkcją w modelu Galaxy S21 Ultra 5G czuję znaczącą poprawę stabilności i łatwości trafienia w konkretny punkt, który chcemy na zdjęciu uchwycić. Trzeba jednak cały czas pamiętać, że tak duże przybliżenie to od pewnych wartości nie tylko zasługa obiektywu, ale również dużej, 108 Mpix matrycy. Oznacza to, że w pewnym momencie element kadru jest wycinany z dużo większego zdjęcia i przekłada się to na jego ostrość i jakość. Jest lepiej niż rok temu, ale jeśli miałbym zasugerować z jakiego “dużego zooma” najlepiej mi się korzystało, wskazałbym 30-krotne przybliżenie. W każdym jednak przypadku jest lepiej niż w ubiegłym roku i wielka szkoda, że nie mogłem przetestować aparatów Galaxy S21 Ultra 5G na jakiejś służbowej konferencji siedząc na samym końcu sali. Wreszcie nie musiałbym prosić znajomych siedzących bliżej o zdjęcia wyświetlanej prezentacji.

Tak prezentuje się odpowiednio normalne zdjęcie, zoom x30 i zoom 100x.

A tu szeroki kąt i 100-krotne przybliżenie (na pierwszym w ogóle nie widać dwóch postaci, które pojawiają się na przybliżeniu):

Ulepszeń doczekała się również funkcja Jedno ujęcie. To w ogóle bardzo ciekawy pomysł, przydatny dla osób, które boją się, że nie zrobią odpowiednio szybko dość dobrego zdjęcia lub nie mogą się zdecydować, co w zasadzie uwiecznić – a bywa przecież i tak, bo często przed naszymi oczami naprawdę dużo się dzieje. Galaxy S21 Ultra 5G będzie w tym trybie robił zdjęcia i kręcił filmy różnymi obiektywami domyślnie przez 10 sekund (można, a nawet warto ruszać aparatem w różne strony), a później podsunie wybrane przez siebie uchwycone kadry. System działa bazując na sztucznej inteligencji, która w tym roku została usprawniona, lepiej i trafniej wybiera to, co możemy chcieć mieć na zdjęciu lub filmie.

Ulepszeń doczekał się również tryb portretowy, który wspierany przez sztuczną inteligencję jeszcze lepiej dobiera kolorystykę zdjęć oraz sprawniej i dokładniej wycina obiekt lub postać, rozmywając drugi plan.

Aparaty w Galaxy S21 Ultra 5G to oczywiście nie tylko robienie zdjęć, ale również kręcenie filmów. W tym temacie Samsung też od lat oferuje świetną jakość, a tegoroczny topowy model idzie o krok dalej. Usprawnień doczekała się stabilizacja, dzięki której niezależnie od wybranego trybu rejestrowania filmu można liczyć na płynne ujęcia, nawet kiedy nasze ruchy będą chaotyczne. Marsz nie jest dla Galaxy S21 Ultra 5G wyzwaniem, więc nie musicie się przejmować, że znajdziecie w galerii trzęsący się film.
Smartfon pozwala kręcić filmy w maksymalnej rozdzielczości 8K przy 24 klatkach. Ten tryb posiada jeszcze jedną fajną funkcję. Otóż zaglądając później do galerii i oglądając taki materiał możemy w łatwy i szybki sposób wyciągnąć z niego zdjęcie w bardzo wysokiej rozdzielczości. Podczas nagrywania materiałów wideo można płynnie przełączać się między poszczególnymi obiektywami, a każdy z nich pozwala na rejestrowanie obrazu w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach.

Zdjęcia nocne:

W aplikacji aparatu mamy dostęp do trybu profesjonalnego, który zwalnia algorytmy z pracy nad odpowiednim ustawieniem poszczególnych parametrów i przekazuje nam nad nimi kontrolę. Nowością jest „perspektywa reżysera”, gdzie smartfon rejestruje obraz jednocześnie przednią jak i tylnymi kamerami, wyświetlając również podgląd na inne obiektywy, więc od razu widzimy czy ten wybrany przez nas jest najlepszy, czy może lepiej sprawdzi się inny.

Jak więc widzicie Galaxy S21 Ultra 5G to udana ewolucja rozwiązań fotograficznych zaprezentowanych w ubiegłorocznym modelu, okraszona dodatkowo jeszcze lepszymi i bardziej zaawansowanymi algorytmami sztucznej inteligencji. Rezultatem jest wszechstronny fotograficznie smartfon, który dostarczy Wam sporo frajdy!

Tekst powstał we współpracy z Samsung.