22

Aparat vs telefon – czym robisz zdjęcia?

Producenci aparatów fotograficznych wytaczają swoje działa w walce przeciwko panoszącym się smartfonom, które, dzięki coraz lepszym kamerom, zaczynają zastępować nam „lustrzanki” i „kompakty” przy wykonywaniu zdjęć. Dlatego na tegorocznych targach CES w Las Vegas zobaczyliśmy aparaty z modułem Wi-Fi, pozwalające na wykonywanie ujęć pod wodą lub zapewniające pełną ostrość zdjęcia przy fotografowaniu szybko poruszających się […]

Producenci aparatów fotograficznych wytaczają swoje działa w walce przeciwko panoszącym się smartfonom, które, dzięki coraz lepszym kamerom, zaczynają zastępować nam „lustrzanki” i „kompakty” przy wykonywaniu zdjęć. Dlatego na tegorocznych targach CES w Las Vegas zobaczyliśmy aparaty z modułem Wi-Fi, pozwalające na wykonywanie ujęć pod wodą lub zapewniające pełną ostrość zdjęcia przy fotografowaniu szybko poruszających się obiektów. Czy odwróci to trend zastępowania aparatów fotograficznych przez telefony?

Podczas tegorocznych targów CES w Las Vegas Samsung zaprezentował nową linię aparatów fotograficznych z dostępem do internetu, które dzięki modułowi Wi-Fi mają ułatwiać do maksimum dzielenie się zdjęciami ze znajomymi. Jest to odpowiedź koreańskiego producenta na widocznie zauważalny wzrost wykorzystania smartfonów do fotografowania. Trend ten doskonale widać w Stanach Zjednoczonych, gdzie, wedle danych publikowanych przez Business Week, ponad jedna czwarta badanych wykonuje zdjęcia za pomocą telefonu. Jest to aż o połowę więcej osób, niż jeszcze w roku 2010. Wymusza to na takich firmach jak Canon, Samsung czy Sony dodawanie do aparatów fotograficznych funkcji, dzięki którym będą mogły konkurować z zyskującymi na popularności telefonami komórkowymi.

„Wszyscy producenci, w tym Samsung, muszą skupić się na podkreślaniu wartości aparatu i tym, co odróżnia go od smartfona”, stwierdził Reid Sullivan, wiceprezes firmy Samsung.

Sam niejednokrotnie złapałem się na tym, że zdjęcie wykonywałem smartfonem zamiast lustrzanką, a to ze względu na łatwość przesłania zdjęcia mailem czy publikację na Facebooku. I tak zamiast 10 Mpx korzystałem z 3.2 Mpx tylko dlatego, że nie miałem ochoty ani czasu na kopiowanie fotografii z aparatu na komputer za pomocą kabla USB. Zajmuje to czas, natomiast w smartfonie po pstryknięciu zdjęcia wystarczą sekundy, żeby wylądowało ono u naszych przyjaciół. Tym tropem podążają konstruktorzy aparatów fotograficznych. Zaprezentowany przez Samsunga model DV300F posiada wbudowany moduł Wi-Fi, umożliwiający wysyłanie zdjęć i filmów do serwisów typu Facebook, Picasa, Flickr czy YouTube. Możliwe będzie także bezprzewodowe przesyłanie nagranych materiałów na komputer. Wreszcie koniec z niewygodnymi kablami USB i czytnikami kart pamięci! Kolejnym elementem zbliżającym aparat fotograficzny Samsung DV300F do telefonów komórkowych jest mały ekran w przedniej części urządzenia, ułatwiający wykonywanie autoportretów.

 

 

To, że aparaty fotograficzne muszą oferować coś więcej, niż tylko megapiksele i obiektywy o szerokim zakresie ogrniskowych, zrozumiał także Canon. Flagowy, mieszczący się w kieszeni model PowerShot G1X, wyposażono w funkcję rozpoznawania twarzy dziecka (technologia odróżnia je od twarzy dorosłych), co pozwoli wyłapać jego ekspresję nawet podczas najbardziej energicznej zabawy.

Sony, walcząc o klienta na coraz trudniejszym rynku fotograficznym, zaprezentowało modele wykonujące zdjęcia 3D oraz działające w ekstremalnych warunkach, w tym pod powierzchnią wody. Jak zapewnił prezes Sony Electronics, Phil Molyneux, nowe modele aparatów fotograficznych dzięki zaawansowanej optyce zapewniają zdecydowanie lepsze efekty niż telefony komórkowe, zwłaszcza na większe dystanse. Widać po tej wypowiedzi, że wypuszczane obecnie modele aparatów konstruowane są do konkurowania ze smartfonami.

Przyznam szczerze, że gdybym miał pod ręką zapowiadamy na marzec aparat Samsung DV300F, chcąc wykonać zdjęcie na Facebooka skorzystałbym z niego, a nie z zasłużonego smartfona. Jakość zdjęcia jest nieporównywalnie lepsza, a telefon wygrywał u mnie z aparatem dotychczas głównie ze względu na wygodę umieszczania zdjęcia w internecie. Teraz tak samo wygodne będzie to także z aparatu. Czy tym samym odwróci się trend wzrostu popularności wykorzystania smartfonów do wykonywania fotek umieszczanych w sieci? Zapewne trochę tak, trudno będzie jednak walczyć z faktem, że to właśnie telefon komórkowy mamy zawsze w kieszeni, a to wpływa na jego częste wykorzystanie do zatrzymania chwili na fotografii.

Jestem ciekaw czym Wy robicie zdjęcia do dzielenia się ze znajomymi?