11

Anywhere worker – Praca zdalna coraz popularniejsza w Polsce

Autorem tekstu jest Piotr Peszko, pasjonat uczenia się, fan e-learningu poszukujacy nowych rozwiązań dla starych problemów. Autor bloga o edukacji i pomysłodawca konferencji educamp. Wbudowana w laptopa kamera, połączenie konferencyjne, współdzielony pulpit, wymiana plików w chmurze i możliwość nagrania spotkania to codzienność. Nie jestem już sobie chyba w stanie wyobrazić dnia bez narzędzi, które pozwalają mi na […]

Autorem tekstu jest Piotr Peszko, pasjonat uczenia się, fan e-learningu poszukujacy nowych rozwiązań dla starych problemów. Autor bloga o edukacji i pomysłodawca konferencji educamp.

Wbudowana w laptopa kamera, połączenie konferencyjne, współdzielony pulpit, wymiana plików w chmurze i możliwość nagrania spotkania to codzienność. Nie jestem już sobie chyba w stanie wyobrazić dnia bez narzędzi, które pozwalają mi na pracę z domu, lub dowolnego innego miejsca (w którym jest internet). Okazuje się jednak, że należę jeszcze do mniejszości i to pewnie tak małej, że GUS o niej nie wspomina.

WTF WFH?

Promowana przez wiele firm praca z domu, lub jak to definiuje polskie prawo “telepraca”(że niby przed telewizorem?) okazuje się coraz popularniejszym rozwiązaniem. Technologia sprawiła, że bez problemu można dołączyć do rasy pracujących zdalnie, którym coraz bardziej osobiste urządzenia przynoszą biura i pracę wprost do łóżka, czasami zamiast śniadania.

Okazuje się, że ludzie nie pracują z domu tylko dlatego, że mają kaca, ma przyjść kominiarz, albo trzeba zostać z dzieckiem, ale jest im tak wygodnie. Narzędzia do spotkań online, komunikatory, pliki w chmurze itd. sprawiają, że „anywhere workerzy” są w stałym kontakcie ze swoimi biurami, bliskimi osobami, szefami, pracownikami, ulubioną muzyką, książkami i sklepami. Oczywiście dla czytelników Antyweb-a ten tekst może okazać się truizmem, brakiem szacunku i stratą czasu, ale…

Rzeczywistość potwierdzona

…moim zdaniem osoby pracujące na odległość to ciągle Ci, którzy pozostają na szczycie wielkiej góry nowinek technicznych i trendów, które nimi rządzą. Niestety jest to podstawowy warunek pozostawania efektywnym, produktywnym i kompatybilnym z innymi.

Ostatnio jedna z polskich firm tworzących takie rozwiązania zebrała dane z ponad 8000 webinarów i spotkań online tworząc załączoną na końcu tego tekstu infografikę.

Okazuje się, że typowe spotkanie online to 28 podłączonych osób, które pochodzą z dwóch krajów, a dwie z nich prowadzą spotkanie. Najczęściej ma ono charakter szkoleniowy, odbywa się częściej niż raz na miesiąc w środku tygodnia oraz trwa 65 minut.

A morał z tej bajki taki

Proste badania potwierdzają, że spotkania online jako jedno z narzędzi do pracy zdalnej są sprawdzonym i chętnie wykorzystywanym narzędziem. Niestety ciągle jesteśmy na etapie, w którym stare zwyczaje są jedynie przeniesione są do nowego medium i trzeba czekać, albo ewangelizować.


Infografika