20

AntyApps wybrało najlepsze aplikacje roku 2014 na Androida

Oddajemy w wasze ręce ranking najlepszych, naszym zdaniem, programów użytkowych, które zadebiutowały w tym roku na Androidzie lub przeszły szczególne metamorfozy w porównaniu do swoich wersji z poprzednich lat. Wybór naprawdę nie był prosty i na pewno mogliśmy coś pominąć, dlatego zachęcamy was do umieszczania swoich propozycji w komentarzach. Po burzliwych dyskusjach wybraliśmy 17 aplikacji, […]

Oddajemy w wasze ręce ranking najlepszych, naszym zdaniem, programów użytkowych, które zadebiutowały w tym roku na Androidzie lub przeszły szczególne metamorfozy w porównaniu do swoich wersji z poprzednich lat. Wybór naprawdę nie był prosty i na pewno mogliśmy coś pominąć, dlatego zachęcamy was do umieszczania swoich propozycji w komentarzach. Po burzliwych dyskusjach wybraliśmy 17 aplikacji, które naszym zdaniem, wypadły najlepiej w tym roku. To dopiero początek, bo już niedługo zaprezentujemy także najlepsze aplikacje i gry na pozostałe platformy.

Artykuł pochodzi z serwisu z recenzjami aplikacji mobilnych AntyApps.

Afterlight

W tym roku użytkownicy Androida w końcu doczekali się Afterlight stworzonego z myślą o Zielonym Robocie. Do tej pory ten popularny program do edycji zdjęć był dostępny wyłącznie na iOS. Za Afterlight na Androida, przyjdzie nam zapłacić niemal 3 złote, co z pewnością nie jest kwotą, która szczególnie nadwyręży nasz budżet. W zamian, otrzymujemy zestaw filtrów, narzędzia do modyfikacji kolorów oraz jakości wykonanych zdjęć a także efekty świetlne i możliwość wycinania kształtów na naszych obrazkach. Aplikacja pojawiła się na Androidzie zdecydowanie za późno, dlatego mam nadzieję, że jej twórcy, będą szybko rozwijać swój produkt na nowym systemie.

Link do wpisu

Audioteka (za świetny redesign)

Audioteka, to jedna z tych aplikacji, które w 2014 roku zostały odświeżone i poddane gruntownym zmianom. Nowa wersja programu robi naprawdę pozytywne wrażenie. Twórcy stanęli na wysokości zadania i zaprojektowali świetnie wyglądający, nowoczesny, interfejs, który jest szybki, przejrzysty i responsywny. Aplikacja jest konfigurowalna oraz oferuje kilka praktycznych rozwiązań. Możemy dostosować ją do różnych sytuacji, a także aktywować dodatkowe subskrypcje, w tym m.in. Audiobooki w Play. Twórcy zaimplementowali również panel czyszczenia pamięci podręcznej, co pozwala szybko odciążyć nasze urządzenie z pobranych w przeszłości audioksiążek. Jeśli chodzi o dobrze przygotowany redesign, twórcy aplikacji mobilnych, na pewno mogą brać przykład z Audioteki.

Link do wpisu

Dinner Time

Dinner Time to przede wszystkim świetny pomysł na to, jak skutecznie oderwać dzieciaki od ekranów smartfonów. Zabieranie maluchom ulubionego gadżetu często kończy się awanturą, krzykiem i niepotrzebnymi dyskusjami. Myślę, że twórcy aplikacji świetnie zdawali sobie sprawę, jak bardzo współczesne dzieciaki kochają swoje mobilne gierki i komunikatory. Dinner Time wymaga instalacji zarówno na naszym urządzeniu, jak i na smartfonie naszego dziecka. Z pomocą aplikacji, w dowolnym momencie, możemy ustawić czas trwania posiłku i przesłać do naszych dzieci wezwanie na obiad, które jednocześnie zablokuje możliwość korzystania ze smartfonu lub tabletu przez określoną liczbę minut lub godzin. Rodzic może również wysłać komunikat o przerwie w zabawie lub porze spania. Ostatnią możemy zdefiniować w taki sposób, aby codziennie uruchamiała się w urządzeniu dziecka bez konieczności zdalnego włączania funkcji. Sami oceńcie czy takie rozwiązanie przyda się podczas wychowywania waszych pociech.

Link do wpisu

Elimi

Poznawanie nowych ludzi i flirtowanie przez internet, nie dziwi już chyba nikogo. Randkowe serwisy mają się coraz lepiej, a mobilne aplikacje w stylu Tindera coraz skuteczniej podbijają serca użytkowników smartfonów i tabletów. Elimi to polska odpowiedź na program pozwalający zawierać nowe znajomości. W podobnych produkcjach, oceniamy drugą osobę głównie po tym, jak wygląda na zdjęciu. W Elimi liczy się przede wszystkim kreatywność poznających się osób. Panie wymyślają zadania a panowie starają się zaintrygować je sposobem ich realizacji. O tym jak funkcjonuje Elimi, dokładnie przeczytacie w pełnej recenzji aplikacji na AntyApps. Jeśli szukacie interesującego flirtu, na pewno warto spróbować.

Link do wpisu

HERE Maps

Zrzut ekranu 2014-12-30 o 18.04.26

Jeśli Mapy od Google, nie są tym czego szukacie, jeśli chodzi o mobilne nawigacje, na pewno warto sprawdzić HERE Maps, stworzone przez Nokię. Co ciekawe, produkt, nie został przejęty przez Microsoft, razem z całym dorobkiem firmy. W HERE Maps, duży nacisk położono na nawigację. Możemy pobierać mapy krajów i kontynentów, a później korzystać z programu całkowicie offline. Warto również dodać, że te same mapy, wykorzystuje obecnie Bing…

Google Play

 

IFTTT

IFTTT to kolejna aplikacja, na którą użytkownicy systemu Android, musieli poczekać nieco dłużej niż posiadacze sprzętu od Apple. Lawirowanie między wszystkimi usługami, platformami i serwisami społecznościowymi, w których posiadamy konta, nie jest proste. Często wymaga to od nas wiele zachodu oraz poświęcania czasu, który przecież można spożytkować bardziej efektywnie. IFTTT jest usługą, która ma pogodzić ze sobą te wszystkie serwisy i stworzyć między nimi powiązania automatyzujące wiele czynności. Przekonanie się do aplikacji wymaga trochę czasu, jednak po odkryciu niektórych funkcji programu, znacznie ułatwimy sobie codzienną pracę z naszym smartfonem lub tabletem.

Link do wpisu

Lappsy

Twórcy mobilnych serwisów społecznościowych wciąż szukają innowacyjnych pomysłów na kawałek wielkiego tortu, którego większość stanowią tacy gracze jak Intsagram, Snapchat czy Vine. Użytkownicy systemu iOS, do poklatkowych animacji mają swoje Hyperlapse. Polscy twórcy postanowili stworzyć odpowiedź na tę właśnie społeczność, dedykowaną Zielonym Robotom. Jeśli lubicie opowiadać historie obrazem i dzielić się nimi ze znajomymi, lappsy na pewno przypadnie wam do gustu. Pytanie tylko, czy kolejny gracz na rynku, ma szansę się wybić…

Link do wpisu

Lerni

Zrzut ekranu 2014-12-30 o 17.36.22

W całorocznym podsumowaniu najlepszych aplikacji nie mogło zabraknąć zwycięzcy nagrody AppAward w kategorii Edukacja, którą przyznawało jury. Lerni pobrano już w przeszło 200 krajach na całym świecie. Szukając darmowego narzędzia do nauki języków, trudno o lepszy produkt. Rodzima produkcja, bez żadnych kompleksów może konkurować z podobnymi produktami, tworzonymi za granicą. Jeśli macie motywację, żeby samemu uczyć się języków obcych, Lerni będzie znakomitym narzędziem.

Google Play

Link Bubble

Przeskakiwanie pomiędzy poszczególnymi okienkami aplikacji i klikanie linków z różnych źródeł, bywa problematyczne. Ktoś dostrzegł ten problem i stworzył Link Bubble. Idea prosta, a zarazem rewelacyjna.Przedstawianie czym jest Link Bubble najlepiej rozpocząć od przywołania znanych z Facebooka Chat Headsów. Wyobraźcie sobie że teraz, zamiast głów znajomych macie tam linki do poszczególnych stron, a każdy kolejny generuje dodatkowe „chat”. Nie wychodzicie do przeglądarki, nie uruchamiacie aplikacji zajmującej pełen ekran. Proste, innowacyjne i przede wszystkim wygodne.

Link do wpisu

Rodzina aplikacji od Microsoft

Microsoft zdecydował się przywrócić nazwę MSN w miejsce Binga, który to od teraz ma kojarzyć się tylko i wyłącznie z wyszukiwarką Microsoftu. Nowy polski serwis MSN oparty o wiadomości i informacje z naszych lokalnych źródeł prezentuje się całkiem udanie, jednak to nie koniec. Cała rodzina aplikacji MSN to aż siedem tytułów: MSN Wiadomości, MSN Finanse, MSN Sport, MSN Zdrowie i fitness, MSN Pogoda, MSN Kuchnia i MSN Podróże. Microsoft pokazał się w tym roku z naprawdę dobrej strony, inwestując w platformę, która jest przecież konkurentem dla ich systemów. I nie chodzi tu tylko o rodzinę programów MSN. W Google Play znajdziemy również produkty takie jak One Drive, OneNote czy Microsoft Office. Duża pochwała za to, że marka nie zamknęła się tylko i wyłącznie na swoje systemy.

Link do wpisu

Party Calc

partycalc

Kolejny laureat tegorocznych nagród AppAward. Grupowa impreza, wyjazd na działkę czy też wakacyjne wojaże — w grupie kilku czy kilkunastu osób, naprawdę trudno dojść do porozumienia w kwestii robienia zakupów i późniejszego rozliczania się. A to ktoś nie weźmie pieniędzy bo nie, a to wciśnie nam na siłę kolejne banknoty wspominając jakiś stary dług. Z PartyCalc mamy szansę stworzyć porządną listę kosztów i nareszcie bez większego problemu obliczyć — bez naciągania i zaokrąglania.

Link do wpisu

Pierwsza Pomoc

Aplikacja Pierwsza Pomoc to kompleksowy zbiór narzędzi i informacji, które mogą okazać się naprawdę pomocne w najbardziej niespodziewanym momencie naszego życia. Z jej pomocą, nie tylko łatwiej odnajdziemy się w kryzysowej sytuacji ratowania czyjegoś życia ale również poszerzymy naszą wiedzę z dziedziny pierwszej pomocy. Aplikacja dostępna jest nie tylko na system Android, dlatego niezależnie od sprzętu na którym pracujecie, warto ją zainstalować i mieć zawsze pod ręką.

Link do wpisu

QuickClick

Aplikacja na tyle spodobała się naszym redaktorom, że przez przypadek, opisaliśmy ją w tym roku dwa razy. Umieszczanie kilku(nastu) fizycznych przycisków w telefonach już dawno przestało być modne i praktyczne. Rozwiązaniem tego problemu, może być aplikacja QuickClick, która pozwoli nam wykorzystać guziki głośności w zupełnie odmienny niż dotychczas sposób. W programie tworzymy znane z innych podobnych rozwiązań akcje. Wśród nich mogą znaleźć się: latarka, aparat fotograficzny (ze stworzoną wcześniej formułą fotki w tym rodzaj użytego aparatu, jakość czy wykorzystanie lampy błyskowej), dyktafon, automatyczne wykonywanie połączenia telefonicznego, wysyłania wiadomości, aktywności związanej z wybraną aplikacją, zarządzania WiFi, Bluetoothem, autoobracaniem ekranu czy odrzucania połączenia, odtwarzania dźwięku lub skrót do odtwarzacza muzyki. Kiedy już będziemy wiedzieć czego chcemy, definiujemy sekwencję kliknięć dla wskazanej przez nas aktywności i… gotowe. Android staje się jeszcze wygodniejszy w użyciu.

Link do wpisu

Slyde

Kolejne rozwiązanie w stylu Link Bubble, które pozwala jeszcze wygodniej obsługiwać nasz smartfon z Androidem. Slyde wydaje się ciekawym sposobem na przyśpieszenie i zoptymalizowanie obsługi naszych smartfonów i tabletów. W odróżnieniu od wszelkiego rodzaju wysuwanych pasków, aplikacja nie „gryzie się” z innymi programami wykorzystującymi krawędzie ekranu. W dowolnym momencie możemy ją ukryć i dostosować do swoich potrzeb. Mimo swojej prostoty to bardzo elastyczne narzędzie. Jeśli dodamy do tego niską cenę, otrzymamy całkiem łakomy kąsek – szczególnie dla miłośników takich narzędzi.

Link do wpisu

Sunrise Calendar

I jeszcze jedna premiera aplikacji, którą znacznie wcześniej, mieli okazję poznać użytkownicy systemu iOS. Sunrise odznacza się miłym dla oka interfejsem i prostotą działania. Bez problemu podłączymy do niego Kalendarz Google oraz wydarzenia z Facebooka. Sunrise na Androida pozwala również na tworzenie praktycznych widżetów z agendą najbliższych wydarzeń. Aplikacja integruje się z kontaktami w telefonie, pobiera informacje na temat pogody na trzy pory dnia oraz korzysta z Map Google jeżeli chodzi o lokalizacje wydarzeń. Jeśli szukacie alternatywy dla Kalendarza Google, Sunrise Calendar na pewno powinien dostać od was szansę.

Link do wpisu

Talon

Klientów Twittera w sklepie Play nie brakuje. Talon, to jednak prawdziwy  „kombajn do ćwierkania”.Program posiada własny moduł otwierania stron www, natywny player YouTube’a, widżety na pulpit, a nawet rozszerzenie dla zegara DashClock. Wśród dostępnych funkcji znajdziemy też możliwość aktywowania trybu nocnego oraz przeglądania tweetów w okienku aktywowanym z poziomu paska powiadomień. Całkiem niedawno, Talon doczekał się również nowej odsłony w stylu Material Design. Aplikacja kosztuje co prawda 13 złotych, ale zdecydowanie jest warta tej kwoty.

Link do wpisu

Wakie

Na koniec aplikacja, która wciąż nie jest jeszcze w pełni aktywna w naszym kraju, ale pomysł na „budzikową społeczność” wydał nam się na tyle interesujący, że postanowiliśmy uwzględnić Wakie w zestawieniu najlepszych aplikacji mijającego roku. O co chodzi? Można powiedzieć że jest to budzik połączony z serwisem społecznościowym. W momencie kiedy nasz alarm powinien się uruchomić, inni użytkownicy apki otrzymują powiadomienie, które pozwala im do nas zadzwonić. Rozmowa trwa równe 60 sekund po przekroczeniu których jest automatycznie przerywana. Myślę, że pogawędka z nieznajomym o poranku skutecznie załatwi sprawę męczącej pobudki.

Link do wpisu