Chciałem się trochę pochwalić młodszym bratem Antyweb czyli serwisem AntyApps. Początkowo nie było pewne czy pomysł zbudowania serwisu o aplikacjach mobilnych chwyci. Oczywiście już rok temu każdy wiedział, że mobile to gorący trend, natomiast nie do końca było pewne czy w Polsce serwis tylko o aplikacjach mobilnych może wyskoczyć poza 20k UU (co przy wsparciu […]

Chciałem się trochę pochwalić młodszym bratem Antyweb czyli serwisem AntyApps. Początkowo nie było pewne czy pomysł zbudowania serwisu o aplikacjach mobilnych chwyci. Oczywiście już rok temu każdy wiedział, że mobile to gorący trend, natomiast nie do końca było pewne czy w Polsce serwis tylko o aplikacjach mobilnych może wyskoczyć poza 20k UU (co przy wsparciu Antyweb jest relatywnie łatwe). Moim planem było na początku przede wszystkim zbudowanie marki i jej świadomości wśród twórców aplikacji i oczywiście użytkowników.

Dziś mogę natomiast śmiało powiedzieć, że AntyApps po ponad roku ciężkiej pracy i pod dowództwem Pawła Piskurkiewicza można uznać za sukces i to mierzony w kilku płaszczyznach.

Jeśli chodzi o zainteresowanie recenzją na AntyApps to mamy tyle zgłoszeń, że nie jesteśmy w stanie ich wszystkich na bieżąco przeglądać. Co ciekawe wielu znanych zagranicznych developerów przysyła nam swoje aplikacje do recenzji, takie prośby dostajemy dziś praktycznie z całego świata (najbardziej zaskakujące były chyba maile od Chińskich developerów).

Liczba wizyt od początku roku do dnia dzisiejszego, już niedaleko do 100 000 a zbliżamy się bardzo szybko:

Drugim elementem który rośnie w imponujący sposób są czytelnicy. Na początku uruchamiając AntyApps założyłem, że jeśli ten serwis ma się udać to musi on zostać zbudowany w oparciu o treści, a nie pieniądze na reklamy w Google czy SEO. Tak więc nie wydałem więcej niż 100 PLN na reklamę dla AntyApps. Teksty i recenzje natomiast zrobiły swoje i dziś możemy pochwalić się bardzo regularnymi wzrostami w liczbie czytelników i to mierzonym w okresach miesięcznych. Rośniemy bardzo zdrowo jeśli chodzi o ruch – głównym źródłami są Google, odwiedziny bezpośrednie oraz Facebook. Oczywiście od czasu do czasu wrzucam zajawkę z AntyApps również na Antyweb ale przyznacie, że robię to raczej rzadko i jedynie przy moim zdaniem wyjątkowych okazjach.

Jeśli chodzi o plany to Paweł zasypał mnie propozycjami zmian i ulepszeń które sukcesywnie będziemy wprowadzać. Nadmienię też, że ruszyliśmy już z rejestracją na konferencje Generation Mobile 2013 gdzie aplikacje mobilne i konkurs będą jednym z kluczowych elementów, a AntyApps będzie patronował całemu konkursowi jak również konferencji.