35

Analogue Pocket: na tę konsolę czekam nawet bardziej, niż na PS5!

Nadchodzi nowa przenośna konsola która obsłuży kartridże z klasycznych handheldów bez emulacji. Panie, Panowie, poznajcie Analogue Pocket!

Jeżeli miałbym wybrać moją ulubioną konsolę wszech czasów, bez mrugnięcia okiem wskazałbym 3DSa. Niesamowita biblioteka, lekkość, przenośność, długi czas pracy na jednym ładowaniu — a do tego wsparcie gier z DS, a w nowszych wersjach konsolki także ze SNESa. Nie bez powodu mam ten sprzęt w dwóch wariantach: jednym europejskim, jednym amerykańskim. Jednym większym, drugim mniejszym. No a dodając do tego moją bezkresną miłość do przenośnego grania… lepszej konsoli jeszcze nie było. Ale mimo że od premiery Analogue Pocket dzieli nas jeszcze kilka miesięcy, już teraz wiem, że ten sprzęt stanie się szybko jednym z moich ulubionych.

Analogue Pocket: niepozorny sprzęt, który obsłuży zestaw retro konsol

Jeżeli w ostatnich latach sięgaliście po konsole z linii Gameboy, to istnieje duża szansa że się od nich dość szybko odbiliście. Klasyczne sprzęty bez podświetlenia są obecnie bardzo trudne w obyciu. Nieco lżej jest z Gameboyem Advance, który w wariancie SP i Micro doczekał się podświetlanego ekranu, ale jednak najwygodniejszym pozostaje ten zwykły GBA. I bądź tu panie rozważny. Ale w kwestii starych konsol przenośnych Analogue Pocket ma szansę być prawdziwą rewolucją: niewielka konstrukcja, brak emulacji i obsługa z kilkoma tysiącami gier. Z GameBoya, GameBoya Color, GameBoya Advance. A twórcy już teraz w pocie czoła pracują nad dodatkowymi adapterami, które pozwolą mu odtwarzać tytuły z innych handheldów — znacznie mniej popularnych. Wśród nich: Game Gear, Neo Geo Pocket Color czy Atari Lynx.

Analogue Pocket to konsolka z 3,5″ ekranem o rozdzielczości 1600×1440 pikseli (PPI: 615). Daje to dziesięciokrotnie większą rozdzielczość, niż oryginalny Gameboy — a twórcy obiecują, że nie ma powodów do zmartwień. Dzięki zaawansowanej technologii, doskonałym kontrastom i jasności — gry na ich sprzęcie mają wyglądać olśniewająco. Sprzęt naładujemy za pomocą kabla USB-C i wszystkie przyciski dopasujemy do własnego widzimisię!

Ale poza tym że Analogue Pocket będzie doskonałą maszynką do gier, ma też być wymarzonym sprzętem dla wszystkich muzyków, którzy chętnie sięgają po stare systemy by na nich tworzyć swoje utwory. A jakby tego wszystkiego było jeszcze mało, to twórcy pracują także nad stacją dokującą pozwalającą, podobnie jak ta od Nintendo Switcha, zamienić Analogue Pocket w stacjonarną konsolę. Zakładam jednak, że podobnie jak adaptery do dodatkowych konsol, ta również będzie dodatkowo płatna. No i do jej obsługi niezbędny będzie także dodatkowy kontroler Bluetooth — twórcy piszą o tych od 8BitDo, ale zakładam że nie będą one wyjątkiem.

Premiera Analogue Pocket zapowiedziana została na przyszły rok — konkretne daty wciąż jednak nie padły. Największym „ale” całej tej zabawy pozostaje jednak… cena. Urządzenie wyceniono na 199 dolarów — czyli małą fortunę. Ale jeżeli na czczych zapowiedziach się nie skończy i sprzęt faktycznie będzie tak fajny jak go zapowiadają, to myślę, że wielu miłośników starych konsol przenośnych jednak się skusi. Sprzęty retro drożeją z każdym rokiem, a za takie w dobrym stanie trzeba naprawdę słono zapłacić. A kiedy dodamy do tego kombinacje (jak np. mój „zwykły” GameBoy Advance z przeszczepionym podświetlanym ekranem), robi się jeszcze drożej. I nagle tych 199 dolarów wcale nie jawi się jak koniec świata. Czekam jednak na listę kompatybilności gier no i pierwsze recenzje. Ale póki co — ten sprzęt wydaje mi się dużo bardziej ekscytujący niż nowe konsole Sony i Microsoftu.