1

Amazon z „fizycznym” sklepem. Czeka nas handel hybrydowy

Koniec tygodnia należał do Amazona. Przynajmniej na giełdzie, gdzie akcje korporacji cieszyły się dużym powodzeniem. Media poświęciły firmie sporo uwagi, a gdy tamten temat wyczerpał się, nadszedł nowy – amerykański gigant e-handlu prawdopodobnie otworzy „tradycyjny” sklep. Ten ostatni ma być jednak dodatkiem do punktu odbioru zakupów. Firma eksperymentuje z handlem hybrydowym. Na razie temat funkcjonuje […]

Koniec tygodnia należał do Amazona. Przynajmniej na giełdzie, gdzie akcje korporacji cieszyły się dużym powodzeniem. Media poświęciły firmie sporo uwagi, a gdy tamten temat wyczerpał się, nadszedł nowy – amerykański gigant e-handlu prawdopodobnie otworzy „tradycyjny” sklep. Ten ostatni ma być jednak dodatkiem do punktu odbioru zakupów. Firma eksperymentuje z handlem hybrydowym.

Na razie temat funkcjonuje w oparciu o plotki, ale wydają się one bardzo prawdopodobne (pojawiła się nawet grafika, która ma pochodzić z dokumentów dotyczacych tej inwestycji). Zwłaszcza, że wątek wejścia Amazona do tradycyjnego handlu z fizycznymi sklepami pojawił się już kilka lat temu. Ktoś może stwierdzić, że to głupi pomysł, bo przyszłością jest przecież e-handel i likwidacja stacjonarnych punktów handlu. Klient zamawia, sklep przywozi. Bez konieczności chodzenia między półkami z towarami, szukania produktów, czekania w kolejkach do kasy. No i bez sztuczek serwowanych przez sklepy dla podniesienia sprzedaży. Faktycznie nie ma to sensu?

E-handel rośnie w siłę, widać to w różnych raportach i liczbach wyrażających zmiany, ale nie postępują one w jednym kierunku. Model kupowania w domu i dostarczania towarów do domu nie wyczerpuje tematu. Rozwój sprzętu mobilnego i szerszy dostęp do Sieci otworzył nowy rozdział w zakupach – można je zrobić siedząc w parku albo jadąc tramwajem. A towar wcale nie musi trafić do naszego domu, co pokazują Paczkomaty. Na nich sprawa się nie kończy, sklepy oferują też opcję zrobienia zakupów w Sieci i odebrania ich przez klienta w ich budynkach. Właśnie to rozwiązanie zamierza sprawdzić Amazon.

Amazon sklep

Jeśli wierzyć plotkom, to Amazon zamierza stworzyć w Dolinie Krzemowej punkt odbioru zakupów spożywczych zakupionych w Sieci. Znamy już ten model: tworzysz koszyk w wirtualu, wyznaczasz czas, w którym możesz go odebrać, płacisz, a potem tylko przyjazd, zgarnięcie paczki i w drogę. Bez konieczności poruszania się po sklepie. Handel hybrydowy, bo mamy tu i e-commerce i wątek pojawienia się w sklepie. Piszę w sklepie, a nie punkcie odbioru, ponieważ na miejscu będą pewnie sprzedawane produkty – niektórzy lubią przecież wybrać je osobiście.

Handel ewidentnie nie zmierza w jednym kierunku, jednego rozwiązania nie zastąpi w 100% inne. Opcji będzie wiele, ciągle powinny pojawiać się nowe. Jeśli zauważył to gigant e-handlu, to coś musi być na rzeczy, tematu nie można bagatelizować. Część klientów nie chce lub nie może odbierać towarów w domu, trzeba wyjść im naprzeciw, ponieważ oni także posiadają portfele. Ktoś chce odebrać towary z maszyny stojącej obok jego biurowca? Bardzo proszę. Chce wejść do niewielkiego sklepiku na rogu i wziąć karton z zakupami zrobionymi w Sieci? Nie ma problemu. Tankujesz na jednej stacji i chciałbyś z niej zabierać zakupy w drodze do domu? Da się to zrobić.

To dotyczy nie tylko spożywki. Chociaż ludzie kupują odzież czy obuwie w Internecie, to lubią je przymierzać w realu przed zakupem. Podobnie jest z elektroniką – niektórzy chcą sprawdzić sprzęt, nim go zamówią i jadą do sklepu, by się pobawić. Nierzadko w tym samym sklepie przeszukują Sieć w poszukiwaniu tańszych ofert. Stacjonarne punkty handlowe po prostu są potrzebne. Nawet, jeśli miałyby się stać showroomami, czy punktami odbioru. Dodawanie nowych rozwiązań i ich mieszanie, będzie z pewnością ciekawym zjawiskiem. I będziemy w tym intensywnie uczestniczyć.