37

Amazon nie pomylił się stawiając na ebooki – sprzedaje ich teraz więcej niż tradycyjnych książek

Ciekawych czasów dożyliśmy. Jeszcze przecież nie tak dawno książki elektroniczne były traktowane jako dziwactwo dla naprawdę fanatycznych czytelników. Parę lat później okazało się, że jeden z największych sklepów na świecie ogłasza, że sprzedaż ebooków przebiła sprzedaż książek papierowych (i tym razem chodzi zarówno o te w miękkiej jak i w twardej okładce). Trzeba przyznać, że […]

Ciekawych czasów dożyliśmy. Jeszcze przecież nie tak dawno książki elektroniczne były traktowane jako dziwactwo dla naprawdę fanatycznych czytelników. Parę lat później okazało się, że jeden z największych sklepów na świecie ogłasza, że sprzedaż ebooków przebiła sprzedaż książek papierowych (i tym razem chodzi zarówno o te w miękkiej jak i w twardej okładce).

Trzeba przyznać, że Amazon dość ciężko pracowała aby osiągnąć taki wyniki. Dobra strategia związana z systematyczną obniżką cen Kindle, bardzo duże wsparcia marketingowe (świetnie wypromowany produkt i marka) oraz założenie, że w końcu sprzedaż ebooków nabierze rozpędu i zrównoważy niską cenę Kindle – wszystko to przyczyniło się do osiągnięcia tego wyniku.

Pamiętam, że w 2007 roku kiedy pojawiło się pierwsze Kindle sam byłem dość sceptyczny co do tego czy przyszedł już odpowiedni czas na książki w postaci elektronicznej. Jednym z argumentów sceptyków było doświadczenie związane z czytaniem książki papierowej, którego nie da się zastąpić ebookiem i czytnikiem elektroniczny. Po czterech lata okazuje się, że na 100 sprzedawanych przez Amazon książek papierowych sprzedaje się 105 książek na Kindle. Nie oznacza to wprawdzie, że ebooki szybko zastąpią tradycyjne wydania ale dynamika sprzedaż dość jasno pokazuje, że przyszłość należy do ebooków. W potyczce tej wygrywa bowiem niesamowita wygoda, którą Amazon wspiera poprzez świetny produkt oferujący możliwość kupienia i ściągnięcia książki niema w każdym kraju na świecie.

Jaki jeszcze może mieć wpływ na rynek popularyzacja książek w postaci elektronicznej? Zakładając, że są one tańsze od wydań papierowych jest duża szansa na to że wesprą one w znaczący sposób rynek wydawniczy. Jednocześnie jeszcze bardziej popularyzując czytanie jako formę rozrywki i obcowania z kulturą.

Można założyć, że jeśli dynamika sprzedaży ebooków będzie się utrzymywać na obecnym poziomie to niedługo czekają nas kolejne obniżki czytnika Kindle a docelowo pewnie będzie on sprzedawany za symboliczną kwotę jako dodatek do książek elektronicznych.

Co ciekawe Kindle i Amazon na razie w tej kategorii nie mają godnych konkurentów. Co prawda Apple i Jobs dość hucznie ogłaszali, że iPad to świetny czytnik ale już o sukcesach sprzedaży książek w App Store jakoś nic nie słychać, a przecież gdyby sprzedaż była znacząca to Apple nie omieszkało by tego ogłosić na jednej ze swoich konferencji. Konkurencja pojawia się natomiast w kategorii sprzętowej jaką jest czytnik ebooków. Trudno jest jednak uznać to za zagrożenie dla Amazon, skoro użytkownicy konkurencyjnego sprzętu będą kupować książki w Amazon :)