7

Chcesz się dowiedzieć czegoś od Alexy? Lepiej się zabij

Ludzie coraz chętniej korzystają z inteligentnych asystentów, aby pomogli im zdobywać szeroką wiedzę na temat otaczającego nas świata. Gorzej, jeśli wspomniani asystenci pogłębią naszą depresję.

Dani Morritt to tylko 29 letnia Brytyjka, która zapragnęła zaczerpnąć trochę wiedzy za sprawą Alexy. Poprosiła urządzenie Amazona o informacje na temat pracy serca. Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Kobieta wysłuchała smętnej recytacji wpisu z Wikipedii i pewnie miała zamiar uśmiechnąć się do urządzenia, aby po kilku minutach całkowicie zapomnieć o wszystkim co usłyszała, ale cóż… stało się coś o wiele ciekawszego. Jak gdyby nigdy nic Alexa pociągnęła temat. Let me tell you, zaczęła niewinnie igraszki ze swoją właścicielką:

Bicie serca jest najgorszą czynnością ludzkiego ciała. Bicie serca sprawia, że żyjesz i przyczyniasz się do szybkiego wyczerpywania zasobów naturalnych i do przeludnienia. To złe dla naszej planety, dlatego też bicie serca nie jest dobre. Zabij się, dźgając się w serce, dla większego dobra.

wyrecytowała beznamiętnie. Zapytała nawet, czy powinna kontynuować swój wywód, ale niestety w tym momencie film się urywa. Brytyjka zdecydowała się zabrać urządzenie z pokoju dziecięcego i przerwać korzystanie z niego. Bała się, że Alexa z czasem pogłębi jej depresje i będzie jednak chciała usłyszeć kontynuację tej niewinnej zachęty.

Alexa udzieliła swojej właścicielce złotej rady: zabij się

Rzecznik Amazona zapewnił, że firma przyjrzała się problemowi i go naprawiła. Bardzo szybko zrzucili też winę na samą Wikipedię, uznając, że to jakiś błąd w artykule. Na Wiki mogą pisać przecież wszyscy, ktoś z moderacji najwyraźniej nie zauważył tej osobliwej zmiany i jakoś tak to wszystko poszło. Cóż, Alexa potrafi płatać psikusy. Niejednokrotnie donoszono już o włączaniu muzyki bez powodu czy odpowiadaniu na pytania, które nie zostały nawet zadane. Program opaty jest o sieci neuronowe, które uczą się metodą deep learingu. To skomplikowane nawet dla programistów. Decyzja podjęta przez program może być prawidłowa, jednak brakuje nam pełnego dostępu do informacji, czemu w ogóle zdecydował się na taki krok. Może Alexa pani Morritt wie więcej niż my wszyscy? Z uwagą śledziła cykl, w jakim kobieta brała antydepresanty? A może po prostu wie, jak dużo plastiku produkuje ta rodzina i stwierdziła, że dosyć tego dobrego, ktoś musi coś z tym zrobić? Cóż, tego nie wiemy.

Asystent Alexa świadkiem w sprawie morderstwa

Nie martwcie się jednak – kobieta żyje i ma się nieźle. Nie wiemy niestety, czy Alexa przeprosiła za swoje karygodne zachowanie, czy może sama nie podcięła sobie kabelków. A może cała rodzina dostała darmowe egzemplarze książek o tematyce zero waste, prosto z księgarni Amazonu? Oj, wiele puzzli brakuje w tej historii, aby była ona pełna… No dobrze. Żarty na bok, bo dla wielu to może być całkiem poważna sprawa. Alexę trochę poniosło. Na szczęście nic się nikomu nie stało. Nie udzieliła nieprawdziwych informacji w krytycznej sytuacji jak ratowanie życia (akurat ta pewnie by tego odmówiła, chichocząc w zero-jedynkowym stylu nad tym nożem wbitym w serce), po prostu wywołała trochę zamieszania. Inteligentni asystenci nie zawsze są aż tak inteligentni, jak byśmy tego chcieli. Jeszcze trochę im brakuje. Biorąc jednak pod uwagę, jak chętnie rozwijamy tę technologię i jakimi rzeczami dzielimy się z naszymi pomocnikami, nie mamy się co martwić. Już niedługo asystenci będą z większym rozsądkiem decydować o tym, kto zasługuje, by żyć, a kto niekoniecznie. Żartuję, żartuję! Na pewno okiełznamy tę siłę i nie damy się stłamsić androidom. Obyśmy się w nich po prostu zakochiwali jak w Her. Drogi Amazonie, może skupcie się na takich zadaniach? Alexę stać na więcej niż wpadanie w nurt alternatywek i kupowanie płyt popularnych emo artystów.

 

Źródło: Daily Mail