8

Akcjonariusze walczą o oddanie Yahoo w ręce Microsoftu.

Miliarder Carl Icahn ogłosił niedawno, że stanie do walki z zarządem firmy Yahoo i będzie się starał odwołać go podczas dorocznego spotkania akcjonariuszy, które ma się odbyć 3 lipca. Carl Icahn w przeciągu ostatnich 10 dni nabył 52 miliony akcji oraz stara się o zakup kolejnych udziałów firmy za łączną kwotę 2,5 miliarda dolarów. Dodatkowo […]

Miliarder Carl Icahn ogłosił niedawno, że stanie do walki z zarządem firmy Yahoo i będzie się starał odwołać go podczas dorocznego spotkania akcjonariuszy, które ma się odbyć 3 lipca.

Carl Icahn w przeciągu ostatnich 10 dni nabył 52 miliony akcji oraz stara się o zakup kolejnych udziałów firmy za łączną kwotę 2,5 miliarda dolarów.

Dodatkowo Icahn uformował grupę 10 przyszłych dyrektorów, którzy popierają jego plan usunięcie dotychczasowego zarządu i powołania nowego, którego głównym zdaniem będzie powrót do negocjacji z Microsoftem.

Carl Icahn poinformował zarząd Yahoo o swoich planach. W informacji jako przesłał na ręce Roy Bostock (chairman Yahoo) jako główny powód swojej reakcji podał irracjonalne i nieodpowiedzialne zachowanie zarządu spółki która pozbawiła akcjonariuszy możliwości powiększenia zysków z akcji o ponad 70%.

It is clear to me that the board of directors of Yahoo has acted irrationally and lost the faith of shareholders and Microsoft. It is quite obvious that Microsoft’s bid of $33 per share is a superior alternative to Yahoo’s prospects on a standalone basis. I am perplexed by the board’s actions. It is irresponsible to hide behind management’s more than overly optimistic financial forecasts. It is unconscionable that you have not allowed your shareholders to choose to accept an offer that represented a 72% premium over Yahoo’s closing price of $19.18 on the day before the initial Microsoft offer.

Jak widać Yahoo znalazło się ponownie w poważnych tarapatach. Najważniejszym pytaniem jest jednak czy Microsoft będzie nadal zainteresowany zakupem Yahoo?

Moim zdaniem Microsoft podejmie ponownie negocjacje z tym, że tym razem będzie w uprzywilejowanej sytuacji. Warto też zwrócić uwagę, iż Microsoft grzecznie wycofał się poprzednio z zapowiedzianego siłowego przejęcia firmy, z pewnością przewidywał już wtedy, że będą to próbowali zrobić za niego niezadowoleni udziałowcy Yahoo.

Gdyby plan Icahna udało się przeprowadzić i ponowić z sukcesem negocjacje to był by to prawdziwy majstersztyk w wykonaniu Microsoftu. Wygrał by zarówno z finansowego jak i z PR-owego punktu widzenia.

Dalsza część historii „zamachu na zarząd” Yahoo zapewne na dniach – finał 3 lipca więc już niedługo.