12

Akcjonariusze Nokii zdecydowali o przyszłości firmy

Na początku września świat obiegła elektryzująca wiadomość: Microsoft kupił Nokię. Wydarzenie faktycznie dużego kalibru, ale po pierwsze, Amerykanie kupili tylko część fińskiej firmy (wiele osób do dzisiaj ma z tym problem), a po drugie, deklaracje decydentów obu firm nie oznaczały w tym przypadku przypieczętowania całej transakcji. Na to rynek czekał do… 19 listopada, czyli do […]

Na początku września świat obiegła elektryzująca wiadomość: Microsoft kupił Nokię. Wydarzenie faktycznie dużego kalibru, ale po pierwsze, Amerykanie kupili tylko część fińskiej firmy (wiele osób do dzisiaj ma z tym problem), a po drugie, deklaracje decydentów obu firm nie oznaczały w tym przypadku przypieczętowania całej transakcji. Na to rynek czekał do… 19 listopada, czyli do dzisiaj. Jak się sprawy potoczyły?

Nie zamierzam przeciągać i budować sztucznego napięcia: udziałowcy Nokii zdecydowali o sprzedaży Microsoftowi oddziału Devices & Services. W głosowaniu udział wzięli akcjonariusze, którzy w sumie posiadają 80% papierów wartościowych firmy. Co ciekawe, za transakcją z Microsoftem głosowało aż 99,7% inwestorów. Nie było zatem zażartej batalii między zwolennikami i przeciwnikami sprzedaży, sprawa została już wcześniej przypieczętowana, a teraz faktycznie mieliśmy formalne działania (ich kolejną odsłonę stanowią decyzje organów antymonopolowych, ale i tu MS oraz Nokia nie powinny trafić na bariery). Zamknięcie tematu zaplanowano na pierwszy kwartał 2014 roku – to raptem za kilka miesięcy, więc należy się spodziewać, że teraz zmiany nabiorą rozpędu.

Jeżeli ktoś jeszcze nie słyszał o transakcji Microsoftu i Nokii (bo np. spędził kilka ostatnich miesięcy na bezludnej wyspie albo w ramach zakładu z kolegami nie opuszczał pokoju odciętego od źródeł informacji), to przypominam, że amerykański gigant kupuje jeden z oddziałów Nokii (Devices and Services, czyli część firmy odpowiedzialną za telefony, smartfony, a ostatnio też tablety) i zapłaci za to Finom 7,17 mld dolarów (część tej kwoty przeznaczona jest na patenty Nokii). Do Microsoftu przejdzie ponad 30 tys. pracowników fińskiej korporacji (na czele z byłym CEO europejskiej legendy, Stephenem Elopem, który może się stać jedną z najważniejszych osób w korporacji z Redmond).

Nokia przez kilka lat nie będzie mogła wypuszczać urządzeń mobilnych pod swoim brandem. Jednocześnie jednak Microsoft nie będzie mógł używać ich logo na wszystkich sprzedawanych telefonach – napis „Nokia” pojawi się jedynie na najtańszych urządzeniach (tzw. feature phones). MS może korzystać z tej nazwy we wspomnianym przypadku przez dekadę. Zastanawiam się, ile urządzeń tego typu będzie sprzedawanych za dziesięć lat? Całkowicie wyparują z rynku, będą stanowiły niewielką jego część, czy może uda im się utrzymać znaczące udziały?

Microsoft przejmuje także prawa do linii (i nazw) Lumia oraz Asha. Na tej podstawie można wywnioskować, że niedługo na rynek zaczną trafiać smartfony Microsoft Lumia. Chociaż dyskutowane są również alternatywne nazwy, to ta propozycja wydaje się najbardziej sensowna (przyznam szczerze, iż byłbym zaskoczony, gdyby Amerykanie postanowili sprzedawać smartfony z nazwą Surface). Czym zajmie się Nokia? Rozwojem usług HERE, opracowywaniem nowych technologii oraz działaniem w sektorze infrastruktury telekomunikacyjnej.

Chyba czas napisać to ostatecznie i nieodwołalnie: Nokia kończy swoją przygodę z biznesem komórkowym. Przynajmniej na kilka najbliższych lat. Za parę kwartałów będziemy pewnie rzadziej wspominać o tym legendarnym producencie, ale nie oznacza to, że znika on z rynku. Stanie się po prostu mniej widoczny…

Źródło grafiki: lazytechguys.com