airdrop
50

Funkcja zbliżona do Airdrop trafia do Androida. W końcu!

Prace nad funkcjonalnością znaną z iPhonów trwają już od jakiegoś czasu. Szybciej od Google opracował ją m.in. Samsung. Najnowsze doniesienia wskazują jednak, że z przesyłania plików "ala Airdrop" będzie mógł cieszyć się każdy posiadacz telefonu z Androidem 11.

Fani Apple i Androida od lat spierają się, który z systemów oferuje więcej ciekawych i użytecznych rozwiązań. Jedną z funkcji, która bardzo często pojawia się w takich dyskusjach jest Airdrop, czyli możliwość przesyłu plików i adresów URL z jednego urządzenia Apple do drugiego. Dzięki wykorzystaniu łączności Bluetooth i Wi-Fi urządzenia automatycznie mają możliwość automatycznego rozpoznawania się nawzajem oraz zapisywania innego smarfonu bądź tabletu w swoich kontaktach. Dzięki temu zarządzanie funkcją jest proste i intuicyjne.

Chińczycy i Koreańczycy w ofensywie

Nie jest tak, że Google jest nieświadome tego, że jego system operacyjny cierpi na brak funkcjonalności zbliżonej do Airdrop. Wręcz przeciwnie – inżynierowie firmy w pocie czoła pracują nad nią już od jakiegoś czasu. Problem polegał na tym, że prace te trwały tak długo, iż producenci telefonów z Androidem postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Jako pierwszy podobną funkcję w swoich smartfonach zaimplementował Samsung. Obok niego podobne w działaniu rozwiązanie pokazał Huawei, pozwalając bezprzewodowo łączyć telefony i komputery z serii Matebook. Finalnie za swoją wersję Airdrop wzięły się do spóły trzy firmy – Oppo, Vivo i Xiaomi. Teraz jednak słuszność wszystkich tych starań, mających na celu opracowanie własnego standardu, stoi pod znakiem zapytania. Dlaczego? Ponieważ natywne obsługiwanie bezpośrednich połączeń pomiędzy smartfonami może zawitać już do najbliższej wersji Androida.

„Nearby Sharing” to już oficjalnie „Fast Share”

Już jakiś czas temu prezentowaliśmy wam materiał, na którym udało się przesłać plik pomiędzy dwoma telefonami w sposób zbliżony do Airdrop. Operacja ta nie była jednal ani szybka, ani wygodna i w sumie przekazane zdjęcie już łatwiej byłoby by wysłać na drugie urządzenie mailem. Wychodzi jednak na to, że Google od tamtego czasu nie próżnowało, znacznie poprawiło działanie funkcji i premiera finalnej wersji produktu czeka nas lada moment. Mocnym dowodem na to jest wpis w dokumentacji technicznej dla drugiej wersji deweloperskiej Androida 11. Można w niej przeczytać, że:

Podczas przesyłania plików za pomocą Fast Share pomiędzy dwoma Pixelami 4, operacja przebiega pomyślnie, ale UI urządzenia, które otrzymuje plik, twierdzi, że go nie otrzymało.

Notatka ta wskazuje, że od strony technologicznej, cały proces jest już gotowy, a do doszlifowania zostały tylko detale związane z interfejsem. Dlatego też możemy sądzić, że do premiery Androida 11 inżynierowie Google będą w stanie uruchomić funkcję, na którą czeka tak wiele osób. Jeżeli tak by się stało, to najnowsza wersja Androida byłaby jedną z najbardziej przełomowych w ostatniej historii marki. Z drugiej jednak strony, patrząc jakie problemy miało Google z poprawną implementacją trybu ciemnego, jestem przekonany, że przy premierze „Google Airdrop” możemy się spodziewać kilku ciekawych” kwiatków”.

Źródło: Phonearena