133

AdTaily już nie dla małych wydawców

AdTaily to jeden z bardziej znanych polskich startupów, który od samego początku zbierał dobre recenzje, reklamując się jako system reklamowy dla małych wydawców, w którym to systemie wydwca jest najważniejszy. Niestety, mali wydawcy o AdTaily mogą już chyba zapomnieć, a ja odnoszę przykre wrażenie, że firma pokazała tymże małym wydawcwom środkowy palec. Zbyt brutalnie? Może… […]

AdTaily to jeden z bardziej znanych polskich startupów, który od samego początku zbierał dobre recenzje, reklamując się jako system reklamowy dla małych wydawców, w którym to systemie wydwca jest najważniejszy. Niestety, mali wydawcy o AdTaily mogą już chyba zapomnieć, a ja odnoszę przykre wrażenie, że firma pokazała tymże małym wydawcwom środkowy palec. Zbyt brutalnie? Może… reklamodawcy na pewno nie stracą. Za to stracą mali wydawcy. Ci „najważniejsi”…

O co chodzi? Kilka dni temu AdTaily wprowadziło kilka zmian w swoich usługach, jedną z tych zmian jest wymuszenie na reklamodawcach określonych przedziałów czasowych odnośnie wyświetlania reklam. Ujmując to prościej, to nie reklamodawca ustali sobie, przez jaki okres chce wyświetlać reklamę w naszym serwisie, zrobi to za niego AdTaily, serwując reklamodawcy kilka przykładowych okresów wyświetlania.

Przypomnę, że wcześniej, to reklamodawca mógł sobie decydować o okresie wyświetlania reklamy, tym samym mógł sobie ustawić reklamę na jeden dzień, albo na pięć dni, albo na dwadzieścia dni. Teraz, jeśli AdTaily takiego okresu nie da, to reklamodawca nic z tym nie zrobi. Dlaczego wprowadzono te zmiany? By polepszyć życie reklamodawców i wydawców.

AdTaily tłumaczy we wpisie na swoim blogu:

Przy wyborze długości trwania kampanii domyślnie będzie zaznaczona taka ilość dni jaka jest optymalna dla uzyskania dobrych rezultatów. Poza tym – szczególnie w przypadku małych serwisów – wybór ilości dni zostanie ograniczony tak, żeby reklamodawcy byli w stanie kupić tylko takie kampanie które mają potencjał na wygenerowanie odpowiedniej ilości odsłon czy kliknięć.

Innymi słowy, “my wiemy lepiej”. Jeśli strona ma więc mało odsłon, to AdTaily tak wszystko przeliczy, że reklamę wykupimy nie na np. tydzień, ale na cały miesiąc – oczywiście za większą sumę pieniędzy. AdTaily tłumaczy się, że dzięki dłuższemu okresowi wyświetlania reklam jest większe prawdopodobieństwo, że reklama przyniesie pozytywne rezultaty reklamodawcy, a tym samym ten wróci na serwis, by jeszcze więcej zapłacić wydawcy i wszyscy będą zadowoleni. No, niestety nie wszyscy.

Większe koszty reklamy na mniejszych stronach i brak możliwości regulowania okresów wyświetlania reklamy, raczej przyczyni się do zmniejszenia zainteresowania reklamą na mniejszych serwisach, ot co. Tym samym nie tylko AdTaily straci, ale przede wszystkim, stracą wydawcy. Ci sami wydawcy, o których AdTaily przez ostatnie lata powtarzało, że są najważniejsi. Wychodzi jednak na to, że kasa jest ważniejsza od wydawców.

To mnie jednak nie dziwi, dorosły przecież jestem. Firmę robi się dla pieniędzy. Tylko czuje się ten niesmak, kiedy po kilku latach wspierania małych wydawców, teraz AdTaily postanowiło pokazać im środkowy palec, wszystkich wokół klasyfikując jako małe dzieci, które nie muszą mieć możliwości swobodnego określania czasu wyświetlania reklamy.

Czy reklamodawcy skorzystają na nowych funkcjach AdTaily? Raczej nie będzie zmiany – kto widział dobre rezultaty, ten widział i dalej będzie z serwisu korzystał. Kto przyzwyczaił się do krótkich okresów reklamowych, ten pewnie AdTaily sobie daruje, nawet jeśli był zadowolony, przyzwyczajenia robią przecież swoje. Kto nie był zadowolony, ten i tak się nie reklamował. Reklamodawcy ani nie stracą, ani nie zyskają.

Za to AdTaily straci małych wydawców, w myśl zasady, jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. I choć jestem dużym chłopcem i rozumiem kwestię pieniędzy i biznesu, to jednak niesmak pozostaje, a samemu AdTaily zalecam jak najszybsze usunięcie ze strony głównej serwisu zdania “WYDAWCA JEST NAJWAŻNIEJSZY” – bo już nie jest.